Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Afryka

Polska rusza na podbój Afryki

Autorzy: 
Patryk Zając

Chińczycy, Brytyjczycy, Francuzi, Amerykanie, a nawet Turcy już od dawna pławią się bezwstydnie w „gospodarczym neokolonializmie”. Polacy natomiast z trudem próbują wbić biało-czerwony sztandar w twardą afrykańską glebę, która zdaje się pomału, ale konsekwentnie, pękać pod jego naporem. Program polskiego rządu „Go Africa” zdaje się odnosić sukces. Kolejne misje gospodarcze do krajów Afryki z udziałem przedstawicieli władz i przedsiębiorców dają nadzieję na szybki rozwój wzajemnych relacji.

O misjach bez retuszu

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk

Praca misjonarza chrześcijańskiego w Afryce jest nieraz bardzo gorzka, trudna i pełna pokus. Przeczytajcie ten frapujący esej, napisany przez ks. dra Przemysława Marka Szewczyka, prezesa stowarzyszenia Dom Wschodni – Domus Orientalis, przebywającego w tej chwili w Kairze, pośród misjonarzy ze zgromadzenia misyjnego „Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA)”. Z Kairu:

Gdzie jest miejsce dla chrześcijanina? ‒ rozważania o papieskim apelu o konieczności mobilizacji chrześcijańskich wartości

Autorzy: 
Justyna Cywoniuk

 Niestabilna sytuacja międzynarodowa w poszczególnych regionach świata oraz apele Papieża Franciszka wygłoszone w Święto Bożego Narodzenia skłaniają do refleksji nad tematem statusu współczesnego chrześcijanina (w rozumieniu wierzącego uznającego zwierzchność papieża ‒ bowiem Franciszek często w swych przemówieniach zawęża owe postrzeganie do takich właśnie wiernych) na poszczególnych kontynentach. Biorąc pod uwagę determinanty kształtujące pozycję i wpływy chrześcijaństwa, a także główne kierunki oddziaływania watykańskiej polityki i dyplomacji, warto jednak zwrócić szczególną uwagę na pozycję chrześcijan w Europie, Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie ‒ bowiem to w odniesieniu do tych części globu papież pochodzący z Argentyny odnosi się najczęściej mówiąc o losie „duchowych poddanych”.

Drony w Afryce

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Pierwsze drony pojawiły się nad Afryką w 2006 roku, jednak pierwszą misją bojową uzbrojonego bezzałogowca było zabicie Mohammeda Atefa w listopadzie 2001 roku. Jeszcze tydzień przed zamachami na Nowy Jork i Waszyngton drony nie były gotowe, choć prace nad uzbrojeniem trwały od lat.

Wyposażone w kamery czy aparaty fotograficzne samoloty bezzałogowe (ang. Unmanned Aerial Vehicle, UAV) latały już nad Irakiem w 1991 roku: odbyły ponad 300 udanych misji w ramach operacji „Pustynna Burza”. Pierwotnie dzielono je na trzy grupy według zasięgu operowania, obecnie wyróżnia się dwie grupy: taktyczne – zasięg do 200 km (tactical) oraz o wydłużonym zasięgu – powyżej 200 km (endurance). Dronami dalekiego zasięgu są Predator oraz Global Hawke. 

John Kerry w Etiopii

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Afryka była wczoraj dla Amerykanów dalekim miejscem na mapie, okropnym obrazkiem w telewizji, celem filantropów. Dziś jest miejscem dla turystów i inwestorów.” - mówił w piątek, 2 maja amerykański Sekretarz Stanu, John Kerry w stolicy Etiopii, Addis Abebie.

Kerry zapewniał o wsparciu amerykańskim dla Afryki w rozwiązywaniu konfliktów i problemów zagrażających wzrostowi gospodarczemu i rozwojowi społecznemu. Stany Zjednoczone jako centrum innowacji oraz Afryka – najszybciej rozwijający się rynek mają wspólnie nieskończone możliwości. 

WANTED - Joseph Kony

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Stany Zjednoczone zdecydowały się wysłać do Ugandy dodatkowe siły w celu złapania Josepha Kony'ego, lidera Armii Bożego Oporu. Kony jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny od 2005 roku za zbrodnie wojenne. Pod koniec lat 80. dwudziestego wieku rząd Ugandy podpisał porozumienie z rebeliantami, pozwalając im wstąpić do ugandyjskiego wojska. Z porozumienia wyłamał się Joseph Kony, tworząc własną armię dla chrześcijańskiej i demokratycznej Ugandy (ang. Uganda Christian Democratic Army). 

