Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Natalia Estemirowa

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Iwona Sokulska
 
„Zabójstwo Natalii Estemirowej, czeczeńskiej obrończyni praw człowieka, jest bliskie wyjaśnienia” - ogłosił prezes komitetu śledczego przy rosyjskiej Prokuraturze Aleksander Bastrykin podczas uroczystej Konferencji poświęconej 55-leciu służby  kryminalistycznej.  
Jak przyznaje nadzorujący śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarki Igor Sobol – sprawca zbrodni jest już właściwie znany, jednakże wiedzieć a mieć dowody umożliwiające aresztowanie to dwie różne sprawy.
 
 
Prawda tylko z pozoru wydaje się być bliska wyjaśnienia... Niezależnie od tego kto zlecił morderstwo, jest ono dowodem na brak politycznej woli na szczytach rosyjskiej władzy do ścigania sprawców coraz liczniejszych aktów przemocy wobec oponentów władzy. 
 
 
Natalia Estemirowa została uprowadzona 15 lipca 2009 roku w pobliżu swojego domu w stolicy Czeczenii, Groznym. Kilka godzin później znaleziono ją zabitą w sąsiedniej Inguszetii. Nieznani sprawcy postrzelili ją w okolice głowy i klatki piersiowej. Była nauczycielka historii, działaczka Memoriału – Estemirowa, dokumentowała przypadki łamania praw człowieka w Czeczenii. Od dziesięciu lat badała warunki panujące w czeczeńskich aresztach śledczych, więzieniach, prowadziła dochodzenia w sprawie porwań i zabójstw. Sporządzała spisy zaginionych bez wieści, pomagała uciekinierom. Po objęciu władzy prezydenckiej  w 2007 roku przez Ramzana Kadyrowa, Estemirowa została mianowana przewodniczącą Komisji Praw Człowieka. Krótko jednak przyszło jej piastować tę pozycję, bowiem nie mogła zgodzić się na łamanie zasad świeckiego państwa. Na nakaz noszenia chusty na głowie przez przedstawicielki płci żeńskiej odpowiedziała stanowczo: „To jest osobista sprawa kobiety i jej stosunku do religii.”
 
Nominowana do nagrody im. Sacharowa w 2004 roku, odznaczona medalem im. Roberta Szumana przyznawanym przez Parlament Europejski w styczniu 2005 roku, a także  laureatka nagrody im. Anny Politkowskiej przyznawanej przez inicjatywę Kobiet Nagrody Nobla w 2007, za swoją działalność była wielokrotnie krytykowana przez władze Republiki Czeczeńskiej. Nie tylko w sprawie chusty…Prezydent Czeczenii w rozmowie z dziennikarzami oświadczył, że Natalia Estemirowa fałszuje materiały w celu destabilizacji sytuacji w regionie. Krytykowanie dziennikarki, nazywanie jej „nikomu niepotrzebną kobietą bez honoru, godności i sumienia”, a także kierowane pod jej adresem pogróżki posłużyły Olegowi Orłowi – szefowi Memoriału – do obarczenia Kadyrowa współwiną śmierci aktywistki organizacji praw człowieka. Odpowiedzią prezydenta była wygrana sprawa o zniesławienie. Sąd wydał nakaz wypłaty odszkodowania i wycofania się Orłowa z oskarżeń pod adresem prezydenta. Zdaniem Orłowa, niezależnie od tego czy to był osobisty rozkaz Prezydenta, czy sprawka jego otoczenia, czy też pomysł podwładnych, winny jest Kadyrow. Niewykluczone, że  nawet nie wiedział, że podjęto działania na rzecz zgładzenia Estemirowej. To jednak on utrzymuje w Czeczenii system zastraszania i eliminowania przeciwników podważających jego autorytet i nieomylność. I będzie teraz krył zabójców Estemirowej.
 
