Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Polska pomiędzy Niemcami i Rosją a polityka amerykańska

Autorzy: 
Michał Woźniak

Od czasu wstąpienia Polski do NATO w 1999 roku oraz do Unii Europejskiej w 2004 roku stosunki polsko-amerykańskie we wszystkich obszarach działalności cały czas się pogłębiają. Udział Wojska Polskiego w interwencji w Iraku oraz misji NATO w Afganistanie, plany budowy tarczy antyrakietowej na terytorium RP to główne płaszczyzny współpracy obu państw w obszarze polityki bezpieczeństwa.

Poparcie rozszerzenia NATO na wschód o państwa Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polskę było wspierane zarówno przez USA jak i Niemcy. Oba państwa postrzegały przystąpienie Polski do NATO jako istotne dla rozszerzenia strefy bezpieczeństwa i stabilności w Europie. Praktyka funkcjonowania UE w ostatnich dekadach pokazała jak trudno jest prowadzić UE politykę zagraniczną wobec innych państw lub podmiotów prawa międzynarodowego. Problem polega na tym, że wciąż nie ma czegoś takiego jak jedna wspólna polityka UE, gdyż interesy i wpływy państw członkowskich są bardzo zróżnicowane. Powoduje to, że zajęcie jednego wspólnego stanowisko w konkretnej sprawie jest bardzo trudne bądź niemożliwe i górę biorą interesy poszczególnych państw, a nie interes Unii jako całości. Najsilniejsze państwa UE czyli Niemcy, Francja i Wielka Brytania czasami próbują narzucić swój punkt widzenia całej Unii jednak i to napotyka na opór, gdyż decyzje zapadać muszą jednomyślnie, aby wyrażały stanowisko całej Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę różnorodność i niejednoznaczność wspólnej polityki unijnej wobec USA w sprawach bezpieczeństwa warto skupić się na relacjach USA i Niemiec w tej dziedzinie oraz konsekwencjach jakie niesie to dla polskiej polityki zagranicznej. Bardzo istotne jest także pytanie w jakim stopniu polityka USA wobec Polski jest funkcją polityki amerykańskiej wobec Rosji? W ostatnich latach coraz częściej znajdujemy się w samym środku rozgrywki pomiędzy najsilniejszymi państwami zabiegającymi o własne interesy. Próba zrozumienia zawiłych relacji w trójkącie USA-Niemcy- Rosja są dla Polski sprawą fundamentalną. W tym celu należałoby zarysować priorytety jakie stawiają przed sobą wymienione państwa w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.


I. Priorytety bezpieczeństwa państw Trójkąta Królewieckiego[1]

1. Cele polskiej polityki bezpieczeństwa:
-utrzymanie spoistości Sojuszu Północnoatlantyckiego i zwiększenie gwarancji obronnych dla Polski;
-zapobieganie kryzysowi gospodarczemu w UE oraz stabilny rozwój i utrzymywanie wsparcia finansowego w ramach UE oraz korzyści gospodarczych wynikających z członkostwa w UE;
-promowanie i wspieranie Partnerstwa Wschodniego w polityce unijnej oraz „trzymanie otwartych drzwi” dla Ukrainy, Białorusi, Gruzji zarówno w UE jak i w NATO;
-zatrzymanie tendencji do porozumiewania się „ponad naszymi głowami” przez Rosję i Niemcy;
-niwelowanie negatywnych skutków zbliżenia amerykańsko-rosyjskiego.

2. Cele niemieckiej polityki bezpieczeństwa:
-stabilizacja gospodarcza państw Unii Europejskiej;
-utrzymanie dobrych stosunków z USA jednak na warunkach równego statusu;
-utrzymanie równego dystansu strategicznego między USA i Rosją;
-wspieranie demokratycznych transformacji w republikach postsowieckich oraz w samej Rosji.

3. Cele rosyjskiej polityki bezpieczeństwa:
-utrzymanie i rozbudowa monopolu na handel gazem i ropą z Europą jako podstawa stabilności finansowej Federacji Rosyjskiej;
- powstrzymanie dalszego rozszerzania UE oraz NATO na wschód;
- odbudowa swoich wpływów na obszarze postsowieckim i w Europie Środkowo-Wschodniej;
- działania na rzecz osłabienia pozycji USA jako jedynego supermocarstwa i wsparcie dla budowy systemu wielobiegunowego złożonego z wschodzących potęg światowych państw BRICS;
- budowa Unii Celnej z Białorusią, Ukrainą i Kazachstanem jako przeciwwagi dla Unii Europejskiej.

