Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Polska rusza na podbój Afryki

Autorzy: 
Patryk Zając

Chińczycy, Brytyjczycy, Francuzi, Amerykanie, a nawet Turcy już od dawna pławią się bezwstydnie w „gospodarczym neokolonializmie”. Polacy natomiast z trudem próbują wbić biało-czerwony sztandar w twardą afrykańską glebę, która zdaje się pomału, ale konsekwentnie, pękać pod jego naporem. Program polskiego rządu „Go Africa” zdaje się odnosić sukces. Kolejne misje gospodarcze do krajów Afryki z udziałem przedstawicieli władz i przedsiębiorców dają nadzieję na szybki rozwój wzajemnych relacji.


W ostatnich 15 latach średnia wzrostu gospodarczego w Afryce przekracza 5 proc. rocznie (dane ze strony www.msz.gov.pl). Leżące na tym kontynencie kraje rozwijające się stanowią doskonałe miejsce do inwestycji. Przez dekady fakt ten wydawał się ignorowany przez polskich przedsiębiorców. W 2013 r. polski rząd wreszcie dostrzegł ogromne szanse, jakie rozpościerają się przed inwestorami w Afryce. Ministerstwo Gospodarki stworzyło program „Go Africa”, który z jednej strony miał na celu zachęcenie do inwestowania na Czarnym Lądzie, z drugiej zaś podjęcie kroków na poziomie rządowym, które ułatwiłyby firmom odnalezienie się na tamtejszych rynkach.

Polskie przebudzenie

Rok 2013 r. stanowi cezurę w gospodarczych relacjach między państwami Afryki i Polską. Dotychczas działania polskich firm na tym kontynencie nie miały zapewnionego wsparcia ze strony władz. W tym samym roku uruchomiono program Ministerstwa Gospodarki „Go Africa” działający pod rządowymi auspicjami, który ukierunkowany jest na kraje Afryki, przede wszystkim na te leżące w jej części subsaharyjskiej. Ma on na celu ułatwienie polskim inwestorom podejmowanie działań biznesowych. Ponadto, niejako na kanwie tego projektu, organizowane są liczne spotkania biznesmenów i polityków, a przedsiębiorcy zapraszani są do uczestnictwa w delegacjach rządowych do krajów afrykańskich. Program „Go Africa” skupia się dotychczas (planowane jest jego rozszerzanie) na wybranych państwach, którymi są: Algiera, Nigeria, Kenia, Angola, Mozambik i Republika Południowej Afryki.

Jednym z pierwszych kroków na drodze do budowania silniejszych relacji gospodarczych Polski z Afryką był kongres „POLANDAFRICA 2013”, który odbył się w listopadzie 2013 r. w Łodzi. Zgromadził dyplomatów zarówno polskich, jak i afrykańskich oraz przedstawicieli biznesu i polityków. Było to pierwsze tego typu forum dające możliwość nawiązania bezpośrednich kontaktów przedstawicielom obu stron. Okazał się wielkim sukcesem. Z tego powodu kongres ten stał się imprezą cykliczną i odbywa się corocznie. Kolejnym znaczącym wydarzeniem w polsko-afrykańskich relacjach gospodarczych było założenie w 2014 r. z inicjatywy Jana Kulczyka Rady Polskich Inwestorów w Afryce. W jej skład weszli przedstawiciele największych firm inwestujących na Czarnym Lądzie, m.in. Jerzy Starak (Polpharma), Roman Karkosik (Krezus), Adam Góral (Asseco Poland), Krzysztof Jałosińki (Zakłady Chemiczne Police, Grupa Azoty), Marcin Kubica (Lubawa) i Karol Zarajczyk (Ursus).

Wzrost zainteresowania inwestycjami w państwach afrykańskich zaowocował powstaniem ośrodków analitycznych i portali poświęconych tej tematyce. W 2010 r. z inicjatywy naukowców związanych z Uniwersytetem Wrocławskim założono Polskie Centrum Studiów Afrykanistycznych (Oficjalna strona Polskiego Centrum Studiów Afrykanistycznych: www.pcsa.org.pl). Jest to think-tank zajmujący się prowadzeniem badań nad krajami Afryki Subsaharyjskiej oraz wydawaniem poświęconych publikacji z zakresu ekonomii, stosunków międzynarodowych oraz nauk politycznych. Od kilku lat działa także portal internetowy investafrica.pl, który stara się pretendować do miana pierwszego źródła informacji polskich inwestorów. Na stronie zamieszczane są regularnie aktualności dotyczące Czarnego Lądu ze szczególnym uwzględnieniem wiadomości ekonomiczno-gospodarczych. W 2015 r. z inicjatywy biznesmenów Jana Kulczyka oraz Piotra Voelkela na Uniwersytecie SWPS otwarto nowy kierunek studiów podyplomowych w języku angielskim „Africa: Business and Beyond”. Skupia się on na ekonomii i rynkach krajów afrykańskich oraz uczy specyfiki prowadzenia interesów w tym regionie świata.