Minarety nad Afryką

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Arkadiusz Król

Wystarczy tylko spojrzeć na mapę Afryki i zwrócić uwagę na pas lub region rozciągający się od Atlantyku po Morze Czerwone na południe od Sahary. Na tym terytorium toczy się szereg wojen, rebelii, powstań. Wszystkie one mają ten sam charakter, prowadzi je ta sama (ideowo, doktrynalnie, kulturowo) siła, źródło finansowania również jest to same, myśli nadające intelektualny zapęd również mają tę samą genezę. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje 21 państw : Sahara Zachodnia, Mauretania, Mali, Niger, Nigeria, Burkina Faso, Niger, Kamerun, Czad, Republika Środkowej Afryki, Uganda, Kenia, Sudan, Sudan Południowy, Etiopia, Erytrea, Dżibuti, Somalia, Senegal, Gambia, Gwinea i ponad 350 milionów ludzi, z czego ponad połowa w Nigerii.

Flintlock 2014

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

W środę, 12 marca zakończyła się 9 odsłona wielonarodowej operacji „Flintlock”. Coroczne ćwiczenia Afrykańczyków pod okiem instruktorów z US AFRICOM tym razem odbyły się w Nigrze, w miejscowości Diffa, przy granicy z Nigerią.Nigryjscy żołnierze uczyli się prawidłowo zatrzymywać i przeszukiwać podejrzanych, a przede wszystkim zatrzymywać osoby stawiające opór. W szerokim zakresie ćwiczeń brały udział jednostki lądowe i lotnicze z 16 państw.

Koszmar Europejczyków w kolonialnej Afryce – magia czy medycyna?

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Sabina Brakoniecka

Można powiedzieć, że Europejczycy w dobie kolonializmu podbili Afrykę siłą. Pojawili się na kontynencie ze swoją nowoczesną bronią, karabinami i pistoletami, przeciwstawiając je afrykańskim włóczniom i łukom. Manifestacja europejskiej siły militarnej sprawiła, że Afrykanie musieli liczyć się z nowymi władzami kolonialnymi i poddawać się – przynajmniej częściowo – ich rozkazom. Nie w każdym jednak aspekcie współistnienia z Afrykanami europejska potęga militarna, ekonomiczna i technologiczna okazywała się skuteczna. Czasami nie wystarczała, by rozproszyć lęk, który ogarniał Europejczyków w związku z afrykańskimi chorobami, przerażającą siłą natury, czy w końcu z działalnością związków rytualnych, uzdrawiaczy i czarowników.

Weźmy udział w interwencji w Mali

Autorzy: 
Robert Czulda

O kryzysie w Mali i perspektywie polskiej interwencji z senatorem Maciejem Grubskim, zastępcą przewodniczącego senackiej Komisji Obrony Narodowej, rozmawia Robert Czulda.

Bezzębne lwiska

Autorzy: 
Michał Staniul

Republika Południowej Afryki to regionalne mocarstwo. Przez długi czas liczono, że jej potęga pomoże całemu kontynentowi w osiągnięciu pokoju. Dziś widać, że RPA nie jest tym szczególnie zainteresowana. A nawet gdyby była, to nie dałaby rady.

„Duma Lwów” – taki napis wita nas po wejściu na oficjalną stronę armii RPA. I faktycznie, na pierwszy rzut oka południowoafrykańskie wojsko ma się czym pochwalić. Samoloty szkoleniowe BAE Hawk, odrzutowce Gripen, fregaty MEKO i łodzie podwodne Type 209 – na tle większości afrykańskich (a nie tylko) sił zbrojnych taki arsenał robi wrażenie.

Afryka - stracona dekada

Autorzy: 
Martin Meredith

W latach 1980. nastąpił tak gwałtowny regres gospodarki Afryki, że okres ten nazwano „straconą dekadą”. W jednym kraju po drugim warunki życia ulegały gwałtownemu pogorszeniu. Około połowy lat osiemdziesiątych Afrykanie byli biedni, a nawet biedniejsi niż w czasie uzyskania niepodległości.

Bieda Afryki wynika z jej bogactwa

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamil Nadolski

Kontynent afrykański posiada ogromne zasoby bogactw mineralnych, które mogłyby być źródłem, jego zamożności. Paradoksalnie, w znacznej mierze właśnie te bogactwa, eksploatowane przez międzynarodowe korporacje, są bardziej hamulcem niż czynnikiem rozwoju.