Dlaczego musiała zginąć właśnie teraz? W kwietniu 2007 roku został odwołany przez Federację Rosyjską stan operacji antyterrorystycznej. Moskwa wyprowadzając z Czeczenii swoje wojska i urzędy oddała Czeczenię we władanie Kadyrowa. Ten z kolei chcąc udowodnić kontrolę nad swoim terytorium nasilił pogrom, eliminując niewygodnych oponentów jego władzy. W czasie najostrzejszego terroru Natasza prowadziła własne śledztwo w sprawie morderstwa czeczeńskiej dziewczyny, za którym mogli stać kadyrowcy. Najdrażliwsza była jednak sprawa publicznej egzekucji w wiosce Achkinczu-Borzoj. Porwano stamtąd Czeczena podejrzanego o pomoc „zbrojnej opozycji” i na oczach zebranych ludzi rozstrzelano go bez sądu i śledztwa. To dzięki Estemirowej popełniane zbrodnie były ujawnione i naświetlane. W zamian otrzymała w miejscowej telewizji przydomek „agentki wrogich sił” oraz upomnienie w sytuacji skrajnego niezadowolenia władzy od kadyrowskiego „przedstawiciela praw człowieka” Nurdiego Nuchażijewa. Reakcja prezydenta Czeczenii na zabójstwo obrończyni praw człowieka była, jakże by inaczej, jednoznaczna: Kadyrow zestawił morderców Natalii w jednym rzędzie z terrorystami i wahabitami przelewających krew tysięcy niewinnych ludzi.  Także prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew, przebywający w momencie zabójstwa Estemirowej w Niemczech, wyraził oburzenie w obliczu tego haniebnego czynu, złożył wyrazy współczucia najbliższym zmarłej dziennikarki i wydał polecenie prokuraturze przyjęcia wszelkich starań dla rozwiązania sprawy. Jednocześnie, stanął w obronie Kadyrowa. Odpowiadając na pytanie niemieckich dziennikarzy o motywy zabójstwa, uznał wersję współudziału czeczeńskiego przywódcy za prymitywną prowokację. Zważywszy na reakcję na zabójstwo Anny Politkowskiej ówczesnego prezydenta Władymira Putina, kiedy to nastąpiło długie milczenie, natychmiastowy odzew Miedwiediewa może wydawać się jakimś krokiem na przód. Oleg Orłow jednak nie pała optymizmem: „Prezydent Miedwiediew od roku zalewa nas słowami o praworządności, liberalizmie, demokracji. I nic. Zmiana retoryki to żadna zmiana. Może ma po prostu lepszych speców od wizerunku? Na Kaukazie nic się nie zmienia - to czarna dziura, gdzie nie przestrzega się rosyjskiej konstytucji i prawa. I dzieje się to z pełnym przyzwoleniem Kremla”.
 
Mimo wrażenia ogólnej stabilizacji w republice, gdzie ostatnią większą akcją terrorystyczną było zajęcie szkoły w Biesłanie, dla zwykłych ludzi, zarówno dla tych którzy pracują w strukturach Kadyrowa, jak i tych którzy wolą się nie narażać, życie w Czeczeni nie jest groźne. Opozycjoniści jednak nie mogą spać spokojnie. Dla nich sytuacja w Czeczenii niewiele zmieniła się od drugiej wojny Czeczeńskiej. Armia Ramzana Kadyrowa, której publicznym krytykiem była Estemirowa, budzi wśród nich postrach nie mniejszy niż rosyjska armia kontraktowa. Lista ofiar wśród walczących o prawa człowieka w Czeczenii jest długa. Począwszy od Anny Politkowskiej zabitej w 2006 roku, adwokata Stanisława Markiełowa, jedynego rosyjskiego adwokata zaangażowanego w obronę Czeczenów, poprzez członków organizacji „Uratujmy pokolenie” wspierających czeczeńską młodzież, na anonimowych działaczach kończąc. Lista wydaje się nie mieć końca, gdyż a północnym Kaukazie nadal dochodzi do kolejnych form łamania praw człowieka. Sęk w tym, że odkąd Memoriał zawiesił swoją działalność ze względu na bezpieczeństwo swoich pracowników, o kolejnych aktach możemy się już nie dowiedzieć. Czy przyznanie tegorocznej nagrody im. Sacharowa na rzecz Wolności Myśli dla Memoriału przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka przyczyni się do zmian na lepsze? Wprawdzie przesłanie tej nagrody ma szczytny cel przerwania kręgu strachu i przemocy otaczającego obrońców praw człowieka w Federacji Rosyjskiej, jednakże czy rzeczywiście wniesie ona realny wkład na ulepszenie sytuacji…? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam jednak pewnie jeszcze długo poczekać.
 
 
 
 
 
 
Tags:

Reklama