Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Polska jest jedna

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Beta , Tomasz Badowski

Czy Dzień Niepodległości, można świętować inaczej niż z kamieniami na ulicach i licytacjami kto jest lepszym polakiem a kto gorszym? Cz bycie polakiem oznacza tylko gotowość do przelewania krwi z ojczyzną? Na te pytania, oraz o świętowaniu rocznicy odzyskania niepodległości przy dźwiękach gitar rockowych z Lukanem Zakrzewskim – pomysłodawcą i organizatorem akcji Rock Niepodległości rozmawiają Tomasz Badowski i Anna Beta.

Lukan, robisz coś co jest swego rodzaju ewenementem. Wśród młodego pokolenia nagle wyskakujesz z hasłami : Polska jest ważna, doceńmy nasze barwy narodowe, bądźmy z tego dumni. Dlaczego to robisz i jaki to ma sens? Tym bardziej, że robisz to społecznie, po co?

Japończycy mówią, że żeby zbudować potęgę potrzebne są trzy potęgi: potęga miecza, potęga klejnotu i potęga zwierciadła. Potęga miecza to jest siła militarna, potęga klejnotu to jest siła gospodarcza, natomiast potęga zwierciadła jest najpotężniejsza ze wszystkich, ponieważ to jest poznanie samych siebie. Tak naprawdę, ja chcę pokazać zwierciadło, żebyśmy sami siebie poznali: że jesteśmy narodem wielkim, dumnym, że potrafimy się zjednoczyć i że potrafimy tworzyć piękne rzeczy, nowe i nowoczesne. I właśnie o to chodzi, żeby pokazać że jesteśmy niezależni, jesteśmy wolni i możemy być sobą, nie musimy się nikogo słuchać, mamy własną walutę, własne państwo i własne społeczeństwo.

Tak, ale jednocześnie jesteśmy członkami Unii Europejskiej, tworzymy nowe społeczeństwo ogólnoeuropejskie. Czy takie wartości, jakie starasz się przekazać, ten nowoczesny patriotyzm, który w czasie tej akcji Rock Niepodległości próbujesz pokazywać czy to jeszcze ma sens? Czy musimy w dzisiejszych czasach, kiedy nic nam nie zagraża, Polska jest bezpieczna w UE i NATO, czy powinniśmy jeszcze promować takie wartości jak patriotyzm?

Jak pokazuje historia nie ma czegoś takiego, że nic nam nie zagraża, nauki o bezpieczeństwie pokazują wyraźnie, że nie ma czegoś takiego jak permanentne bezpieczeństwo. Jest tylko to, że niebezpieczeństwo jest oddalone. Nigdy nie wiemy jaki będzie układ sił za 5, 10 czy 20 lat. Nigdy nie możemy przewidzieć kto będzie naszym przyjacielem, a kto naszym wrogiem. Tak naprawdę, to co chińczycy nazywają „chi” czyli duch walki, duch bojowy, duch narodu, to jest właśnie to o co powinniśmy dbać, bo nigdy nie wiadomo czy Unia Europejska się nie rozpadnie i czy NATO zawsze będzie spójnym sojuszem na którym możemy polegać. A co jeśli to się zmieni? Kim będziemy, dokąd będziemy wtedy zmierzać, jeżeli się to wszystko rozleci?

Czyli cała ta akcja Rock Niepodległości, którą organizujesz po raz trzeci ma na celu pokazanie czego? Naszej tradycji, czy pokazanie nowej Polski? Jaki jest główny cel tych koncertów, które organizujesz już trzeci rok?

To nie tylko koncert, to jest również konferencja, na której się zastanawiamy nad nowymi formami patriotyzmu, czyli „dokąd idziemy?” To jest również historia, czyli plakaty które nawiązują do przeszłości i pokazują nam naszą przyszłość, to jest również przede wszystkim dobra zabawa, pokazanie że nasz patriotyzm nie musi być związany z martyrologią. Przecież to jest dzień niepodległości, powinniśmy się cieszyć, powinniśmy świętować, powinniśmy się radować. Niemniej jednak, okazuje się, że my i nasze społeczeństwo szczególnie ludzi starszych, bardziej ciągnie do grobów, niż tak naprawdę do tych zwycięstw, które przecież odnieśliśmy. Po 120 latach stworzyć państwo z trzech zaborów to jest coś.

