Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Osama bin Laden zabity !!!

Autorzy: 
Monika Stawiarska

W specjalnym oświadczeniu wygłoszonym 1 maja krótko przed północą czasu lokalnego w Białym Domu, prezydent USA Barack Obama potwierdził informację o zabiciu przywódcy Al-Kaidy – Osamy bin Ladena. „Mogę ogłosić narodowi amerykańskiemu oraz całemu światu, że Stany Zjednoczone przeprowadziły operację, która zabiła Osamę bin Ladena, przywódcę Al-Kaidy i terrorystę, który jest odpowiedzialny za zamordowanie tysięcy niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci” – powiedział amerykański prezydent. Organizacja terrorystyczna Osamy była odpowiedzialna m.in. za atak terrorystyczny na USA 11 września 2001r. Pomyślność akcji była wynikiem zebrania informacji wywiadowczych, przy czym współpracowały władze pakistańskie. Obama podziękował za to prezydentowi Pakistanu Asifowi Alemu Zardariemu. Zwrócił się również do rodzin ofiar zabitych 11 września – „Tej nocy możemy powiedzieć rodzinom, które straciły swoich bliskich w wyniku terroru Al-Kaidy, że sprawiedliwości stało się zadość”.


Osama bin Laden zginął w rezydencji otoczonej murem z drutem kolczastym w miejscowości Abbottabad, 50 km na północ od Islamabadu - stolicy Pakistanu. W operacji planowanej od sierpnia ubiegłego roku, a mającej miejsce w niedzielę o godz. 15:40 czasu waszyngtońskiego (21:40 czasu polskiego) brało udział około 40 komandosów marynarki wojennej (Navy Seals), wysłanych helikopterami z Afganistanu. Cała akcja trwała 40 minut. 54-letni Saudyjczyk zginał od strzału w głowę podczas ostrej wymiany ognia. Nie wiadomo jednak, kto oddał śmiertelny strzał. Zginęły również trzy inne osoby, m.in. kobieta, która została użyta jako ludzka tarcza oraz według nieoficjalnych informacji, syn przywódcy Al-Kaidy. Nikt z Amerykanów nie został ranny, jednak w wyniku awarii mechanicznej rozbił się wojskowy helikopter. Amerykański urzędnik chcąc pozostać anonimowym wyjawił, iż na żywo operację obserwował szef CIA Leon Panetta i inni przedstawiciele wywiadu przebywający w sali konferencyjnej w Langley w Virginii.


Islamskie prawo nakazuje pochówek po 24 godzinach od śmierci, tak więc Urzędnicy z Białego Domu potwierdzili, że ciało zabitego Osamy bin Ladena będzie potraktowane zgodnie z islamską praktyką. Zwłoki Osamy bin Ladena, jak poinformował anonimowy przedstawiciel amerykańskiej administracji zostały pochowane w morzu. Dodał, że trudno byłoby znaleźć kraj, który wyraziłby wolę przyjęcia szczątków lidera Al-Kaidy, dlatego zdecydowano się na tak pochówek. Przedstawiciel USA odmówił podania, gdzie to nastąpiło. Według specjalistów siły specjalne USA zdecydowały się na pochówek w morzu, żeby uniknąć sytuacji, w której grób bin Ladena stałby się miejscem pielgrzymek islamskich ekstremistów.


Na wieść o śmierci Saudyjczyka odpowiedzialnego za atak na World Trade Center Amerykanie wpadli w euforię. Tłumy śpiewające hymn USA i wznoszące biało-czerwono-niebieskie flagi wyległy na ulice i zaczęły zbierać się pod Białym Domem. Przed nadmierną radością przestrzegał jednak Amerykański Departament Stanu podkreślając, iż zagrożenie terrorystyczne nie minęło, a Amerykanie pozostający poza USA powinni mieć się na baczności.

Wielką ulgę odczuły rodziny ofiar zamachu na World Trade Center. Gordon Felt, przewodniczący stowarzyszenia rodzin lotu 93, jednego z samolotów wykorzystanych w atakach 11 września powiedział, że „To bardzo ważna wiadomość dla nas, jak i dla całego świata. To jednak nie ukoi naszego bólu, ani przywróci do życia naszych bliskich. Odczuwamy jednak ulgę, że człowiek odpowiedzialny za ten zamach, nie będzie sprawiał juz więcej zła”.


Usama ibn Ladin znany także jako Osama bin (ben) Laden to saudyjski milioner i zarazem przywódca Al-Kaidy. Jego ojciec był Jemeńczykiem, a matka Syryjką. W czasie lat szkolnych należał do Bractwa Muzułmańskiego, czyli islamskiej organizacji religijnej i społeczno-politycznej, założonej w 1928 roku w Egipcie przez Hassana al-Bannę. Jest odpowiedzialny przede wszystkim za zamach z 11 września 2001 r. na World Trade Center oraz Pentagon, w których zginęły tysiące osób, a do których terrorysta się przyznał. Przywódcy Al.-Kaidy przypisuje się również eksplozję furgonetki - bomby w podziemnym garażu World Trade Center w 1993 roku, zabicie 19 amerykańskich żołnierzy w Arabii Saudyjskiej w 1996 roku, zamach na amerykańskie ambasady w Nairobi (Kenia) i Dar es Salam (Tanzania) w 1998 roku. Intensywny pościg rozpoczął się około 10 lat temu i trwał aż do teraz. Stany Zjednoczone za informacje, które pomogłyby złapać bin Ladena, oferowali dotychczas 50 milionów dolarów.