II. Trzy warianty strategii amerykańskiej wobec państw Trójkąta Królewieckiego

1. Strategia przyciągania Rosji do Zachodu lub Strategia „resetu z Rosją”
W pierwszym wariancie USA postrzegają współpracę Niemiec i Rosji jako coś pozytywnego, gdyż zdejmuje to z USA część ciężaru relacji z Rosją i pomaga w stworzeniu z Rosji sojusznika wobec rywalizacji z Chinami. W szerszym kontekście USA, Niemcy oraz cała UE wspierają demokratyzację Rosji i uczynienie z niej członka większej wspólnoty transatlantyckiej stanowiącej przeciwwagę dla Azji. Jest to wizja strategii amerykańskiej prezentowanej przez Zbigniewa Brzezińskiego w jego ostatniej książce Wizja Strategiczna, a kryzys globalnej potęgi[2]. Polityka taka została zapoczątkowana słynnym wciśnięciem przycisku z „resetem” w wykonaniu Hillary Clinton i Siergieja Ławrowa na początku prezydentury Baracka Obamy. Polska może w tym układzie odgrywać pozytywną rolę łącznika/pomostu pomiędzy UE i Rosją czerpiąc z tego profity polityczne i gospodarcze, ale tylko w sytuacji, gdy Rosja jest rzeczywiście chętna i gotowa do udziału w takiej polityce. Jeżeli Rosja nie jest zainteresowana rzeczywistym udziałem, a jedynie pozoruje współpracę czerpiąc dla siebie jak największe korzyści i zwodząc zachód to jest to dla Polski sytuacja bardzo niekorzystna, która może wpłynąć na marginalizację Polski i dogadywanie się Niemiec i Rosji ponad naszymi głowami. Symbolem takiej polityki satał się gazociąg Nordstream podłączający Niemcy bezpośrednio do rosyjskiego gazu i omijający Polskę.

2. Strategia blokowania zbliżenia Rosji i Niemiec
USA postrzegają współpracę i zbliżenie Niemiec i Rosji jako zagrożenie dla swoich długofalowych interesów i osłabianie swoich wpływów w Europie, które zastąpi sojusz UE z Rosją jako przeciwwaga dla USA. Z tego powodu USA powinno wspierać gospodarczo i militarnie państwa Europy Środkowo-Wschodniej, a zwłaszcza Polskę jako najważniejszego gracza regionu, który jako jedyny ma potencjał stanowić tamę czy bufor pomiędzy Niemcami i Rosją uniemożliwiający ich zbliżenie. W tej strategii niezbędne będzie także zaangażowanie państw bałtyckich i Rumunii jako zwartego bloku oddzielającego Rosję od Europy. Taką strategię działań USA wobec naszego regionu proponuje i przewiduje George Friedman założyciel agencji analitycznej Stratfor[3]. Polska może na tym skorzystać jeżeli zaangażowanie USA będzie rzeczywiste i konkretne, a nie tylko pozorowane. Transfer technologii i wsparcie gospodarczo-wojskowe z USA do Polski może uczynić z Polski sojusznika USA w tej części świata podobnego do Izraela czy Korei Południowej. Niebezpieczeństwa dla Polski mogą wynikać z tego, że osłabi się nasza pozycja w UE i nastąpi rozłam w szerszych relacjach transatlantyckich czego USA może nie być w stanie sama zrekompensować Polsce. Innym niebezpieczeństwem byłoby tylko pozorne wsparcie dla Polski mające na celu wymusić zmianę polityki Niemiec wobec Rosji. Niemcy widząc, że Polska w ich miejsce stała się zastępczym sojusznikiem USA wycofają się ze ścisłej współpracy z Rosją. W tym wypadku polityka USA wobec Polski byłaby tylko funkcją polityki USA wobec Niemiec i Rosji, której główne koszty poniosłaby właśnie Polska dodatkowo antagonizując zarówno Rosję jak i Niemcy i pozostawiona bez realnego silnego wsparcia USA. Z tego względu Polska powinna dopilnować jak największego zaangażowania USA w Polsce, które na trwale zwiąże interesy amerykańskie z interesami polskim tj. realizacji budowy tarczy antyrakietowej, zwiększeniem wsparcia dla modernizacji sił zbrojnych RP oraz zwiększenia inwestycji gospodarczych i wsparcia planów uniezależnienia się energetycznego od Rosji w postaci inwestycji w wydobycie polskiego gazu łupkowego lub możliwości kupowania gazu z USA.

