Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Bliski Wschód | Polityka

   BezpieczeństwoGospodarkaKulturaPrawoPolityka                                                                                       Powrót do Bliski Wschód
 

Rocznica drugiego Tahriru

Autorzy: 
Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk

Jak wygląda Kair dzień po zamachu na Prokuratora Generalnego Hiszama Barakata? Czy coś jeszcze zostało z Arabskiej Wiosny Ludów? Czy może tylko same rocznice protestów na placu Tahrir? Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk prosto z Kairu: Dzisiaj, 30 czerwca przypada rocznica.

Kwestia niepodległości Palestyny w polityce Watykanu

Autorzy: 
Justyna Cywoniuk

 Skomplikowana sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz coraz szersze uznawanie konieczności powstania niepodległej Palestyny, skłaniają do rozważań na temat stanowiska papiestwa w przedmiotowej sprawie. Nieprawdą bowiem jest, że Szwecja jako pierwszy kraj europejski uznała państwo palestyńskie, a najlepszym tego dowodem pozostają chociażby wypowiedzi Dmitrija Miedwiediewa, czy zwierzchnika Kościoła Rzymskokatolickiego – obie z 2011 roku.

Antysemityzm w Iranie Mahmuda Ahmadineżada

Autorzy: 
Dariusz Krajewski

W lipcu 2005 roku Islamska Republika Iranu i większość państw Zachodu, wybitnie zainteresowanych układem sił na Bliskim Wschodzie i w rejonie Zatoki Perskiej, przeżyła szok. W odbywających się wyborach prezydenckich nie zwyciężył - wbrew przewidywaniom większości polityków i komentatorów - faworyzowany Ali Akbar Haszemi Rafsandżani, który jeszcze na przełomie lat 80. i 90. dwukrotnie sprawował funkcje prezydenta kraju. Zwycięzcą, dzięki wsparciu najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego i elementów siłowych, w tym Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i basidżów, okazał się nieznany szerzej opinii publicznej doktor inżynierii budownictwa i planowania transportu, Mahmud Ahmadineżad.

Czy Arabia Saudyjska będzie następna?

Autorzy: 
Robert M. Danin

Mające ostatnio miejsce demonstracje i przemoc we wschodniej prowincji w Arabii Saudyjskiej, skutkujące czterema zabitymi dziewięcioma rannymi, nasuwają pytanie: Czy Arabia Saudyjska będzie następnym krajem, do którego dotrze fala społecznych niepokojów omiatająca świat arabski?

Czemu Irańczycy nie lubią Brytyjczyków?

Autorzy: 
Robert Fisk

To niesamowita ironia, że Irańczycy lepiej od Brytyjczyków znają historię anglo-perskich relacji. Kiedy niedługo po objęciu urzędu minister przewodnictwa islamskiego poprosił Harveya Morrisa, wysłannika Reutersa w porewolucyjnym Iranie, o historię jego agencji, ten zwrócił się do biura w Londynie o przysłanie mu biografii barona von Reutera i z przerażeniem odkrył, że założyciel największej na świecie agencji informacyjnej zarobił ogromne pieniądze na budowie perskich linii kolejowych. „Jak mam to pokazać ministrowi?” wykrzyknął. „Wychodzi na to, że baron był gorszy od pieprzonego Szacha!” Z czego, oczywiście, minister bardzo dobrze zdawał sobie sprawę.

Iran – demokracja ajatollahów

Autorzy: 
Hooman Majd

W kwietniu 2009 roku ONZ zorganizowała w Genewie konferencję na temat rasizmu. Prezydent Ahmadineżad wygłosił na niej przemówienie zawierające długą tyradę przeciw Izraelowi, postrzegane przez Zachód, a nawet część Irańczyków jako wysoce zapalne. Dzień później przyjaciel mojego ojca, tak jak on – starzejący się dyplomata, wychodził ze swojego mieszkania w Paryżu. Kiedy wszedł do windy, jego długoletni sąsiad ukłonił mu się i przywitał. „Gratulacje !” – powiedział. „A to z jakiego powodu ?” – dociekał przyjaciel ojca. „Votre président ! – odparł sąsiad. – Iran jest jedynym krajem, który nie boi się rzucić wyzwania Ameryce i Izraelowi, jedynym państwem na świecie, które wstawia się za Palestyńczykami !”