No właśnie, patriotyzm, znamy z historii, z lektur szkolnych. Mamy dzięki temu pewien wzorzec postawy patriotycznej. Na przykład pokolenie Kolumbów, które idzie na barykady, walczy o Polskę, przelewa krew i często za nią ginie. Obecnie nie ma takiej potrzeby. Rówieśnicy tamtego pokolenia słuchają muzyki na ipadach, wymieniają się linkami na facebooku, jeżdżą po świecie żyją, spokojnie, i nic im tak naprawdę nie zagraża. W jaki sposób mogą oni pokazać swój patriotyzm i być tym nowoczesnym polskim patriotą anno domini 2012

Pierwsza sprawą to jest to, że my już nie musimy być Gustawami czy Konradami. Teraz musimy stać się Wokulskimi. Musimy pracować na naszą ojczyznę, zakładać firmy, jednoczyć się, uczyć się i pokazywać, że Polska może być silna. Możemy zobaczyć jak nasi inżynierowie z WAT-u, wygrywają Imagine Cup tworząc aplikację o minach. Możemy zobaczyć wiele sukcesów, takich jak na przykład to, że Polka została szefem CERNu. Możemy zobaczyć że studenci z Politechniki Warszawskiej zostali włączeni w program NASA. Możemy zobaczyć, że nasze szkoły, uczelnie, ośrodki naukowe i przedsiębiorcy, że po prostu my Polacy mamy energię twórczą, tylko musimy umieć ją wykorzystywać. Nie możemy wykorzystywać ich do celów destruktywnych, tylko do pozytywnych rzeczy, żeby budować naszą ojczyznę od podstaw.

No tak ale czy w tym dzisiejszym zglobalizowanym świecie, kiedy jesteśmy w strukturach wspólnoty europejskiej , czy naprawdę uważasz, że warto żebyśmy budowali tutaj ten nasz, lokalny patriotyzm polski? Może warto byłoby większy wysiłek położyć na budowanie jednej wspólnej wielkiej rodziny europejskiej?

Jedno drugiego nie wyklucza. Jesteśmy Polakami – jesteśmy Europejczykami. Przecież wszyscy mamy wspólnych przodków, mamy humanizm grecki, prawo rzymskie i judeochrześcijaństwo. To są wszystko nasze wspólne korzenie europejskie i tutaj pod tymi właśnie sztandarami, czy ideami, powinniśmy się jednoczyć. Natomiast to, że jesteśmy Polakami, to nie zmienia faktu, że po prostu poznajemy własną rodzinę, własną tożsamość. My tak naprawdę nie stoimy w sprzeczności z Europą, można powiedzieć, że my ubarwiamy Europę. Europa jest silna wtedy kiedy są różnorodności, a nie kiedy jest unifikacja.

I rozumiem, że promocji tej postawy, ma służyć akcja Rock Niepodległości. Mógłbyś powiedzieć o niej coś więcej, na czym ona polega? Jakbyś wyjaśnił komuś, kto nigdy o niej nie słyszał i przechodząc ulicą, widzi plakat Mały Powstaniec z gitarą - Rock Niepodległości, o co w tym wszystkim chodzi?

Może zacznę od powstańca. Powstaniec ma symbolizować to, że dzieci już nie muszą walczyć, a mogą się rozwijać. Mogą wziąć gitarę do ręki i zacząć tworzyć polską kulturę. Natomiast dlaczego Rock Niepodległości, dlaczego muzyka rockowa. Bunt 1968 polegał na ucieczce od wartości i wtedy powstałą muzyka rockowa w Stanach Zjednoczonych, natomiast w Polsce bunt zupełnie inaczej wyglądał. Bunt w muzyce rockowej w Polsce, to była ucieczka DO wartości. Stan wojenny pokazał, że muzyka rockowa mówiła o wartościach, o wolności, o tym że nie powinniśmy się poddać. Takie zespoły jak Lombart, Oddział Zamknięty, to są właśnie zespoły- legendy ,które walczyły o naszą wolność. Walczył gitarami, walczyły muzyką. Dlatego my, nawiązując do stanu wojennego, do tych dobrych tradycji, pokazujemy że rock i nie podległość, wolność to jest jedno.

A sam przebieg tej akcji, jak to ma wyglądać, co nasz czeka przy okazji 11go listopada?

Pierwszym wydarzeniem w ramach akcji Rock Niepodległości, byłą Galeria Gwiazd, które nas poparły, na Pl. Konstytucji i na Skwerze Hoovera. Jest ok 20 gwiazd, które powiedział „teraz rock niepodległości, teraz pozytywna akcja”. Drugą rzeczą jaką miała miejsce 8. listopada, to konferencja na wojskowej akademii technicznej, na której staraliśmy się skonfrontować patriotyzm historyczny i patriotyzm nowoczesny. czy jest taka konfrontacja czy też jej nie ma. Trzecim wydarzeniem to parada Harley Davidson, oraz koncert Rock Niepodległości, na którym zagrają: Magnetar, Ramona Rey, Oddział Zamknięty, Kasia Kowalska i Luxtorpeda.

