Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Rozmowa z J.E. Ambasadorem Ukrainy

Autorzy: 
Paweł Bobrowski
Niespełna pięć lat po sukcesie "pomarańczowej rewolucji" i tuż przed kolejnymi wyborami prezydenckimi na Ukrainie, o wzjemnych stosunkach polsko - ukraińskich, drodze Ukrainy do członkostwa w strukturach europejskich oraz wspólnej organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 w rozmowie z Pawłem Bobrowskim opowiada J.E. Ambasador Ukrainy w Polsce Pan Olexander Motsyk 
 
 
Czy trudno być ambasadorem w Polsce?
 
Dla Ukrainy Polska jest krajem przyjacielskim i sojuszniczym. Wspólnie rozwijamy partnerstwo strategiczne, podzielamy solidarne stanowisko dotyczące przyszłości Europy, mamy sporo wspólnych interesów narodowych.
A więc, dla mnie jest wielkim zaszczytem oficjalnie reprezentować Ukrainę w Warszawie. Rzeczywiście, już prawie cztery lata jestem Ambasadorem w Polsce i pracuje się mi tutaj bardzo przyjemnie. Doświadczam otwartości polskich przyjaciół, sympatię i zainteresowanie Ukrainą. Te odczucia są wzajemne i skutkują konstruktywnym dialogiem politycznym, dobrą atmosferą i, oczywiście, owocną współpracą gospodarczą.
Chciałem również z przyjemnością odnotować, iż na Ukrainie Polska jest postrzegana jako najbardziej przyjazne państwo wobec Ukrainy. Przy tym, prawie zbieżne są stanowiska na zachodzie i wschodzie kraju. Sondaże demonstrują, iż tą opinię podziela 26% respondentów: 29% na zachodniej Ukrainie i 23% na wschodzie kraju. To również świadczy o poziomie stosunków między naszymi krajami.    
 
Współpraca Polski i Ukrainy na poziomie rządowym układa się wyśmienicie, co należałoby zrobić, żeby udzieliła się ona również ich społeczeństwom?
 
Robimy wszystko, żeby rozwijać dialog społeczny i zbliżać oba narody poprzez zapoznanie się z kulturą, tradycjami, historią Ukrainy i Polski.
Z jednej strony, pracujemy nad ułatwieniem logistyki kontaktów – zniesieniem istniejących ograniczeń. Celem kluczowym w tym zakresie jest wprowadzenie ruchu bezwizowego oraz rozwój sieci przejść granicznych.
Z innej strony – dokładamy wysiłków dla nawiązania kontaktów i współpracy organizacji pozarządowych, dziennikarzy, działaczy kultury i nauki. Robimy wszystko możliwe dla rozszerzenia wymiany młodzieży oraz organizacji wspólnych przedsięwzięć akademickich. Mianowicie, realizujemy projekt powołania w Karpatach Ukraińskich Ośrodka spotkań młodzieży akademickiej, opracowujemy możliwości wznowienia prac wspólnego Forum obywatelskiego.
 
 
Dla Polaków Ukraina jest i zawsze była europejskim krajem. Czy odwrotny pogląd niektórych państw, czy ich rządów, ma jakieś znaczenie w staraniach Ukrainy o „powrót do Europy”?
 
Chyba już teraz nie ma potrzeby udowadniać, iż Ukraina jest nie sąsiadem, lecz nieodłączną częścią Europy. To jest dość dziwne, iż musieliśmy w ciągu lat udowadniać oczywisty fakt. Z formalnego punktu widzenia, oficjalny zapis na ten temat znajduje się w dokumentach ze szczytu Ukraina – UE we wrześniu 2008 roku.
Natomiast, pozostaje szereg partnerów europejskich, którzy dzisiaj z różnych powodów sceptycznie patrzą na przystąpienie Ukrainy do zjednoczonej Europy. Jest to spowodowane zarówno wewnętrzną sytuacją w UE (t. zw. „zmęczenie od rozszerzenia”, reforma instytucjonalna), jak i rozbieżnymi podejściami do Ukrainy. Jedni są niezadowoleni procesami politycznymi w naszym kraju, inni obawiają się konkurencji, jeszcze ktoś patrzy na stanowisko państw trzecich.
Lecz ściśle pracujemy z takimi państwami, staramy się im udowodnić, iż bez Ukrainy Europa nie otrzyma istotnej części swojego naturalnego potencjału, a proces jednoczenia Europy nie będzie zakończony bez naszego kraju. Jestem pewien, iż nowa „energia wschodnia” jest koniecznie potrzebna dla wspólnoty europejskiej.
 