3. Strategia wycofania się z Europy. Oddanie odpowiedzialności Unii Europejskiej
W tym wariancie USA pozostawiają Europę samej sobie pod opieką Niemiec, a same zajmują się swoimi priorytetami w innych częściach świata. Pozwala to im samym skupić się na problemach Azji i wyzwaniu związanym ze wzrostem potęgi Chin. USA traktują Niemcy jako zabezpieczenie europejskiej flanki swojej ogólnej rozgrywki z Moskwą i Pekinem. Berlin zyskuje rangę głównej siły pilnującej bezpieczeństwa, a Polska musi się podporządkować i dopasować swoją politykę do polityki Niemiec. Może to mieć swoje dobre oraz złe strony. USA zostawiając pilnowanie porządku w UE Niemcom same będzie osłabiać wpływy Rosji w Azji Centralnej, na Bliskim Wschodzie i na Kaukazie. Dla Polski takie osłabienie Rosji będzie korzystne i zniweluje główne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski płynące ze wschodu, gdyż Rosja zajęta rywalizacją z USA w innych regionach świata nie będzie miała już sił na odbudowę swych wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Ryzyko takiego scenariusza leży w trwałym uzależnieniu Polski od polityki Niemiec i pozbawienie jej realnego wpływu na bieg wydarzeń. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem dla Polski jest jak największe wiązanie działań niemieckich z działanością Unii Europejskiej i ograniczanie jednostronnego uzależnienia polityki Polski od Niemiec poprzez wpisywanie jej w szerszą agendę europejską obejmujacą jak najwięcej państw UE.

Niemcy po latach bardzo ostrożnej i subtelnej obecności wojskowej i politycznej na arenie międzynarodowej pragną zwiększyć swoją niezależność i asertywność w zabieganiu o własne interesy. Ze strony amerykańskiej może być to sytuacja pożądana, aby Niemcy zaczęły odgrywać bardziej zdecydowaną rolę w świecie, a zwłaszcza w Europie, która potrzebuje silnego przywództwa. Wielokrotne wezwania strony amerykańskiej do wzięcia większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo[4] jest sygnałem, że Waszyngton chciałbym widzieć Niemcy jako silnego i zdecydowanego lidera w Europie nieuchylającego się przed odpowiedzialnością. Podobne stanowisko konsekwentnie prezentuje polski rząd. Minister Sikorski na wystąpieniu w Berlinie na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej w 2011 roku stwierdził, że bardziej niż niemieckich czołgów obawia się niemieckiej bezczynności[5].

Autor jest doktorantem w Katedrze Teorii Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa WSMiP UŁ. Przygotowuje pracę doktorską na temat: „Współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie polityki bezpieczeństwa po 2001 roku. Polska perspektywa”.

Fot. źródło http://www.foreignaffairs.com/files/images/Posen_411.jpg

Przypisy:
[1] Trójkąt Królewiecki lub Trójkąt Kaliningradzki- niezinstytucjonalizowana forma współpracy i konsultacji w ramach polityki zagranicznej Polski, Niemiec i Rosji.
[2] Z. Brzeziński, Strategiczna Wizja. Ameryka, a kryzys globalnej potęgi, Wydawnictwo Literackie 2013.
[3] G. Friedman, The Next Decade, Doubleday, New York 2011, s. 131-141.
[4] I.Traynor, US defence chief blasts Europe over Nato , “The Guardian “ 10.06.2011, http://www.theguardian.com/world/2011/jun/10/nato-dismal-future-pentagon...
[5] Całość wystąpienia na stronach MSZ Polski: http://www.msz.gov.pl/resource/c2a33d88-7b8d-4fa5-8680-a67a4b2b38af:JCR.
 

Reklama