Brzmi bardzo ciekawie, ale wspomniałeś też o paradzie nie boisz się, że w tym roku podobnie jak w roku poprzednim naszą niepodległość będziemy świętowali na ulicach z kamieniami, wśród armatek wodnych?

Właśnie należy zadać pytanie tym „prawdziwym patriotom” czym się różnią od Niemców, którzy niszczyli naszą stolicę w 44 roku, bo to jest to samo. Niszczymy stolicę, wyrywamy bruk, rozbijamy szyby w oknach ludziom i czy my do tego dążymy, aby po prostu pokazać agresję, pokazać siłę? Z jednej strony mamy prawicowych ludzi, którzy mówią jak bardzo kochają Polskę , a stolica wygląda jak po pożodze wojennej. Z drugiej strony grupy lewicowe Pytanie, dokąd to zmierza. Nasza akcja pokazuje, że nie ma różnicy pomiędzy prawicowcem, lewicowcem, centrowcem, bo patriotyzm jest jeden, Polska jest jedna, godło jest jedno, flaga jest jedna. Nie musimy ze sobą walczyć, budujmy coś. Bądźmy silni w różnorodności, każdy z nas jest inny, każdy ma inne wychowanie, tradycje, nawet religię, ale to w niczym nie przeszkadza. Chodzi po prostu o to, abyśmy łączyli się w jedno i pokazywali, że Polska jest jedna, muzyka jest jedna, i cała nasza spuścizna dziejowa też jest jedna.

No właśnie, powiedziałeś Polska jest jedna. Nie boisz się, że ktoś ci zarzuci iż cała ta akcja Rock Niepodległości ma jakieś barwy partyjne i będą próbowali Cię przypisać do jednej lub drugiej opcji politycznej?

Przez dwa lata nie dopisali nas do żadnej partii, wątpię żeby w tym roku nas ktoś dopisał.

A Jakbyś przekonał, udowodnił, ze to nie jest akcja polityczna tylko społeczna.

Pokazałbym przede wszystkim Owsiaka i zadał pytanie, czy to jest akcja związana z jakąś polityką. Nie jest związana z polityką, tylko jest dla dobra ludzi. Rock Niepodległości jest tak naprawdę dla dobra Polaków. Dla dobra młodzieży, która ma gdzie pójść i świętować godnie dzień 11 listopada. Jest to całkowicie darmowa akcja. Tutaj nikt nie musi za nic płacić, każdy może pójść za darmo na koncert i co jest najważniejsze to nie jest akcja finansowana ze środków publicznych.

No właśnie, taka akcja zawsze kosztuje, organizacja, zaproszenie gości, kampanie promocyjne, reklamowe skąd na to masz pieniądze, Kto finansuje?

Jakby to powiedzieć, pierwszym moim finansistą jest Pan Bóg, który napędza ludzi, dobrej woli, sponsorów którzy chcą włączyć się na rzecz budowania ojczyzny.

A jakoś tak bardziej konkretnie? Kto Cię wspiera, jakie organizacje ? Czy jesteś sam, czy masz jakieś szersze wsparcie instytucjonalne.

Przede wszystkim trzeba tutaj podziękować polskiemu przemysłowi obronnemu który naprawdę bardzo mocno wspiera polską niepodległość i polskie bezpieczeństwo. Jest to, można powiedzieć taka odpowiedź na społeczną odpowiedzialność biznesu, że ten biznes nie musi być wcale bezduszny, a może po prostu pracować na rzecz dobra wspólnego. Szczególnie pragnę podziękować Prezesowi Grupy Bumar Panu Krzysztofowi Krystowskiego, Panu Profesorowi Ryszardowi Szczepanikowi z ITWL oraz Panu Piotrowi Wojciechowskiemu Prezesowi WB Electronics za wsparcie jakie otrzymaliśmy od nich w tym roku.

A z jakimi reakcjami młodych ludzi spotykasz się organizując to wydarzenie?

Jak szedłem gdziekolwiek z tym projektem do miasta, do urzędów i pokazywałem ten projekt, to urzędnicy mówili, że młodzi ludzie nigdy tego projektu nie zaakceptują, bo oni są inni. Po pierwszej edycji okazało się , że młodzi ludzie podeszli do tego z wielką euforią. Z badań, jakie przeprowadziliśmy wyszło nam, że młodzi ludzie między 18 a 30 rokiem życia są większymi patriotami niż ich starsi koledzy, mają większą odpowiedzialność za ojczyznę. Młodzi ludzie, co się okazuje chcą być patriotami, są patriotami i chcą pracować dla dobra ojczyzny. Tylko trzeba dać im szansę.