Po zabiciu w okolicach Islamabadu Osamy bin Ladena, najbardziej poszukiwanym terrorystą przez Amerykanów jest Adam Yahiye Gadahn. Urodził się on w USA i jest uważany za rzecznika i doradcę Al-Kaidy, z którą ściśle współpracuje od 2004 roku. Gadahn znany jest z nagrania wideo z wezwaniem do zabijania Amerykanów.


Gratulacje dla Stanów Zjednoczonych spływają z całego świata

Dla premiera Izraela Benjamina Netanjahu zabicie przywódcy Al-Kaidy to ”wielki triumf sprawiedliwości, wolności i wartości wyznawanych przez wszystkie demokratyczne narody walczące ramię w ramię z determinacją przeciwko terroryzmowi”.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron przypomniał, że bin Laden był odpowiedzialny za najbardziej krwawe wydarzenia, jakie widział świat. „To wielki sukces, że został odnaleziony i nie będzie więcej w stanie prowadzić swojej kampanii globalnego terroryzmu” - powiedział Cameron. „Ta wiadomość, to wielka ulga dla wszystkich ludzi na świecie” - dodał.

To zwycięstwo sprawiedliwości z niegodziwością. Zwycięstwo świata wolnego i demokratycznego” - tak cieszył się włoski minister spraw zagranicznych Franco Frattini, dodając iż to wydarzenie nie powinno zmniejszać czujności w walce z terroryzmem.


Do stałej czujności nawołuje również Alain Juppe – „Będziemy bardziej czujni niż kiedykolwiek. Zagrożenie terrorystyczne jest wysokie, widzieliśmy to przecież kilka dni temu w Marrakeszu. Z pewnością nie skończyła się walka przeciwko temu, co jest największą nikczemnością - przeciwko atakowaniu niewinnych”. Według ministra spraw zagranicznych Francji zabicie Osamy bin Ladena jest "zwycięstwem wszystkich demokracji, które walczą przeciwko tej okropnej pladze, jaką jest terroryzm”.


Dla Petera Bergena, jednego z najwybitniejszych specjalistów od terroryzmu, który w przeszłości rozmawiał z przywódcą Al-Kaidy, zabicie bin Ladena oznacza zakończenie wojny z terroryzmem, ponieważ nikt nie jest w stanie go zastąpić.
Osama bin Laden był jednym z najbrutalniejszych terrorystów na świecie. Ma na sumieniu życie tysięcy niewinnych ludzi. Zabicie Osamy bin Ladena to dobra wiadomość dla wszystkich na świecie, którzy kochają pokój i wolność” - oświadczył w poniedziałek w Berlinie szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle. Kanclerz Angela Merkel powiedziała, że czuje wielką ulgę, ale że wojna z terroryzmem jeszcze się nie zakończyła.

Służba prasowa Kremla poinformowała, iż „zemsta jest nieunikniona dla wszystkich terrorystów”. W wydanym w poniedziałek oświadczeniu podkreślano znaczenie i rezultaty jakie może przynieść wspólna walka przeciwko terroryzmowi. Potwierdzono gotowość Rosji na większą współpracę.

Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj uważa natomiast, że nieuniknione jest wzmocnienie sił w Afganistanie, ponieważ Al-Kaida będzie szukać tam zemsty.


Rzecznik Watykanu Federico Lombardi powiedział, że choć chrześcijanie nie radują się niczyją śmiercią, to należy pamiętać, że Osama odpowie przed ludźmi i Bogiem za swoje czyny, zabicie wielu osób i wykorzystywanie religii do szerzenia nienawiści.


George W. Bush, pełniący funkcję prezydenta USA w czasie, gdy doszło do zamachu podkreślił, że zabicie terrorysty oznacza "zwycięstwo dla Ameryki, dla wszystkich, którzy dążą do pokoju na świecie, i dla tych, którzy stracili bliskich w zamachu 11 września 2001 roku”. Według niego „walka przeciwko terroryzmowi trwa, ale dzisiaj wieczorem Ameryka wysłała niepodważalny komunikat -nieważne jak długo to zajmie, sprawiedliwości musi stać się zadość”.


Zdaniem szefa polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego śmierć Osamy ma wymiar symboliczny i emocjonalny. „Największy terrorysta świata został ukarany. […] Śmierć bin Ladena niewiele zmieni, jeśli chodzi o zagrożenie terrorystyczne. Można wręcz powiedzieć, że następców bin Ladena, ludzi, którzy będą chcieliby być bin Ladenami bis będzie wielu. Będą chcieli się pokazać. Należy się więc spodziewać nasilenia działań terrorystycznych”- powiedział Stanisław Koziej.

Według Radosława Sikorskiego, śmierć Osamy pomoże wygrać wojnę z terroryzmem. „Osama bin Laden był jednym z największych zbirów 100-lecia, jego śmierć to jednoznaczny sukces USA i koalicji. […] Inspirowani przez niego radykałowie zabili naszego rodaka Piotra Stańczaka. To on wydał wojnę USA i wolnemu światu, która była przyczyną naszego zaangażowania w Afganistanie, więc to też nasza sprawa. Lepiej, żeby się to stało 9 lat temu, ale i tak powinno być przestrogą dla innych, że sprawiedliwość ich dosięgnie” - powiedział w TVN24 polski minister spraw zagranicznych.

Gratulacje dla USA wyraził również Jerzy Buzek. „Obudziliśmy się dzisiaj w bezpieczniejszym świecie. […]Choć wojna z terroryzmem jest daleka od zakończenia, to wykonany został ważny krok w celu pokonania Al-Kaidy i zapewnienia bezpieczeństwa milionom ludzi, chrześcijanom, muzułmanom, przedstawicielom innych religii, a przede wszystkim tym, którzy wierzą w pokojowe współistnienie” - skomentował w specjalnym oświadczeniu przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Reklama