Na Zachodzie minus jeden, w Syrii bez zmian

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Afryka Północna stanie się na długo symbolem wyzwoleńczej walki narodowej przeciwko despotom i dyktatorom. Będzie też symbolem ludzkiej siły, która – choć wydawała się starej i znudzonej Europie mitem pięknych czasów ideologicznych uwertur – nadal jest nośnikiem rewolucyjnych zmian. Przy okazji arabskiej Wiosny Ludów widać też, jak bardzo narody pozornie sobie bliskie, mogą się od siebie różnić.

 

Bliski Wschód - powtórka z historii?

Autorzy: 
Przemysław Benken

Nikt nie ma obecnie wątpliwości, że jesteśmy świadkami poważnych przemian na Bliskim Wschodzie o charakterze wręcz historycznym, których skalę będzie się być może w przyszłości porównywać z „Jesienią Narodów” w Europie Środkowo - Wschodniej. Pytaniem otwartym pozostaje kierunek przemian, które zachodzą obecnie m.in. w Tunezji, Egipcie, Libii, a które mogą objąć jeszcze Algierię, Syrię, a nawet Iran. Pytanie to jest niezwykle ważne w kontekście istnienia olbrzymich złóż surowców naturalnych, znajdujących się na obszarze wymienionych państw.

„Człowiek Hezbollahu” premierem Libanu

Autorzy: 
Martyna Zielińska

Pod nieobecność premiera Libanu Saada Haririego doszło w kraju do poważnego kryzysu rządowego. Z trzydziestoosobowego rządu premiera Harririego odeszło 11 ministrów popierających Hezbollah.

 

Koncepcja Strategicznej Głębi (Stratejik Derinlik) jako nowa doktryna polityki zagranicznej Turcji

Autorzy: 
Justyna Głogowska

W 2002 roku w polityce zagranicznej Turcji rozpoczął się proces zmian, który trwa do dziś. Wraz z dojściem do władzy Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP) Turcja rozpoczęła realizację wielowektorowej polityki zagranicznej polegającej na zacieśnianiu relacji z państwami sąsiednich regionów. „Nowa” polityka zagraniczna Ankary w znacznej mierze oparta jest na koncepcji „Strategicznej Głębi” opracowanej przez obecnego tureckiego ministra spraw zagranicznych Ahmeta Davutoğlu.

 

Przetasowanie na politycznej scenie Izraela. Co dalej z Partią Pracy?

Autorzy: 
Paulina Biernacka

 17 stycznia 2011 roku zapisał się na politycznej scenie Izraela jako kolejny dzień dużych zmian. Ehud Barak, obecny wicepremier i minister obrony Izraela, ogłosił odejście z centro-lewicowej Partii Pracy, której był liderem. Decyzja ta była całkowitym zaskoczeniem dla jego kolegów partyjnych, ale wbrew pozorom, wywołała optymizm i pozytywne poruszenie po lewej stronie sceny politycznej.

 

Ewolucja w Egipcie?

Autorzy: 
Patryk Gorgol

 

Nie ustają protesty w Egipcie. Prezydent Mubarak zapowiedział, iż nie wystartuje w następnych wyborach prezydenckich, ale o tym było już wiadomo przed wybuchem “dni gniewu”. Najważniejsze jest teraz, że do poważnych zmian w Egipcie będzie musiało dojść – pytanie tylko – kiedy?

 

A w międzyczasie w Jordanii...

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

W obliczu rosnących protestów przeciwko wzrostowi cen paliw i żywności, król Jordanii Abdullah II postanowił o rozwiązaniu rządu Samira Rifai'ego. Nowych szefem rządu został były generał, a także były ambasador Jordanii w Izraelu Maaruf Bakhit. Obserwując sytuację ma się wrażenie pewnego de javu i przypomina się poprzednie rozwiązanie rządu pod presją zarzutów o nieuczciwe wybory parlamentarne. Ponadto, Maaruf Bakhit pełnił już w przeszłości funkcję premiera i odszedł w atmosferze oskarżeń o nieumiejętność przeprowadzenia reform. A takie właśnie zadanie dostał od króla przy nominacji.

Zamieszki antyrządowe w Jemenie

Autorzy: 
Martyna Nejman

Po Tunezji i Egipcie przyszedł czas na Jemen. Protesty antyrządowe rozpoczęły się w 27 stycznia w czterech różnych częściach miasta, a ich celem jest obalenie rządów prezydenta Alego Abdullaha Saliha, który urząd sprawuje nieprzerwanie od 32 lat.