Masz jakieś przykłady tego patriotyzmu w działaniu tych młodych ludzi?

Tak naprawdę przykładem jest to, że przychodzą z opaskami biało czerwonymi na nasz koncert. Widać, że chcą się bawić, później dostajemy bardzo dobre wpisy na facebooku, że dziękują , że mogli gdzieś spędzić ten Dzień Niepodległości godnie. Dostajemy dużo maili, że nasza inicjatywa pomogła im się przełamać, pomogła zakładać firmy, fundacje, po prostu jakoś tworzyć tą polską rzeczywistość. My pokazujemy że można przełamać bariery stereotypowe i schematy. I młodzi ludzie też idą naszym śladem i też przełamują swoje mentalne bariery.

Z tego co mówisz wynika, że cierpimy na pewnego rodzaju deficyt tej naszej polskości, patriotyzmu, tego poczucia że to jest coś naszego.

Inaczej- jest przesyt. Jest przesyt po prostu niezdrowego romantyzmu. My ciągle chcemy walczyć i ciągle szukamy wroga. Po co, pytanie po co ciągle szukamy tego wroga. Dlaczego nie zaczynamy budować. Czy musimy ciągle komuś przyłożyć, czy też nie. Ja uważam, że należy pokazać że tak naprawdę walka zawsze prowadzi do destrukcji, walka zawsze prowadzi do zniszczenia i z walki nic dobrego nie ma. Zniszczyć jest łatwo, zbudować jest bardzo trudno.

No właśnie, a my jesteśmy takim narodem, że my polskość i patriotyzm rozumiemy przez pryzmat, „z szabelką na barykady”, zginąć, przelać krew i to jest nasz patriotyzm.

My mamy po prostu problem wiecznie bitego dziecka, które dorasta i ze wszystkimi chce toczyć wojnę i z każdym chce się bić, bo nie wierzy w dobro ogólne. Możemy zobaczyć 200 lat naszej historii, to ciągła walka, ciągłe tłuczenie się, ciągła konspiracja, ciągły strach. Nagle otrzymujemy niejako „w prezencie” bezkrwawo nasza ojczyznę i nie możemy sobie poradzić. Pytanie jest jedno : dlaczego nie możemy sobie poradzić? Czy dlatego, że już jesteśmy stworzeni do walki, przygotowani tylko i wyłącznie do walki czy tez po prostu wymarło podczas wszystkich wojen pokolenie, które umiało budować.

Czy po trzech latach tej akcji widzisz reakcje młodych ludzi na to co robisz, czy widzisz szanse na zmianę tej naszej tej traumatycznej walki zawsze na barykadach, czy widzisz szansę że w końcu zaczniemy pojmować polski patriotyzm na sposób niemiecki, angielski czy francuski? To znaczy, że po prostu budujemy od podstaw silne fundamenty Państwa i ojczyzny?

Ja bym nie brał przykładu z zachodu, bo to nie jest najlepszy przykład a druga sprawa jest taka, że takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Niemniej jednak my nie możemy oglądać się na wschód ani na zachód, na północ ani na południe, tylko stworzyć własne zręby, na bazie własnych doświadczeń. Nikt, żaden kraj nie ma takich doświadczeń jak my. Nikt nie miał takiego papieża, nikt nie miał tylu wspaniałych świętych i nikt nie miał takiego bohatera narodowego, który po 120 latach po prostu wywalczył niepodległość. Jesteśmy unikalni, jak każdy kraj jest unikalny i my musimy tworzyć własne zręby niepodległości, własne zręby patriotyzmu. Tworzyć wszystko po swojemu.

I temu, jak rozumiem ma służyć akcja Rock niepodległości, aby takie wartości przekazywać kolejnym pokoleniom.

Jak najbardziej

Lukan, czego tobie życzyć, kiedy uznasz że to był sukces? Jakie masz oczekiwania, po tej trzeciej już edycji Rocku Niepodległości ?

Dla mnie sukcesem największym jest każdy uśmiech młodego człowieka, który przychodzi na koncert i wie po co jest na tym koncercie .

W takim razie tego Ci życzymy. Wielu radosnych twarzy i entuzjazmu wśród uczestników tegorocznej edycji akcji Rock Niepodległości.

Dziękuję,

A my dziękujemy za rozmowę

Magazyn „Stosunki Międzynarodowe” jest partnerem medialnym akcji Rock Niepodległości

 


 

Tags:

Reklama