Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Polska-Ukraina. Startegiczne stosunki?

Autorzy: 
Dr Piotr Kuspys
Polskę i Ukrainę – jak przekonują politycy – łączą szczególnie stosunki, od kilku lat nazywane strategicznymi. Wiele się mówi i pisze na ten temat. Ciągle podkreślane są dotychczasowe osiągnięcia w tym zakresie jak i niewyczerpane możliwości, które przyniesie przyszłość. Ale czy tak będzie?
 

Partnerstwo strategiczne to dokładnie zaplanowany, a następnie konsekwentnie realizowany program stosunków dwustronnych, które na liście priorytetów obydwu państw powinny znajdować się na wysokich pozycjach. Czy tak jest w wypadku polsko-ukraińskich relacji?.. Odpowiedź na to pytanie jest trudna, ale zarazem niezbędna, aby móc zweryfikować prawdziwość tezy o strategicznym partnerstwie.

Otóż zaczynając od prezydentury Lecha Wałęsy i Leonida Krawczuka (po stronie ukraińskiej) w trakcie spotkań „na szczytach” deklaracje, obietnice i zapowiedzi dobrych stosunków pojawiają się bez przerwy. Obserwatorzy podobnie komentowali posunięcia Aleksandra Kwaśniewskiego i Leonida Kuczmy, ale do czasu. Wraz ze zmianą władzy na Ukrainie nastąpiły jakościowe zmiany jeśli chodzi o percepcję przez niektóre środowiska dotychczasowych stosunków polsko-ukraińskich. Znawcy dopiero teraz twierdzą, że współpraca ta była nieproduktywna i w żaden sposób nie przyczyniła się do budowania partnerstwa strategicznego. Czy na pewno?.. Najdokładniej wyjaśnić te wątpliwości będą mogli historycy, na co jednak musimy zaczekać przynajmniej kilka lat. Tym czasem można spotkać się z poglądami, które polsko-ukraińską współpracę już skazali na niepowodzenie, pomimo trwających przemian politycznych i społecznych na Ukrainie. W tym gąszczu skrajnych opinii musimy uchwycić wszystkie cenne głosy, pozytywne i krytyczne, aby zdefiniować rzeczywisty poziom współpracy.

Po wydarzeniach „pomarańczowej rewolucji” stosunki polsko-ukraińskie przybrały znowu na znaczeniu. Zarówno w Polsce jak i na Ukrainie utarło się przekonanie, że jeszcze nigdy w ciągu całej historii sąsiedztwa koniunktura polityczno-społeczna nie była tak korzystna jak teraz. Jednak z całej tej sympatii nic nie wynika. Owszem, nie należy spodziewać się cudu po tak krótkim czasie, ale warto zasygnalizować kilka spraw, które wciąż stanowią wezwanie dla obydwu krajów, a ich pomyślne rozwiązanie jest szansą na przełomowe zmiany na lepsze.

W obecnych realiach międzynarodowej kooperacji o poziomie stosunków bilateralnych świadczy intensywność kontaktów politycznych i gospodarczych. O ile w sferze polityki Polska i Ukraina dogadują się znakomicie, o tyle w zakresie wymiany gospodarczej wciąg brakuje wspólnego języka. Zapewne wszyscy niejednokrotnie słyszeli o wspólnym projekcie budowy rurociągu „Odessa-Brody-Gdańsk”. Porozumienia i plany zapoczątkowane jeszcze w latach dziewięćdziesiątych wciąż nie zostały zrealizowane. Co niektórzy winią ze taki stan stronę ukraińską. Czy słusznie, skoro ukraiński odcinek rurociągu został już w całości wybudowany. Obecnie, oddany do eksploatacji, od kilku miesięcy służy to transportowania ropy z tymże w odwrotnym kierunku niż planowano – do Rosji. Jeżeli po stronie polskiej w najbliższym czasie nie zostaną podjęte zdecydowane kroki, aby ten projekt ruszył, taki stan rzeczy utrwali się na dobre. Porozumienie rosyjsko-niemieckie w sprawie transportowania ropy z pominięciem zarówno Ukrainy jak Polski podważa sensowność budowy rurociągu, jeżeli miałaby być kontynuowana za kilka lat, a nie teraz. To samo można powiedzieć o wzajemnych inwestycjach. Polska nie jest w stanie zaoferować Ukrainie konkretnych propozycji, gdyż nie ma na to pieniędzy. Tym czasem Rosja sukcesywnie przejmuje strategiczne sektory ukraińskiej gospodarki. Również ukraińscy przedsiębiorcy - po nieudanej próbie wejścia na polski rynek (Huta Częstochowa) – zainteresowani raczej inwestowaniem w każdym innych krajach, aniżeli Polska.

Przez popieranie przemian nad Dnieprem Polska zyskała wizerunek „ambasadora” Ukrainy w świecie. Po wydarzeniach „pomarańczowej rewolucji” takie wstawiennictwo Polski może okazać się zbędne, gdyż notowania Ukrainy na arenie międzynarodowej znacząco wzrosły. W tych okolicznościach brak dokładnie przemyślanej strategii może doprowadzić do zmarnowania historycznej momentu, który teraz mamy. To samo dotyczy strony ukraińskiej. Stąd też tak ważne jest podjęcie wspólnych prac nad wypracowaniem programu strategicznego partnerstwa, a następnie nad jego konsekwentną realizacją.

Reklama