Współpraca nabiera tempa

„Chcemy podnieść polską gospodarkę i handel zagraniczny na wyższy poziom. Istotna dla nas jest współpraca z Afryką” – powiedział w maju 2016 r. Adam Orzechowski, wicedyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Rozwoju, podczas Forum Polska-Rwanda. Zarówno rząd jak i media zwracają uwagę na fakt, że wysiłki polskich przedsiębiorców nie idą na marne, i dają wymierne efekty. Wymiana handlowa z Afryką nigdy nie była tak intensywna. Jednakże to, co budzi najwięcej nadziei to fakt, że obrót towarami stale rośnie. Liczby, jakie podaje GUS, mówią same za siebie: eksport Polski do krajów Afryki w miesiącach styczeń-wrzesień 2015 r. wyniósł 8,11 mld zł. W stosunku do okresu styczeń-wrzesień 2014 r. odnotowano wzrost o 13 proc. Import natomiast opiewał na 5,05 mld zł. W porównaniu do roku poprzedzającego zwiększył się o 19,8 proc. Polska handluje najwięcej z arabskimi krajami Afryki Północnej – przede wszystkim Algierią i Egiptem. W skali całego kontynentu natomiast najwięcej towarów eksportuje do Republiki Południowej Afryki (1,65 mld zł w 2015 r.) a importuje z Liberii (899 mln zł w 2015 r.) i Maroka (826 mln zł w 2015 r.).

Z punktu widzenia polskich przedsiębiorców łatwiej inwestować jest w państwach, które mają podpisane z Polską umowy dwustronne o współpracy gospodarczej. Niestety, takich umów z krajami Afryki nadal jest niewiele. Z państw objętych programem „Go Africa” Polska zawarła takie porozumienie z Republiką Południowej Afryki. Relacje ekonomiczne Polski z Kenią opierają się na umowie Framework Economic Partnership Agreement, która została podpisana przez kraje członkowskie Wspólnoty Afryki Wschodniej i Komisję Europejską w listopadzie 2007 r. Zadziwiającym faktem jest to, że nie zawarto dotychczas żadnej umowy z Nigerią, która jest drugim partnerem gospodarczym Polski w Afryce. W 2004 r. została zaliczona do rynków ważnych w zakresie wymiany handlowej na tym kontynencie. Szczególną szansą dla polskich inwestorów może okazać się Algieria, która przeprowadza właśnie dywersyfikację gospodarki i wprowadza ułatwienia dla biznesu. Po wizycie misji rządowej w czerwcu 2016 r. rząd algierski wyraził zainteresowanie współpracą z firmami z – tak świetnie rozwiniętej w Polsce – branży rolniczo-spożywczej. „Bardzo cenimy polskich specjalistów” – powiedział podczas spotkania z polskimi przedsiębiorcami gubernator Oranu Abdelghani Zalane. W lipcu wysłano natomiast misję do Kenii i Tanzanii pod przewodnictwem wiceministra rozwoju Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego. 19 lipca otworzył on Forum Gospodarcze Polska-Kenia w Nairobi, podczas którego mówił o potrzebie intensyfikacji relacji handlowych z Afryką. Stronę kenijską reprezentował wiceminister handlu, przemysłu i kooperatyw Julius Korir. Podczas wizyty delegacja spotkała się także z ministrami handlu Tanzanii i Somalii. Następnie wyruszyła do Tanzanii, gdzie 21 lipca wzięła udział w Tanzania-Poland Business Forum w Dar es Salaam. Wyniki spotkania wydają się obiecujące. Przede wszystkim ze względu na dwa fakty: Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, która jest organizatorem misji, podpisała umowę o współpracy ze swoim tanzańskim odpowiednikiem Tanzania Investment Centre. Ponadto obecny na spotkaniu wiceminister przemysłu i handlu Tanzanii dr Adelhelm Meru zapewnił, że kontrakt z firmą Ursus będzie realizowany bez przeszkód.

Ciągniki i ropa

Spośród wszystkich polskich inwestorów na Czarnym Lądzie najbardziej wyróżnia się firma Ursus. Niegdyś prężnie działająca, później przez wiele lat podupadła, znów złapała wiatr w żagle. A to za sprawą wielomilionowych kontraktów na ciągniki zawartych z rządami Etiopii i Tanzanii. Zgodnie z umową z 2013 r. pierwszy kraj ma otrzymać 3 tys. maszyn za cenę 90 mln USD. W 2015 r. zawarto następny kontrakt na sumę 30,5 mln USD oraz na sumę 55 mln USD z Tanzanią (http://gpwmedia.pl/). W tym samym roku Ursus zdecydował się na kolejny krok i otworzył w Etiopii pierwszą linię montażową.
Drugim wyróżniającym się polskim inwestorem w Afryce jest przedsiębiorstwo Kulczyk Investments SA. W jego posiadaniu znajduje się 40 proc. udziałów koncernu Neconde Energy Limited, który zajmuje się wydobyciem ropy w Delcie Nigru. Poza tym ma 15,4 proc. udziałów w Strata Limited – firmie zajmującej się poszukiwaniem i wydobyciem surowców mineralnych w Afryce, m.in. w RPA, Zimbabwe i Ghanie (por. http://kulczykinvestments.com/).

Uruchomienie rządowego programu „Go Africa” w 2013 r. dało impuls polskim biznesmenom do inwestowania na afrykańskich rynkach. Od tego czasu zaobserwować można intensyfikację w kontaktach gospodarczych między Polską a niektórymi krajami Afryki. Największym sukcesem są delegacje rządowo-biznesowe, które odwiedziły Algierię, Kenię i Tanzanię. Pozwoliły one na nawiązanie współpracy zarówno na poziomie ministerialnym, jak i bezpośrednio między przedsiębiorcami z obydwu państw.

Zdjęcie: (fot. PAIiIZ)
 

Reklama