 
Czy Polska odgrywa jakąś rolę na drodze Ukrainy do UE?
 
Polska okazuje niezmienne poparcie dla europejskich aspiracji Ukrainy i bardzo serdecznie jej za to dziękujemy.
Zasadniczo istotnym w tym kontekście jest aktywne stanowisko Polski wobec aspiracji Ukraińskich na forach Europejskich. Praktyczne wsparcie ze strony Polski odczuwamy w trakcie negocjacji na temat Umowy stowarzyszeniowej, Umowy o strefie wolnego handlu, dialogu bezwizowego.
Tradycyjną jest praktyka konsultacji obu państw w celu uzgadniania stanowisk w przededniu ważnych wydarzeń w ramach UE.
W wielu sprawach związanych z integracją europejską Polska jest krajem wzorcowym dla Ukrainy. Niezwykle ważne tutaj są polskie doświadczenia w zakresie integracji europejskiej, które są otwarcie przekazywane stronie ukraińskiej, w szczególności podczas staży ukraińskich urzędników w odpowiednich instytucjach oraz regionach Polski, wizyt studyjnych, różnych seminariach i konferencjach.
 
Czy Rosji może udać się zablokowanie integracji Ukrainy z UE i NATO?
 
Najpierw chciałbym podkreślić, iż integracja Ukrainy do NATO i UE nie jest skierowana przeciwko komukolwiek, w tym, nie uderza w interesy Rosji.
Sprawa akcesji Ukrainy do UE nigdy nie wywoływała zastrzeżeń ze strony rosyjskiej. Odwrotnie, przyszłe członkowstwo naszego kraju w UE rozszerza strefę rozwoju i pomyślności, co leży w bezpośrednim interesie Federacji Rosyjskiej. Uważamy, iż Rosja tylko by zyskała dzięki naszemu sukcesowi. 
Integracja transatlantycka Ukrainy nie jest celem samym w sobie. To jest szansą na sukces transformacji wewnętrznej według demokratycznych standardów NATO, jak również możliwością zwiększenia bezpieczeństwa kraju. Prawdą jest to, iż gwarancje polityczne, udzielone w Memorandum w Budapeszcie z 1994 roku, niestety nie działają. Dlatego na Ukrainie odczuwamy swoisty „deficyt” bezpieczeństwa. A NATO, według doświadczeń naszych sąsiadów zachodnich, jest jednym z kluczowych i skutecznych instrumentów zapewnienia bezpieczeństwa.   
Nie chcielibyśmy, żeby nasze dążenia euroatlantyckie były traktowane, jako zagrożenie, ponieważ uważamy, iż stabilność i bezpieczeństwo leżą w interesach naszych wszystkich sąsiadów.         
Natomiast z Rosją mamy setki lat wspólnej historii, wspólne osiągnięcia i przeżycia, setki tysięcy więzi rodzinnych. Rosja jest naszym sąsiadem i partnerem strategicznym, z którym chcemy rozwijać równoprawne, dobrosąsiedzkie i obopólnie korzystne stosunki. Oprócz tego, Rosja ma dość ścisłe i wielobranżowe stosunki z NATO, które są zdecydowanie na większym poziomie niżeli relację Ukrainy z Sojuszem. 
 
Czy wspólna organizacja europejskich mistrzostw piłki nożnej ‘Euro 2012’ przez Polskę i Ukrainę ma jakiś wpływ na zbliżenie Ukrainy do UE?
 
