Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Wystawa fotografii Julii Pirotte

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Zofia Jaruszewicz

Wraz z Żydowskim Instytutem Historycznym chcemy serdecznie zachęcić Państwa do obejrzenia wyjątkowej wystawy zatytułowanej Twarze i dłonie poświęconej twórczości fotograficznej Julii Pirotte. Wraz ze wspaniałymi zdjęciami wydobyta z zapomnienia zostanie postać artystki, niezwykłej kobiety o fascynującej osobowości i biografii. Urodziła się w Końskowoli na Lubelszczyźnie w rodzinie ubogich polskich Żydów.

Wraz z dwójką rodzeństwa od wczesnej młodości była zaangażowana w działalność komunistyczną, a podczas II wojny światowej należała do ruchu oporu na południu Francji. Po powrocie do Polski była jedynym fotografem, który dokumentował pogrom kielecki w 1946 roku. Zachowały się także jej wspaniałe zdjęcia zrobione w roku 1948 podczas odbywającego się we Wrocławiu Światowego Kongresu Intelektualistów. W życiu Julii Pirotte nie brakowało wielkich dramatów. W czasie wojny straciła męża Belga, po którym zachowała nazwisko. Jej rodzice podzielili los innych lubelskich Żydów zgładzonych przez hitlerowców. Siostrę działającą we francuskim ruchu oporu, której piękna fotografia zostanie pokazana na wystawie, zamordowało gestapo, a brat przebywający w ZSRR nie wrócił z sowieckich łagrów.

Wystawa prezentuje kilkadziesiąt zdjęć Julii Pirotte z kolekcji, którą przekazała tuż przed śmiercią Żydowskiemu Instytutowi Historycznemu. Są to głównie prace z lat czterdziestych i pięćdziesiątych sięgające czasów wojny spędzonych przez artystkę w Marsylii. Niezależnie od tego, czy była to okupowana Francja czy odbudowująca się, powojenna Polska, Pirotte z pasją i ogromnym wyczuciem fotografowała życie codzienne prostych ludzi. Jej sztuka najpełniej wyraża się w portretach, na których obok twarzy ważne miejsce zajmują dłonie ujmowanych postaci. Do największych atrakcji wystawy należą znakomite portrety takich sław jak Édith Piaf czy Pablo Picasso.

Ekspozycja zdjęć Julii Pirotte jest niezwykła. Dzięki portretowym ujęciom w pełni pokazuje człowieka w trakcie jego codziennych czynności, tak zwyczajnych a jednak tak niezwykłych. Na twarzach tych ludzi widać co czują, przez co przechodzili i wciąż przechodzą. Widać na nich także trudy wojny i walki o lepszy świat. Na fotografiach widnieją również twarzyczki dzieci, które są tak radosne, szczere i wymowne.

Oglądając wystawę możemy dostrzec realia II wojny światowej, pogromu Żydów, czy też działań ruchu oporu. Zdjęcia są ujęciem duszy, tego co jest w nas w środku- nie da się przed tym uciec. Julia Pirotte w mistrzowski wręcz sposób uwieczniła tysiące z nich a część z bohaterów uwiecznionych przez nią będzie można oglądać do 20 maja w siedzibie Żydowskiego Instytutu Historycznego. Naprawdę warto poznać tych ludzi i ich historię
 

Reklama