Surowce eksploatowane na terenie Afryki w wielu przypadkach nie tylko nie przynoszą korzyści, ale generują szereg problemów natury ekonomicznej, politycznej i społecznej. Odkrycie złóż surowców może oznaczać dla kraju nowe problemy, niekonieczne prowadząc do rozwiązania starych. Zjawisko to jest na tyle powszechne, iż w literaturze przedmiotu pojawiło się pojęcie „klątwy surowcowej”, której ofiarą padały afrykańskie państwa, próbujące oprzeć swój rozwój na przemyśle wydobywczym.

Piętno zniewolenia

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamil Nadolski

Pomimo 400 lat handlu niewolnikami, w trakcie których z Afryki wywieziono ponad 50 mln osób, ludzkie życie wcale nie zyskało na wartości. Wręcz przeciwnie. Cena jednego spośród 5 mln niewolników, którzy żyją dziś na Czarnym Lądzie wynosi 1,5 dolara.

Jakkolwiek państwa afrykańskie w różnym czasie uzyskały niepodległość, niemal wszystkie mają za sobą doświadczenia kolonialne i związane z nimi praktyki niewolnicze. Niewolnictwo było zakorzenione w historię Czarnego Lądu już od starożytności, dlatego warto choć pobieżnie nakreślić sytuację Afrykanów w przeszłości.

Zdrowotne oblicze nędzy

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamil Nadolski

Szacuje się, że ponad 300 mln mieszkańców Afryki nie ma dostępu do wody pitnej, a 28-44 proc. głoduje. Jedyną szansą na przezwyciężenie problemów zdaje się być pomoc zagraniczna. Przed kilku laty UNICEF szacowała, że łączny koszt zapewnienia podstawowej opieki społecznej w krajach rozwijających się, włączając w to opiekę zdrowotną, edukację, planowanie rodziny i czystą wodę wynosiłby 30-40 mld dolarów rocznie. W tym samym czasie bogaci tego świata każdego roku wydawali więcej na samą grę w golfa.

Kongo. Niechlubne zwierciadło Afryki

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamil Nadolski

Trzecie pod względem wielkości państwo w Afryce, w ciągu XX wieku zmieniało nazwę aż pięciokrotnie. Jak to się stało, że kraj, który po II wojnie światowej był drugim, po Ghanie, najbardziej dochodowym krajem w Afryce, na arenie stosunków międzynarodowych stał się dziś politycznym wrakiem? Nie pomogły nawet ogromne zasoby surowców mineralnych, które w znacznym stopniu przyczyniły się do osłabienia państwa. Historia Demokratycznej Republiki Konga to historia Afryki. Czarny Ląd może przeglądać się w niej jak w zwierciadle, ponieważ stanowi miniaturę problemów, z jakimi od kilkudziesięciu lat zmaga się cały kontynent.

Afryka u bram Europy

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamil Nadolski

Fale rewolucji jakie w ostatnich miesiącach przetaczają się przez kraje afrykańskie, wzbudziły w Europie słuszny niepokój. Obawa, że Stary Kontynent zostanie zalany setkami tysięcy imigrantów z Afryki Północnej ma uzasadnienie nie tylko w bieżących wydarzeniach, lecz przede wszystkim w szacunkach demograficznych. Podczas gdy liczba Europejczyków z roku na rok maleje, Afrykańczyków przybywa w zastraszającym tempie.

Rewizja polskiej polityki zagranicznej wobec Afryki

Autorzy: 
Dr Emmy G. Irobi

Artykuł ten poddaje analizie polsko-afrykańską politykę od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jest to próba określenia konturów i możliwie podstawowych elementów polskiej polityki zagranicznej względem Afryki. Ponadto, przedmiotem analizy będzie wpływ europeizacji polskiej polityki zagranicznej na stosunki z Afryką. Chociaż podstawowe założenia polskiej polityki zagranicznej wobec Afryki nie wiele się zmieniły, to jednak znalazły się pod wpływem zewnętrznych kwestii i nowych zachowań. Dynamika polityki polsko-afrykańskiej odbiła się znacząco na różnych odsłonach polskiego parlamentu poprzez ministrów spraw zagranicznych od 2004 roku. 

Piraci Delty Nigru

Autorzy: 
Sylwia Larson

Piractwo morskie ostatnimi czasy niemal wyłącznie kojarzy się z Somalią, a tymczasem proceder ten nie dość, że ma się świetnie, to jeszcze w niektórych rejonach świata wręcz kwitnie. Doskonałym przykładem jest Nigeria, a zwłaszcza rejon Zatoki Gwinejskiej (delta Nigru, porty w Lagosie, Port Harcourt, Bonny, Warri). Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) w raporcie dotyczącym częstotliwości występowania piractwa morskiego na świecie umieściło Nigerię w zeszłym roku na drugim miejscu, zaraz po Somalii.