Dla obu naszych krajów te mistrzostwa – to wielka szansa. Dla Ukrainy to jeszcze możliwość dodatkowego otwarcia się na Europę. Niektórzy eksperci mówią, że Euro-2012 – to moralny wniosek o akcesję do Unii Europejskiej.
Przygotowujemy się do mistrzostw bardzo precyzyjnie: w sierpniu br. został otwarty jeden z najnowocześniejszych stadionów Europy – Donbas Arena w Donecku, za kilka miesięcy – zakończenie budowy stadionu w Charkowie. Zgodnie z planem, trwają prace na stadionie Kijowskim, rozpoczęła się budowa stadionu we Lwowie. Nie ma jakichkolwiek poważnych problemów w przygotowaniu infrastruktury sportowej. Myślę, że Ukraina da sobie radę również z drogami i hotelami.
Oczywiście, sporo pracy domowej jeszcze pozostaję nam do odrobienia. Lecz zapewniam, że do roku 2012 Ukraina będzie gotowa do Mistrzostw również tak dobrze, jak nasz partner i współorganizator – Polska.
 
Czy Partnerstwo Wschodnie ma szansę powodzenia? Jakie są Państwa oczekiwania wobec tego programu?
 
Partnerstwo Wschodnie jest dobrą propozycją dla państw na wschód od Polski, aspirujących do zacieśnienia współpracy z Unią albo, jak w przypadku Ukrainy, dążą do członkowstwa w UE.
Dla nas także ważnym było to, że Partnerstwo Wschodnie zostało zainicjowane przez Polskę – naszego sojusznika i przyjaciela, który zna i rozumie wschodnich sąsiadów UE.
Atutem inicjatywy w porównaniu z Europejską Polityką Sąsiedztwa jest to, że nie ogranicza ona, lecz dopełnia rozwój stosunków Ukrainy z UE, które, według naszego punktu widzenia, skierowane są do pełnoprawnego członkostwa w UE. Podział na dwustronne i wielostronne wymiary odpowiada naszemu rozumieniu dyferencjacji – stopień integracji zależy od aspiracji i realnych osiągnięć.
Oczekiwania Ukrainy co do Partnerstwa Wschodniego są proste i pragmatyczne – przybliżenie terminu przystąpienia do UE.
Bardzo dobry początek tej inicjatywy podczas szczytu w Pradze, w maju br., daje wiele nadziei na jej skuteczną implementację. Ukraina i Polska intensywnie współdziałają w celu wdrażania w życie Partnerstwa Wschodniego, a to już prawie połowa sukcesu.
 
Jaką Pana zdaniem Ukraina pójdzie drogą po nadchodzących wyborach prezydenckich?
 
Drogą implementacji swoich celów strategicznych – integracji z Unią Europejską i NATO, oraz rozwoju stosunków partnerskich ze wszystkimi krajami, przede wszystkim, sąsiadami.
Niezależnie od tego, kto zostanie wybrany na Prezydenta, strategiczne kierunki polityki zagranicznej nie zostaną zrewidowane. Mogą być różnicę taktyczne, lecz główne zasady, zapisane w prawie Ukraińskim, zostaną nienaruszone.
 
Załóżmy, że Ukraina wcześniej czy później wstąpi do UE, jak mogłaby się układać współpraca miedzy Polską a Ukrainą? Czy są jakieś wspólne dziedziny, w których nasze partnerstwo strategiczne mogłoby się sprawdzić?
 
Przyszła akcesja Ukrainy do UE z jednej strony wzmocni Unię w różnych kierunkach, z innej – stwarza możliwości skorygowania sił w Europie w celu umacniania sytuacji regionu Europy Środkowo Wschodniej.
Ukraina i Polska, jako partnerzy strategiczni, posiadają dostateczny potencjał do stworzenia zdrowej konkurencji dla tandemu niemiecko-francuskiego w UE. A, jak wiadomo, konkurencja jest siłą napędową rozwoju.
Oprócz tego, wspólnie będzie łatwiej rozwijać tematy rozszerzania demokracji, podtrzymania stabilności i bezpieczeństwa w naszym regionie, rozwiązania praktycznych problemów.
Innego dynamizmu może przybrać współpraca energetyczna i implementacja wspólnych projektów w tej dziedzinie.
Wtedy, pogląd na wiele rzeczy będzie zupełnie inny, otworzą się nowe możliwości i perspektywy. Mianowicie, możemy tutaj wymienić tak lotnictwo i technologie kosmiczne, jak i energetykę jądrową czy walkę z ociepleniem klimatu.
Rzecz zasadnicza – to dobra wola i chęć współpracy. Wspólnie wiele się da zrobić.
 
 
Dziękuję bardzo za rozmowę.
 
 
 
 
 

Reklama