Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


OSCARY 2010 - pojedynek płci

Autorzy: 
Marlena Gabryszewska
Kolejny rok kinowego wyścigu do serc i portfeli widzów za nami. Oscary rozdane. Po raz 82. przyznano najbardziej próżne, ale wciąż - mimo wszystko - najbardziej znaczące nagrody światowego przemysłu kinematograficznego.
 
Tegoroczna gala w L.A. była jednak pewnym zaskoczeniem zarówno w warstwie organizacyjnej, jak i przyznania samych nagród. Zupełnie inaczej niż w latach poprzednich nie było skandalizujących wpadek, Oscary powędrowały nie tam, gdzie wszyscy się spodziewali, a prowadzący byli zabawni. Furorę zrobił wręczający jedną z nagród Ben Stiller ucharakteryzowany na postać z „Avatara”.
 
Pierwszym i chyba największym zaskoczeniem było pominięcie w głównym wyścigu do miana najlepszego filmu - finansowego hitu wszechczasów - „Avatara” Jamesa Camerona. Widać Akademia nie jest jeszcze gotowa na tak drastyczne rewolucje w standardach kinowych i nie doceniła wizualnej strony, okrzykniętego szansą na odnowę kina i telewizji (zapowiadane wprowadzenie na rynek telewizorów 3D), filmu. A być może po prostu członkowie postawili na, mimo wszystko nośny w Stanach, temat wojny w Iraku, a nie genialną technicznie bajkę, bo tego wymagała polityczna poprawność.
Co więcej Cameron nie został również najlepszym reżyserem ubiegłego roku. To zaszczytne miano powędrowało w ręce jego byłej żony, Kathryn Bigelow, za jej kameralny „The Hurt Locker.” – dramat wojenny, który przeszedł niemalże bez echa, dzięki kiepskiej kampanii reklamowej spadł z afiszy zaledwie po kilku tygodniach wyświetlania. A szkoda, bo również ten film okrzyknięto najlepszym obrazem ubiegłego roku.
 
I tu zaznaczyć należy, że Kathryn Bigelow jest pierwszą kobietą w historii, która została uhonorowana złotą statuetką za najlepszą reżyserię!
 
„The Hurt Locker. W pułapce wojny” zdobył także Oscara za scenariusz, co oznacza, że sprzątnął „Avatarowi” sprzed nosa 3 najważniejsze statuetki.
Zaskoczeniem, tym razem w drugą stronę, była nagroda za zdjęcia. Do tej pory na wszystkich galach niepodzielnie w tej kategorii triumfował Barry Ackroyd autor zdjęć do „The Hurt Locker”, lecz tym razem statuetka powędrowała do „Avatara”. Oprócz tego film Camerona otrzymał nagrodę za efekty specjalne oraz za scenografię, co akurat było do przewidzenia.
 
Ciekawostką okazał się fakt, iż statuetka za pierwszoplanową rolę kobiecą powędrowała do Sandry Bullock (pierwszy Oscar w jej karierze), która dzień wcześniej dostała Złotą Malinę dla najgorszej aktorki.
 
Niespodziankę zgotowano również w kategorii najlepszy scenariusz adaptowany, bo zamiast obstawianych Jasona Reitmana i Sheldona Turnera za film „W chmurach”, Oscara otrzymał Geoffrey Fletcher za „Precious on the Novel ‘Push’ by Sapphire”.
Także nieanglojęzyczny Oscarowy pewniak obszedł się smakiem. Triumfalnie krocząca przez światowe sale kinowe „Biała wstążka” Michaela Haneke przegrała z mało znanym argentyńskim „El Secreto de Sus Ojos”.
Oczywiście największym rozczarowaniem dla nas-Polaków był brak statuetki dla Bartka Konopki i „Królika po berlińsku”. W tej kategorii zwyciężył faworyt zachodniej prasy „Music by Prudence”.
 
Największymi przegranymi gali okazały się „Bękarty wojny” Quentina Tarantino, które z 8 nominacji zdobyły tylko jedną statuetkę – dla najlepszej drugoplanowej roli męskiej w osobie Christopha Waltza – oraz film „W chmurach” Jasona Reitmana, który z 6 otrzymanych nominacji nie przekuł w złoto ani jednej.

 

Wniosek z tego, że nawet Hollywood można nas jeszcze czymś zadziwić.
 
Poniżej pełna lista tegorocznych laureatów:
 

NAJLEPSZY FILM:

„The Hurt Locker. W pułapce wojny”
 

NAJLEPSZA REŻYSERIA:

Kathryn Bigelow – „The Hurt Locker. W pułapce wojny”
 

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY:

Mark Boal – „The Hurt Locker. W pułapce wojny”
 

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY:

Geoffrey Fletcher – "Precious: Based on the Novel ‘Push’ by Sapphire"
 

NAJLEPSZE ZDJĘCIA:

Mauro Fiore – „Avatar”
 

NAJLEPSZA PIERWSZOPLANOWA ROLA KOBIECA:

Sandra Bullock – „The Blind Side”
 

NAJLEPSZA PIERWSZOPLANOWA ROLA MĘSKA:

Jeff Bridges – „Szalone serce”
 

NALEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA KOBIECA:

Mo’Nique – „Precious”
 

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA MĘSKA:

Christoph Waltz – „Bękarty Wojny”
 

NAJLEPSZY DŁUGOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY:

„Odlot” – Pete Docter
 

NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY:

„Logorama” – Nicolas Schmerkin
 

NAJLEPSZY DŁUGOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY:

„Zatoka Delfinów” – Fisher Stevens
 

NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY:

„Music by Prudence” – Ross Williams i Elinor Burkett
 

NAJLEPSZY FILM KRÓTKOMETRAŻOWY:

„The New Tenants” – Joachim Back i Tivi Magnusson
 

NAJLEPSZA PIOSENKA PRZEWODNIA:

Ryan Bingham i T Bone Burnett – „Szalone serce”
 

NAJLEPSZA MUZYKA:

Michael Giacchino – „Odlot”
 

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA:

Barney Burman, Mindy Hall, Joel Harlow – „Star Trek”
 

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA:

Rick Carter, Robert Stromberg – „Avatar”
 

NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE:

Richard Baneham, Andrew R. Jones, Joe Letteri, Stephen Rosenbaum – „Avatar”
 

NAJLEPSZY DŹWIĘK:

Ray Beckett, Paul N.J. Ottosson – „The Hurt Locker. W pułapce wojny”
 

NAJLEPSZY MONTAŻ DŹWIĘKU:

Paul N.J. Ottonsson – „The Hurt Locker. W pułapce wojny”
 

NAJLEPSZE KOSTIUMY:

Sandy Powell – „Młoda Wiktoria”
 

NAJLEPSZY FILM NIEANGLOJĘZYCZNY:

„El Secreto de Sus Ojos” – Juan José Campanella
 

Reklama