„Prezydent Tunezji odszedł po 20 latach. 30 lat w Jemenie wystarczy” - krzyczeli demonstranci, żądając rezygnacji Saliha, który w 2006 roku po raz kolejny wybrany został na kadencję, trwającą 7 lat. Opozycjoniści twierdzą również, że parlament zamierza wprowadzić poprawkę do konstytucji umożliwiającą Salihowi dożywotnią prezydenturę. Zapowiedział on z resztą, że zamierza przekazać urząd swojemu synowi.

Hezbollah bierze Liban i pozdrawia WikiLeaks

Autorzy: 
Patryk Gorgol

Sunnita, Nadżib Nikati, został nominowany na premiera Libanu. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie fakt, iż stoi za nim Partia Boga, czyli Hezbollah, który wcześniej skutecznie zdemontował rząd Saada Haririego poprzez jednoczesne złożenie 11 dymisji w czasie wizyty premiera w Stanach Zjednoczonych. 

Tunezyjskie męczeństwo

Autorzy: 
Martyna Zielińska

Kojarzoną dotąd głównie z letnimi wakacjami Tunezję wstrząsnęła w ostatnim czasie krwawa rewolucja. Wybuch niepokojów w tym kraju zaskoczył wszystkich znawców tematu. Do tej pory uważano ten kraj za stabilny oraz spokojny. Zaskoczeniem dla wszystkich był fakt, że prezydent Tunezji uciekł z kraju, a nowopowołany rząd tymczasowy podejmuje nieudane jako dotąd próby uspokojenia sytuacji.

Wybuch bomby na izraelskiej scenie politycznej – rozłam w Partii Pracy

Autorzy: 
Patryk Gorgol

Prawdziwą bombę odpalił wicepremier i minister obrony narodowej Izraela – Ehud Barak, związany wcześniej z Partią Pracy, aż do czasu rozłamu, lider tego ugrupowania.

 

Oblicze dyktatury

Autorzy: 
Beata Dellali i Sonia Azzam

Jaśmin jest pięknym, delikatnym kwiatem o ślicznym zapachu. To, co dzieje się w Tunezji jest brutalne i krwawe, dlatego trudno mi zrozumieć, dlaczego media europejskie nazwały te wydarzenia rewolucją “jaśminową”. Żyłam pod rządami Ben Alego i partii RCD 23 lat i wiem, o co walczą moi rodacy. Solidaryzuję się z nimi z całego serca i płaczę nad każdym Tunezyjczykiem, który oddał życie w tej nierównej walce. Jestem dumna z bycia Tunezyjką!

Reakcje francuskich dzienników na sytuację w Tunezji

Autorzy: 
Bartłomiej Rękawek

W pierwszej połowie stycznia, kiedy media w Polsce analizowały rosyjski raport dotyczący katastrofy smoleńskiej, dzienniki francuskie koncentrowały się na sytuacji w Tunezji. Temat dosłownie zdominował wszystkie możliwe serwisy informacyjne. Zainteresowanie mediów nad Sekwaną nie powinno dziwić, Tunezja była wszak do 1956 roku francuskim protektoratem, a w samej Francji żyje obecnie około 600 tysięcy Tunezyjczyków. Choć nowe tematy wkraczają już nieśmiało na okładki prasy codziennej, Rewolucja – zwana przez wielu „jaśminową” – pozostaje wciąż jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń.

Z arabskich mediów: Odrodzenie arabskiego aktywizmu

Autorzy: 
Lamis Andoni

Mohamed Bou’aziz, młody Tunezyjczyk, który dokonał aktu samopodpalenia 17 grudnia zeszłego roku, wyłania się jako symbol szerszego apelu milionów młodych Arabów, którzy zmagają się z trudnymi warunkami życiowymi.Tak jak wielu Arabów, Bou’aziz - który dziś leczy silne poparzenia - odkrył, że uniwersytecki dyplom nie wystarcza, by zdobyć zatrudnienie. Zajął się sprzedażą owoców. Jednak gdy policja zkonfiskowała jego stragan, podpalił się w akcie rozpaczy i sprzeciwu. Jego czyn był iskrą, która wznieciła protesty w całej Tunezji. Korzeni tego tunezyjskiego “powstania” należy doszukiwać się w śmiercionośnym połączeniu biedy, bezrobocia i politycznej represji: trzech elementów charakterystycznych dla społeczeństw arabskich.

