Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Teheran

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Robert Czulda

Teheran to największe miasto Iranu – liczy sobie od 12 do nawet 15 milionów mieszkańców. Nic jednak dziwnego – jako stolica Iranu, a właściwie Islamskiej Republiki Iranu, Teheran przyciąga wielu Irańczyków z pozostałych części kraju szukających lepszego życia. Nie brak też liczących na pracę obcokrajowców, a także turystów. Wbrew bowiem obiegowej opinii Iran, a także Teheran – jest bardzo gościnny dla osób z innych państw, także dla obywateli Zachodu.

Chociaż Teheran trudno jest nazwać miejscem przyjemnym, a to ze względu na jego rozmiar, ogromne korki, spaliny i chaos panujący na drogach, to sami Irańczycy rekompensują to z nawiązką – trudno bowiem o bardziej gościnny, otwarty i sympatyczny naród.

Teheran nie jest typowym miastem turystycznym – nie ma tu bowiem tylu zabytków czy pięknych widoków co w Isfahanie czy Shiraz, ale i tak jest to miejsce, które warto odwiedzić.

W Iranie nie brak jest kolorowej prasy – niestety, większość magazynów jest w języku perskim.

  

  

Typowy krajobraz centrum Teheranu – miasto, szczególnie w godzinach szczytu, pełne jest taksówek, prywatnych samochodów oraz niezliczonych motocykli oraz motorynek. Niewprawiony w bliskowschodnie zwyczaje drogowe turysta z Zachodu będzie miał na początku problemy z ruchem – musi też uważać, by nie wpaść pod koła. Pomimo chaosu na pierwszy rzut oka ruch jest bardzo płynny i na ogół nie tworzą się duże korki.

  

Duma Iranu, a więc perski poeta epicki Ferdousi, który w centrum Teheranu ma swój plac i pomnik. Jest on autorem „Szahname” – narodowego eposu Persów oraz Tadżyków.

  

  

Miejscem wartym odwiedzenia jest potężny bazar w centrum miasta – największy w Iranie, na południe od placu Chomeiniego. Bez wątpienia nie jest to piękne miejsce, ale to bardzo dobre miejsce na zrobienie zakupów. W jednym z wielu straganów i sklepów można kupić chociażby egzotyczne przyprawy oraz owoce – chociażby smaczne truskawki w lutym.

  

  

Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że Iran – a wcześniej Persja – to potężna, wielowiekowa historia. Dlatego też warto zajrzeć do Muzeum Narodowego przy ul. Chomeiniego. Miejsce to zajmie zwiedzającemu wiele godzin, bowiem możemy tutaj zobaczyć zabytki z różnych epok historycznych, dzieła sztuki oraz bezcenne manuskrypty.

  

Iran to także kraina dywanów. Będąc w Teheranie warto zajrzeć do Muzeum Dywanów – mieści się ono również w centrum, obok ulicy Fatemi przy dużym parku Laleh. Muzeum ma powierzchnię około 3,4 tysiąca metrów kwadratowych – liczba eksponatów jest ogromna. Są w nim nie tylko nowe dywany, ale również takie, które liczą około 2 tysięcy lat.

  

Widok na panoramę Teheranu nocą z wieży telewizyjnej Milad – położona w północnym Teheranie konstrukcja liczy 435 metrów wysokości, dzięki czemu jest najwyższym budynkiem w Iranie oraz szóstym najwyższym na świecie.

  

Irańczycy podkreślają swoją dumę narodową na każdym kroku – jednym z elementów jest rozwieszanie setek flag państwowych. Warto przypomnieć, że ta obecna została przyjęta w 1980 roku. Kolor zielony to symbol islamu, a więc państwowej religii. Biały to pokój, a czerwony męstwo i odwaga. Widoczny w środku element to godło Iranu z wystylizowanym napisem Allah. Na czerwonym i zielonym pasie po 11 razy umieszczono słowa „Allah Akbar”, a więc „Bój jest wielki”.

  

Kom nazywane jest irańską Częstochową – to położone niedaleko Teheranu miasto jest świętym miejscem szyitów – wielu z nich każdego roku przybywa do miasta z pielgrzymką lub badać Koran – świętą księgę islamu. W mieście funkcjonuje bowiem centrum gromadzące kilka tysięcy różnych egzemplarzy tej księgi oraz inne pisma związane z islamem.