Imigracja testem europejskiej solidarności

Autorzy: 
Martyna Kośka

Minister Jerzy Miller zapowiedział, że Polska jest gotowa przyjąć kilku lub kilkunastu uchodźców z Libii, którzy aktualnie przebywają na Malcie. Słysząc takie zapewnienia, pozostaje nam się cieszyć, że Polska znajduje się tak daleko od basenu Morza Śródziemnego i fala imigrantów z północnej Afryki do nas nie dotrze. Takiego komfortu nie mają władze Hiszpanii czy Włoch, które to kraje od lat są celem niebezpiecznych, masowych wypraw setek Tunezyjczyków czy Algierczyków. Nigdy jednak ich napływ nie był tak silny, jak w ostatnich trzech miesiącach. I nic nie zapowiada, by sytuacja miała się zmienić.

Ważna rola organizacji humanitarnych

Autorzy: 
Anna Łukasik

Organizacje humanitarne to jedne z tych instytucji, które spotykają się z największą krytyką. Ale czy wiemy o nich wystarczająco dużo, by móc je oceniać? Czy zdajemy sobie sprawę, w jakich warunkach pracują ochotnicy? Z jakimi problemami zmagają się wolontariusze? Jak często ludzie niosący pomoc narażają swoje życie? Wojenne realia, zagrożenie różnego rodzaju chorobami, trudności z dostarczeniem żywności oraz leków, głód i cierpienie czekających na pomoc – to codzienność pracowników organizacji humanitarnych. „Świat nie jest zły tylko ze względu na tych, którzy źle czynią, ale także ze względu na tych, którzy patrzą i nic nie robią, by do tego nie dopuścić.” Wolontariusze to ludzie, którzy nie pozostają bierni.

Dwa zamiast jednego, czyli o referendum w Sudanie

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Wydaje się, że większość analityków obserwujących wybory w Sudanie południowym nie miało przez chwilę cienia wątpliwości co do wyników referendum. Południe Sudanu wydaje się odliczać minuty do momentu ogłoszenia niepodległości i niezależności od Chartumu. Długa historia konfliktu pomiędzy obiema częściami tego kraju wskazuje, że decyzja ta będzie służyć interesom obywateli obu części. Czy rzeczywiście tak jednak będzie? Czy taki układ może być pokojowy i bezkonfliktowy?

Nigeria: Konfliktu etniczno-religijnego ciąg dalszy?

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Łukasik

Nigeria – kraj kontrastów etniczno-religijnych. Państwo zamieszkiwane przez ponad 250 grup plemiennych, wyznawców chrześcijaństwa, islamu oraz pierwotnych religii animistycznych. Kraj od dziesięcioleci pogrążony w konflikcie. Państwo, w którym fala nienawiści wciąż wzbiera na sile. W samym tylko roku 2010 ofiarami rozruchów etniczno-religijnych padło niemal tysiąc osób. Jaka zatem przyszłość czeka Nigerię?

Euro-afrykańskiej strategii ciąg dalszy

Autorzy: 
Grzegorz Dacko

Niemal miesiąc mija od zakończenia III szczytu Unia Europejska – Unia Afrykańska, który bez większego echa odbił się w polskich mediach. Nic dziwnego, zwłaszcza że przyjęta dyplomatyczna deklaracja o wzajemnej współpracy po raz kolejny nie wyznaczyła konkretnych elementów współdziałania.
Przypomnijmy, w dniach 29-30 listopada, w stolicy Libii, Trypolisie, dyskutowało około 80 przywódców unijnych i afrykańskich. W spotkaniu brali udział m.in. szef Komisji Europejskiej – Jose Barosso, przewodniczący Rady Europejskiej - Herman van Rompuy czy przewodniczący Unii Afrykańskiej – Jean Ping z Gabonu. Polską delegację reprezentował wicepremier, minister gospodarki, Waldemar Pawlak.

Nowa nadzieja Iworyjczyków

Autorzy: 
Łukasz Gołąbiowski

Lata świetność Wybrzeże Kości Słoniowej ma już dawno za sobą. Pomimo faktu iż wciąż pozostają światowym liderem w produkcji kakao czy choćby tego iż jak na standardy afrykańskie mają niesamowicie rozbudowaną infrastrukturę w obliczu rozbicia kraju trwającego od momentu wybuchu wojny domowej z lat 2002-2007 nadzieje na odbudowania pozycji w regionie były znikome. Wszystko mogło ulec zmianie już 31 października, kiedy to Iworyjczycy po raz pierwszy od dekady poszli do urn wyborczych aby wybrać swojego nowego prezydenta. Czy cokolwiek jednak się zmieniło?