Dwa zamiast jednego, czyli o referendum w Sudanie

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Wydaje się, że większość analityków obserwujących wybory w Sudanie południowym nie miało przez chwilę cienia wątpliwości co do wyników referendum. Południe Sudanu wydaje się odliczać minuty do momentu ogłoszenia niepodległości i niezależności od Chartumu. Długa historia konfliktu pomiędzy obiema częściami tego kraju wskazuje, że decyzja ta będzie służyć interesom obywateli obu części. Czy rzeczywiście tak jednak będzie? Czy taki układ może być pokojowy i bezkonfliktowy?

Starzy przyjaciele

Autorzy: 
Paweł Luty
Na przestrzeni ostatnich 60 lat stosunki polityczne i wojskowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Izraelem były bardzo dobre, a nawet przyjacielskie. Nie bez przyczyny Izrael zyskał miano „niezatapialnego lotniskowca” Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Od momentu jednak, gdy Barack Obama zaczął urzędowanie stosunki Stany Zjednoczone – Izrael uległy pogorszeniu. Czy w świetle ostatnich wydarzeń można mówić o zmianie amerykańskiej polityki bliskowschodniej?

Rada Wojenna w Damaszku

Autorzy: 
Abel Bari Atwan (tłum. Martyna Łoboda)
W zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie między prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem, prezydentem Iranu Mahmudem Ahmadineżadem oraz przywódcą Hezbollahu Hassanem Nasrallą. Trójstronny konwent, który przybrał nazwę „rady wojennej” dyskutował na temat planów, swoich ról i funkcji w razie potencjalnego ataku na jednego lub wszystkich uczestników spotkania.

Jordańskie Bractwo na rozdrożu

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Amal El-Maaytah
Na początku września ze swoich stanowisk w jordańskim Bractwie Muzułmańskim (reprezentowanym przez partię Islamski Front Akcji), odeszło trzech bardzo wysoko postawionych funkcjonariuszy ciała wykonawczego. Przyczyną było przegłosowanie rozwiązania departamentu politycznego organizacji  - jednego z niewielu elementów składowych, który kontrolowali ludzie o poglądach centrowych, umiarkowanych.
 

Nowy ambasador USA w Damaszku

Autorzy: 
Amal El-Maaytah
Stany Zjednoczone postanowiły naprawiać stosunki dyplomatyczne z Syrią poprzez mianowanie w Damaszku nowego ambasadora. Będzie to pierwszy od pięciu lat amerykański ambasador w tym kraju. 
 
W środowym oświadczeniu Białego Domu Barack Obama mianował Roberta Forda, doświadczonego dyplomatę, na stanowisko ambasadora USA w Damaszku. Decyzję tę ma jednak jeszcze potwierdzić Senat USA. 
Jego powołanie świadczy o zaangażowaniu prezydenta Obamy w naprawę stosunków z Syrią, poprawę wizerunku USA w tym kraju oraz efektywniejszą komunikacje miedzy dwoma krajami” – głosiło oświadczenie. Jeśli nominacja zostanie potwierdzona, Ford "zaangażuje rząd Syrii w proces polepszenia stosunków bilateralnych, jednocześnie nie odchodząc od najważniejszych obszarów zainteresowania obu państw”. 

Koniec ery Arafata

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Paweł Szczerkowski, Leszek Szymowski
Jaser Arafat nie żyje. Bliski Wschód stracił człowieka, który przez ostatnie czterdzieści lat rozdawał karty w najważniejszym konflikcie świata. Bliski Wschód nie będzie już bez niego taki sam. Najważniejsze pytanie to kto go zastąpi.
 

System polityczny Izraela

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Magdalena Węglewska
Izrael jest dobrze rozwijającą się demokracją w sercu muzułmańskiego Środkowego Wschodu. Jednak niewiele ponad 50 lat państwowości to zbyt krótki okres, jeżeli chodzi o zbudowanie i rozwinięcie politycznej infrastruktury, zwłaszcza gdy tak wiele uwagi zarówno rządu Izraela, jak i jego społeczeństwa pochłaniały w tym czasie problemy przetrwania państwa, a nie szczegóły jego organizacji.

"Szarony" premier Izraela

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Gniewomir Kuciapski
6 lutego po raz kolejny odbyły się przyspieszone wybory szefa rządu w Izraelu. Ze zdecydowaną przewagą dwudziestu pięciu procent głosów zwyciężył kandydat prawicowej partii Likud, bohaterski dowódca z czasów wojny Jom Kippur, który całe życie stał w opozycji do prób porozumienia pokojowego Izraela z Arabami, Ariel Szaron.
 

Państwa

Reklama