Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Wojna od 1990 roku

Autorzy: 
Jacek Jędrysiak

Jeremy Black to postać, której nie trzeba szerzej rekomendować. Brytyjski historyk wojskowości jest zasłużonym badaczem europejskiej wojskowości w XVIII stuleciu oraz weteranem debaty nad różnymi aspektami koncepcji tzw. rewolucji militarnych. Na polskim rynku wydawniczym jak do tej pory zaznaczył swą obecność jedynie mniej istotnymi ze swych licznych publikacji. Sytuację tę postanowiło zmienić wydawnictwo Rambler, publikując pracę „Wojna od 1990 roku”.

Książka jest dość ciekawym przedsięwzięciem. Stanowi próbę spojrzenia na współczesne konflikty zbrojne, a także myśl wojskową z perspektywy zawodowego historyka. Sfera to zdominowana jest dziś przez reprezentantów nauk społecznych, niejednokrotnie odrzucających w swych rozważaniach doświadczenie studiów historyczno-wojskowych czy wręcz stojących do niego w opozycji. Black chciałby w formie eksperymentu pokazać nie tylko znaczenie samej wiedzy historycznej, lecz także metody analizy konfliktów stosowanej przez badaczy historii militarnej. Jednym z naczelnych zadań pracy jest także pokazania zasadniczych niedomagań percepcji współczesnych wojen przez pryzmat zasad i wartości Zachodu. Próba ta wypadła interesująco

Pierwszy rozdział pracy jest poświęcony przedstawieniu głównych założeń pracy. W drugim Autor analizuje zachodnie, szczególnie amerykańskie podejście do wojen. Zachłyśnięcie się tryumfem w zimnej wojnie oraz powodzeniem operacji „Pustynna burza”, wzmocnione naturalną tendencją społeczeństwa Stanów Zjednoczonych do opierania się na przewadze technologicznej, doprowadziły do wykształcenia się optyki wojny opartej o koncepcję Revolution in Military Affairs. Autor wylicza cechy tego paradygmatu postrzegania konfliktu zbrojnego. Winna to być wojna o ograniczonych celach, konwencjonalna, nastawiona na jak najszybsze i najmniej krwawe obezwładnienie przeciwnika poprzez wykazanie przewagi technicznej. W ślad za tym poszły koncepcje całkowitej kontroli pola walki poprzez systemy satelitarne. Odpowiadało to w pełni postrzeganiu rzeczywistości międzynarodowej opartemu o globalne zwycięstwo demokracji i dominację USA, pełniące rolę światowego żandarma. Konflikty zbrojne miały być wypierane przez operacje humanitarne i pokojowe. Mrzonki te zostały szybko rozwiane.

Black zauważa, iż to co okazało się skuteczne przeciw walczącej w klasyczny sposób armii irackiej nie do końca odpowiadało realiom konfliktów, z jakimi spotkały się Stany Zjednoczone w latach dziewięćdziesiątych. Dodatkowym elementem osłabiającym skuteczność amerykańskich działań był charakter rozwijanej koncepcji. Specyficzna niechęć do wojsk lądowych przełożyła się tu na dominację intelektualną oficerów reprezentujących USAAF i US Navy, a to wypaczyło doktrynę w kierunku niechęci do działań w tradycyjnym wymiarze, bardziej ryzykownych, zwłaszcza jeśli idzie o straty i wrażliwość na nie opinii publicznej. W rezultacie mimo początkowych sukcesów w Kosowie, Afganistanie i Iraku amerykańska doktryna wojenna zawiodła, co stało się dla dawnych wyznawców koncepcji RMA zaczątkiem poszukiwania panaceum w doktrynie Counterinsurgency. Idea ta świadczy zdaniem Blacka o zupełnym niezrozumieniu charakteru współczesnych konfliktów.

Kolejne trzy rozdziały służą prezentacji wielości i różnorodności wojen po 1990 roku. Autor najpierw pokazuje jak niesłuszność odnoszenia zachodnich wizji konfliktów do wojen w krajach Trzeciego Świata, by wskazać za chwilę niesłuszność pojmowania każdego z nich jako prymitywnego i asymetrycznego. Jednocześnie Black wskazuje na zlewanie się ze sobą cech dawnego „konwencjonalnego” podejścia amerykańskiego i konfliktów w krajach Trzeciego Świata. Wspólnym mianownikiem staje się współzależność bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Tak w wypadku szeregu konfliktów w Afryce, jak i Iraku katalizatorem erupcji przemocy wewnętrznej jest często czynnik zagraniczny. Czyni to refleksję nad współczesną wojną bardzo złożoną i na pewno nie pozwala jej zamknąć w prostej formule RMA czy „nowej wojny”.

Dwa ostatnie rozdziały dotyczą prognozy na temat możliwych, przyszłych konfliktów. Autor rozważa tu zarówno możliwe starcia między mocarstwami, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji Rosji i Chin, jak też ewentualne mniejsze starcia i niepokoje, wynikające z biedy, chorób, braku wody itp. Black odwołuje się tu do schematu naszkicowanego przez Ruperta Smitha, a zatem „wojny między ludźmi” nie traktując go jednak jako uniwersalnego modelu. Przestrzega także po raz kolejny przed postrzeganiem każdego konfliktu w schematyczny sposób, typowy dla zachodnich doktrynerów.

Wnioski są najcenniejszą częścią pracy. Zawierają szereg interesujących postulatów na temat użyteczności historii wojskowości jako podstawy do analizy wyzwań współczesnych i przyszłych. Stanowią niejako manifest metodologiczny Blacka, przekonanego, iż tylko rzetelne studia nad historią wojen, gwarantują prawidłowe wnioskowanie o przyszłości.

Podsumowując, uważam pracę Blacka za niezwykle interesujący głos w dyskusji nad współczesnymi wojnami, nieco odbiegający od głównego nurtu, a przez to oryginalny. Rzeczowość i dogłębna wiedza autora są inspirujące i skłaniają do refleksji, co jest istotne szczególnie w Polsce, w dobie poszukiwania optymalnego kształtu modernizowanych Sił Zbrojnych.

Jeremy Black, Wojna od 1990 roku

Wydawnictwo: Rambler

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2011

Tłum: Tomasz Pichór

Tags:

Reklama