Masowe strajki w RPA

Autorzy: 
Jakub Nikodem
Republikę Południowej Afryki ogarnęła największa od trzech lat fala strajków pracowników budżetówki i – w mniejszym stopniu – sektora prywatnego. Kraj, który jeszcze parę miesięcy temu był ona oczach i ustach całego świata z powodu goszczenia u siebie piłkarskich mistrzostw świata, boryka się teraz z poważnymi problemami wewnętrznymi, destabilizującymi życie społeczne i polityczne tej największej afrykańskiej gospodarki.
 

LRA - Dziecięca Armia

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Paulina Skiba
Prawie dwa miliony uchodźców, tysiące zamordowanych, setki uprowadzonych kobiet i dzieci.To jeden z najdłużej trwających w Afryce konfliktów i jeden z tych, o których w międzynarodowej prasie mówi się niewiele, chyba, że światło dzienne ujrzy niespotykanych rozmiarów masakra. Chyba, że przemówią Ci, którym odcięto wargi i uszy, by świat nie usłyszał ich krzyku…

Polityka zagraniczna Rasa Tafari Makonena w latach 1917-1930

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Ewelina Lubieniecka
Etiopia jest krajem wyróżniającym się na mapie politycznej Afryki z kilku powodów. Jest ona nie tylko drugim państwem kontynentu pod względem liczby ludności, ale także to właśnie na jej terytorium część naukowców sytuuje miejsce, gdzie narodził się homo sapiens.
Jest również krajem, którego historia oraz ustrój monarchiczny – obowiązujący przez większość jego istnienia – sięga X wieku p.n.e. Etiopia jako jedyna na kontynencie posiada własny alfabet oraz silne związki ze wszystkimi trzema religiami Abrahamowymi.

Ropa naftowa. Ubóstwo i prawa człowieka w Delcie Nigru

Autorzy: 
Grzegorz Żukowski
Delta Nigru, zamieszkana przez ok. 31 mln ludzi, to region bardzo bogaty w złoża ropy naftowej wydobywanej przez międzynarodowe koncerny i rząd Nigerii. Jednak większość mieszkańców Delty żyje w ubóstwie z powodu łamania praw człowieka, zanieczyszczenia środowiska, nadużyć koncernów naftowych i rozdartego konfliktami państwa. 

Republika Środkowoafrykańska

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Hudyka
Republika Środkowoafrykańska leży w sercu Afryki w dorzeczach rzek Kongo i Szari sąsiadując: z Kamerunem, Czadem, Sudanem, Demokratyczną Republiką Konga i Republiką Konga. Zajmuje powierzchnię ok. 623tys.km2 a zamieszkuje ją 4,44 mln osób. Tętniące życiem lasy z mnogością gatunków zwierząt i roślin tworzących różnobarwną mozaikę pokrywają południową część kraju. Północ to sawanna przechodząca w step. Czytając ten opis nasuwa się obraz Raju. Nniestety jest nim pozornie, bo Republika Środkowoafrykańska kryje ból i cierpienie zajmując jedno z ostatnich miejsc pod względem rozwoju społecznego. 
 

Afrykańskie odrodzenie

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Luiza Działowska
Statua z brązu półkilometrowej wysokości stanęła w Dakarze, na najbardziej wysuniętym na Zachód miejscu Afryki. Kobieta, mężczyzna i dziecko przedstawieni w socrealistycznym stylu wychodzą z wulkanu. Prezydent Abdoulaye Wade – pomysłodawca i projektant pomniku zażądał dla siebie 35% dochodu z atrakcji. Oumar Sarr, rzecznik liberalnej partii Rewmi, powiedział, że Senegalczycy będą tak dumni z pomnika, jak Ateńczycy wówczas gdy Perykles budował Akropol.
 

Zimbabwe - kraj straconych szans

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Magdalena Miśkiewicz
Na lotnisku w Harare pierwszą osoba, która mnie przywitała po przyjeździe był prezydent Robert Mugabe. Oczywiście, prezydent nie pojawił się osobiście, lecz pozostawił zdjęcie, swój portret, który jak się okazało, nigdzie mnie nie opuszczał. To samo zdjęcie, powielone w tysiącach egzemplarzach, ujrzałam w każdym urzędzie, biurze, na farmie, a nawet w hotelu, jaki odwiedziłam.

Państwa

 

Reklama