  

Ali Chameni, który od 1989 roku sprawuje funkcję najwyższego przywódcy duchownego Islamskiej Republiki Iranu. W latach 1981 – 1989 był prezydentem tego państwa.

  

Dla osób religijnych istotne jest także Mauzoleum Ajatollaha Chomeiniego, które usytuowano w południowym Teheranie. Prace nad budowlą rozpoczęto w 1989 roku, a więc w rok śmierci przywódcy religijnej rewolucji islamskiej, która ogarnęła Iran w 1979 roku. Mauzoleum pełne jest sympatyków Chomeiniego oraz turystów – dla jednych jest to kolejna ciekawostka podróżnicza, dla innych święte miejsce, w którym należy się pomodlić.

  

Poziom zanieczyszczeń w Teheranie jest tak duży, że często nie widać znajdujących się na obrzeżach miasta majestatycznych gór. To bardzo popularne wśród Irańczyków oraz turystów miejsce – u ich podnóża mieści się wiele przyjemnych restauracji. Można też pojeździć na nartach lub po prostu podziwiać widok nocnego Teheranu. Najwyższym szczytem gór, ale także i całego Iranu, jest Demawend (5610 m. n.p.m.). Przy okazji warto skorzystać z kolejki linowej na Touchal, znanego z kompleksu sportów zimowych. Wcześniej polecane jest zajrzenie na plac Tajrish, który jest swoistym centrum rozrywkowo – zakupowym, pełnym sklepów, barów oraz restauracji.

  

Teheran pełen jest mniej lub bardziej interesujących murali, a więc malowideł na ścianach domów. Niektóre mają na celu przypomnieć wojnę iracko – irańską (1980 – 1988), inne konkretne osoby. Nie brak też tych z podobiznami liderów rewolucji islamskiej – Ruhollaha Chomeiniego oraz Aliego Chamenei.

  

Muzeum Sa’d Abad to kompleks budynków będących przed rewolucją rezydencją szacha Mohammada Pahlaviego. Miejsce warto odwiedzić, bowiem teraz mieści się tu kompleks 15 muzeów, w tym muzeum wojskowe.

  

Chociaż Teheran jest wielkim miastem, życie często płynie powoli. Teherańczycy zawsze znajdą czas, by przerwać pracę i wyjść na obiad – czasem wystarczy nawet mały skwer, jak choćby ten w pobliżu bazaru.

  

W Teheranie bardzo popularne są taksówki – chociaż jest ich bardzo dużo to i tak nie wystarcza ich dla wszystkich. Dlatego też taksówki są dzielone – kierowca zabiera tyle osób, ile zdoła – rachunek jest wtedy dzielony między podwożone osoby. Czasem taksówka nie jedzie jednak zgodnie z naszymi oczekiwaniami, a więc trzeba wówczas ją zmienić na inną.

  

W Teheranie nie brak Polski. Jest nie tylko ulica Warszawska, ale także cmentarz Dulab, gdzie spoczywają Polacy. Wszyscy pochodzą z tak zwanej Armii Andersa – korzystając z szansy ucieczki z sowieckiej niewoli podczas II wojny światowej, dziesiątki tysięcy Polaków zostało ewakuowanych ze Związku Sowieckiego do Iranu, który okazał się dla nich nowym domem, bezpieczną przystanią w wojennej tułaczce. Wielu Polaków zdecydowało się pozostać w gościnnym Iranie, założyć swoje rodziny – to właśnie tutaj żyją oni do tej pory, nadal jednak pamiętając o swoim polskim pochodzeniu.

  

Iran oraz Irańczycy nadal pamiętają o okropieństwach wojny z Irakiem, który zaatakował Iran w 1980 roku (stąd nazwa w Iranie – „wojna narzucona” lub „święta obrona). Krwawa wojna trwała osiem długich lat i pochłonęła setki tysięcy osób. Każdy z nich ma status męczennika – pamięć o nich kwitnie w Teheranie do tej pory.
 

Tags:

Reklama