Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Przetrwać Belize

Autorzy: 
Andrzej Kozłowski

W ostatnim czasie na polskim rynku wydawniczym widzimy zdecydowany wzrost liczby książek poświęconych tematyce oddziałów specjalnych. Część z nich przedstawia najsłynniejsze misje i działania poszczególnych jednostek, inne pozwalają na zgłębienie tajników treningów. Większość z nich bazuje na wspomnieniach żołnierzy, w szczególności z oddziału Navy Seals, który urósł do miana bohaterów popkultury po akcji zlikwidowania Osamy Bin Ladena. Recenzowana książka włącza się w ten nurt prezentując doświadczenia jednego z byłych żołnierzy jednostki JW 2305, czyli GROM-u.

Autor, kryjący się pod pseudonimem NAVAL, służył w GROM-ie przez 14 lat pełniąc rolę operatora. Został wielokrotnie odznaczony za swoją służbę, którą pełnił m.in. w Iraku. Początkowo zaczynał jako ślusarz, ale szybko podjął decyzję o zmianie swojego zawodu i zgłosił się do GROM-u. O NAVAL-u świat usłyszał w 2012 roku przy okazji premiery gry Medal of Honor: Warfighter, w której to odegrał rolę pierwowzoru jednego z bohaterów.

Książka, która była reklamowana hasłami o podróży do miejsca, z którego ciężko jest wrócić żywym, która stanowić ma inspirację do walki z własnymi słabościami, opowiada historię ciężkiego treningu, który główny bohater przeszedł w niegościnnych rejonach dżungli w Belize. Miejsce to obfituje w pułapki, które czają się na każdym kroku, począwszy od jadowitych węży i pająków po niebezpieczne błoto i rośliny. Znajdziemy tutaj odpowiedzi na pytania, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z przetrwaniem w dżungli jak: dlaczego ołówek ma być (lub nie) zastrugany z obu stron? Autor, poza opisaniem swoich przerażających doświadczeń z tego miejsca, chciał również zainspirować czytelnika do samodzielnego podjęcia wyzwania i walki z własnymi słabościami. Wreszcie książka ta stanowi również pewnego rodzaju przewodnik survivalu, ponieważ NAVAL zamieścił kilka porad, do których osoba zainteresowania wybraniem się do dżungli powinna się dostosować.

„NAVAL. Przetrwać Belize” to klasyczna opowieść komandosa opowiedziana z perspektywy pierwszej osoby. Mamy tutaj do czynienia z chronologicznym przedstawieniem wydarzeń. Autor rozpoczyna swoją historię opisując motywy decydujące o wyborze kariery w GROM, selekcję do tej jednostki oraz towarzyszące mu uczucia. Później przechodzimy już do meritum książki, czyli wyjazdu do Belize. Począwszy od opisu treningów odbywających się na terytorium Polski i Wielkiej Brytanii po najważniejszą treść, czyli podróż do miejsca docelowego. To właśnie w Belize toczy się większość akcji w książce, a dokładnie w najbardziej niegościnnym miejscu tego kraju – czyli wspomnianej dżungli.

Niewątpliwe książka porusza ciekawą tematykę, a samych prac poświęconych tylko opisowi treningu jest niezwykle mało na polskim rynku. Niestety „NAVAL. Przetrwać Belize” to bardzo nierówna pozycja. Początkowo jest bardzo ciekawie i czyta się ją niczym dobrą książkę przygodową. Co chwilę coś się dzieje, tempo akcji ulega zmianie, podobnie jak miejsce przebywania bohaterów. Towarzyszą temu ciekawe anegdotki oraz poczucie humoru głównych postaci. NAVAL sprawnie zarysował charaktery swoich kolegów, a i on sam jest ciekawym bohaterem. Zdecydowanie gorzej jest w drugiej części książki, tej która miała stanowić o jej sile – czyli opisie przeżyć w dżungli. Jest on zdecydowanie za długi i po pewnym czasie mamy wrażenie, że czytamy to samo. Wygląda to na sztuczne wydłużanie książki, która i tak nie jest długa. Kolejnym zarzutem jest brak dramatycznych momentów. Wprawdzie mamy opisy wielu problemów napotkanych przez kolegów NAVAL-A czy spotkań z dzikim zwierzętami, to brakuje jednak sytuacji, w których oddział byłby na skraju załamania i porażki. Nie wiadomo czy jest to spowodowane chęcią jak najlepszego odzwierciedlenia treningu GROM-u w realiach tropikalnej dżungli czy braku odpowiedniego warsztatu pisarskiego u autora. Pozostałe cele książki też zostały zrealizowane połowicznie, przeczytanie samej książki zdecydowanie nie wystarczy na przygotowanie się na wyprawę do dżungli, brakowało też elementów motywujących człowieka do walki z własnymi słabościami.

Od strony technicznej książce nie można nic zarzucić. Wydana na dobrej jakości papierze, z dużą przejrzystą czcionką oraz sugestywnym obrazkiem na okładce potwierdza, że po raz kolejny wydawnictwo ZNAK wykonało kawał dobrej roboty. Również język, którym posługuję się autor jest prosty i przyjemny i z pewnością nie sprawi problemu dla czytelnika.

Podsumowując, książka NAVAL-A prezentuje dość interesujący temat. Niestety robi to w mało ciekawy sposób i na dłuższą metę jest ona nużąca. Osoby pragnące poczuć dżunglę na własnej skórze lub zainteresowane survivalem mogą spróbować sięgnąć po recenzowaną książkę. Inni się przy niej wynudzą.


NAVAL, Przetrwać Belize, Wyd. Znak, Kraków 2013, s. 253.
 

Tags:

Reklama