Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Podniebna kawaleria - Witold A. Herbst

Autorzy: 
Recenzja : Sławomir Ciok

Gdziekolwiek pojawi się w USA, budzi podziw. Szczególnie w trzech muzeach lotniczych stanu Waszyngton. Po wielokrotnych, i nadal nieudanych próbach skończenia z wracaniem do przeszłości, wciąż jest zapraszany do opowiadania swojej historii a w Polsce właśnie opublikował swoją wspomnieniową ksiażkę Podniebna Kawaleria. To Witold Aleksander Herbst*, ostatnio na zachodnim wybrzeżu USA znany bardziej jako Alex, odkryty na nowo w Seattle siedem lat temu. Przez prawie całe swoje życie zapomniany nawet przez wyspecjalizowanych historyków. Oprócz książki będzie miał również poświęcony sobie film, którego przesłanie wzięło się od jego własnych słów opisujących stan ducha lotnika – You are always a pilot. Tyle dziś możemy zrobić dla niego, i wszystkich jego kolegów, którzy nie byli tak długowieczni.

Latanie w Royal Air Force w Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej pełne było ekstremalnych emocji podczas walki, ale również dobijającej nudy w trakcie wyczekiwania na nowe zadania. Wtedy dwudziestokilkuletni Witek spędzał czas nie tylko na tradycyjnych rozrywkach biesiadnych, ale również doskonalił się intelektualnie, obcował z kinem, teatrem i muzyką, a także pisał. Podniebna Kawaleria jest efektem pracy rozpoczętej wtedy. Autor wiedział, że na jego oczach dzieje się wielka historia i warto ją utrwalić. Nie poprzestawał na własnym wkładzie do zbiorowych pamiętnikach dywizjonów – które później stały się źródłem książek i filmów, ale stworzył swoje osobiste wspomnienia, skupione na codziennym życiu pilotów w tamtym okresie. Gdy jeszcze w czasie wojny ukazał się słynny do dziś Dywizjon 303 Arkadego Fiedlera, jedyną reakcją pilotów był śmiech i powszechne wykpiwanie co bardziej niewiarygodnie pokoloryzowanych fragmentów. W tej sytuacji jedynym sposobem na lepsze oddanie ducha tamtych czasów było pokazanie wszystkiego oczami pilota – jednego z nich. Po latach książka trafia pod skrzydła dużego wydawnictwa po to, by mogła zająć należne jej miejsce na właściwej półce a z czasem przeobrazić nieco polskie spojrzenie na to, co niby zostało już powiedziane. 

Podniebna kawaleria nie jest szkolną lekturą dla grzecznych chłopców ale powieściowymi wspomnieniami pozbawionymi wpływu wojennej i powojennej propagandy, oraz cenzury. Nie ma spraw przemilczanych, czy przeinaczonych w imię bieżącego interesu politycznego. Nie ma sztucznie kreowanych legend i utwalania uciążliwych stereotypów. Te, niezależnie kogo dotyczą, na bieżąco zwalczane są dobrym humorem. Z książki emanuje najczystszy patriotyzm, który widzimy w działaniu, a nie tylko deklaracjach. Wtedy się go czuło a nie o nim opowiadało. Takie wartości dało się wynieść z rodziny w której prapraprapradziadek był Niemcem, a matka Mazurką, dopiero wraz ze wzrastającym synem uczącą się dobrego polskiego. Podniebna Kawaleria to szczera, bolesna, ale często także zwyczajnie zabawna i w wielu miejscach dość pikantna opowieść człowieka, który wiele dał z siebie, i do dziś nie wyolbrzymia swoich zasług. Żywo interesuje się światem, wie sporo o Polsce i cieszy się z odznaczeń całkiem niedawno otrzymanych od prezydenta RP. Jeśli jeszcze raz, po 10 latach od ostaniej wizyty uda mu się wylądować w kraju, będzie mógł sam ocenić, czy taki właśnie porządek śnił mu się w noc po udanej osłonie inwazji w Normandii.

Fani lotnictwa w książce znajdą wiele szczegółów dotyczących konkretnych misji dywizjonów 303 i 308 oraz szczegółów praktycznego zastosowania rozwiązań technicznych w samolotach bojowych, wśród których obiektem ówcześnie spełnionych marzeń był Spitfire, zresztą do dziś budzący zachwyt. Dla historyków społeczeństwa i obyczajowości czasów wojny Podniebna Kawaleria to ciekawy materiał źródłowy przedstawiający obserwacje zachowań i postaw ludzi wielu warstw społecznych, zawodów, oraz narodów i ich reprezentantów, z którymi autor zetknął się na swojej drodze. Zaczyna się od kulisów ewakuacji Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, ucieczki przez wielonarodowe pogranicze, na tle dezercji niemieckich z pochodzenia żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, aż po działalność polskiego wywiadu tuż po rozpoczęciu wojny, i komediowe pomyłki związane z Polakami o niemieckich nazwiskach i Niemcami o polskich. Zawsze, gdy przychodzi wspominać historię polityczną, dobry nastrój ulatuje.

W sensie psychologicznym to ludzkie dramaty jeden po drugim, śmierć na wyciągnięcie ręki, ciągłe przenosiny z dywizjonu do dywizjonu, z bazy, do bazy, z miejsca na miejsce. Pragnienie szczęścia, ale i rezygnacja z kroków, które do niego prowadzą, po to, by nie okazało się one tylko chwilowe. Średnia długość życia pilota myśliwskiego na służbie wynosiła wtedy 6 miesięcy.

Od strony literackiej widać, że autor odebrał solidne i wszechstronne, przedwojenne wykształcenie i nie stronił od dalszego intelektualnego doskonalenia się. Jego książka, choć intryguje, wciąga i doskonale odzwierciedla osobowość autora, to w żaden sposób nie zamyka tematu. Pozwala obejrzeć ówczesne wydarzenia pod bardzo osobistym kątem, zachęca też do myślenia i może sprowokować niejedną niepodjętą do dziś dyskusję o przeszłości.

*Witold A. Herbst to dziś najstarszy żyjący polski pilot myśliwski. Urodzony w 1919 roku w Warszawie. Po wojnie nie wrócił ani do Polski, ani do latania. Pracował w Wielkiej Brytanii i USA, dochodząc do stanowiska dyrektora eskportu. Wtedy odwiedził 30 krajów. Już na emeryturze, w 1992 roku zorganizował przyjazd wolontariuszy – nauczycieli angielskiego do Świecia nad Wisłą, miasta w którym wychował się.

Książkę można zakupić poprzez dokonanie przelewu w wysokości 35 PLN na konto
43 1050 1041 1000 0022 1568 4545
w tytule przelewu proszę podać:
Imię, Nazwisko oraz adres odbiorcy na który ma zostać wysłana książka
(dla osób z Warszawy możliwy odbiór osobisty. Kontakt w celu zakupu książki osobiście : 534-668-807) 

Autor recenzji jest producentem filmowym i reżyserem filmów dokumentalnych, pracuje nad przełożeniem na ekran historii Witolda Herbsta. 

Reklama