Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Negocjator

Autorzy: 
Andrzej Kozłowski

Negocjatorzy to osoby, które rzadko kiedy przyciągają światła reflektorów wykonując swoją robotę w ciszy i spokoju. Często od powodzenia ich psychologicznej rozgrywki z porywaczami zależy życie uprowadzonej osoby. Ich sukcesy prowadzące do uwolnienia wielu porwanych często umykają uwadze mediów. Te zdecydowanie bardziej wolą się skupić na spektakularnych akcjach przeprowadzanych przez operatorów sił specjalnych. Lekarstwem na ten stan jest książka pod tytułem „Negocjator”.

Autor książki z zawodu jest negocjatorem prowadzącym własną firmę. Jego głównym celem są negocjacje dla okupu. Jak sam pisze na łamach książki, ważne dla niego jest tylko to, żeby ofiara porywaczy wróciła cała i zdrowa za jak najmniejszym okupem. Los przestępców nie jest dla niego istotny. Nie powinno być zaskoczeniem, że Ben Lopez to pseudonim autora. Jak sam tłumaczy nieujawnienie prawdziwych danych jest spowodowane koniecznością ochrony własnego życia, jak również poufnym charakterem wykonywanych zadań.

Książka liczy 315 stron i składa się ze wstępu oraz 20 rozdziałów. Większość z nich to przedstawienie różnorodnych porwań. Mały wycinek poświęcony jest początkom kariery Lopeza oraz wytłumaczeniem intencji, które skłoniły go do podjęcia tej pracy. Głównym celem, który przyświecał autorowi podczas pisania książki, było wytłumaczenie jak faktycznie wygląda praca negocjatora oraz dlaczego jest tak ważna. W celu udowodnienia istnienia problemu porwań dla okupu na samym początku książki zamieszczono dokładne statystki pokazujące jakiej wagi jest to sprawa. Dzięki temu czytelnik może dowiedzieć się gdzie dochodzi do największej liczby porwań oraz jakie są średnie okupu. W kolejnych rozdziałach Lopez opisuje różnorodne zadania, których podjął się podczas swojej pracy. Od typowych negocjacji uwolnienia porwanego członka rodziny w Brazylii po warte miliony dolarów rozmowy z przedstawicielami somalijskich piratów.

Niewątpliwie największa zaletą książki jest udane przedstawienie realiów pracy negocjatora. Osiągając ten cel Lopez nie zanudził człowieka zbędnymi detalami. Czytając tę wciągając opowieść często czułem się jakbym był w środku prowadzonych przez autora rozmów z porywaczami, a raczej swoistej gry, bowiem tak właśnie Lopez określa swoją pracę. Dla niego jest to po prostu psychologiczna rozgrywka: zależna od konkretnej sytuacji, będącej efektem tego, czy mamy do czynienia z porywaczami motywowanymi finansowano, religijnie, czy też politycznie. Lopez nie ukrywa miłości do swojej pracy, ale zarazem podkreśla jak jest trudną i wymagającą oraz jak negatywnie odbija się na życiu prywatnym. Mimo tego nie zamierza z niej rezygnować, czując się częściowo od niej uzależniony.

Lopez niezwykle sugestywnie i z detalami opisuję kolejne etapy negocjacji, dając czytelnikowi możliwość poczucia ogromnego stresu oraz ciężaru psychologicznego, który wiąże się z negocjacjami. Nawet jeżeli negocjator prowadzi rokowania za pomocą telefonu satelitarnego z Somalijczykami, siedząc wygodnie w Londynie emocje dają o sobie znać w takim samym stopniu. Szczególnie, że stawką jest zawsze życie ludzkie. Negocjator musi też uspokoić rodziny porwanych osób, które czują się emocjonalnie związane z uprowadzonymi. Wymaga to od negocjatorów odpowiedniego podejścia. Innym problemem jest również chęć zapłaty okupu praktycznie od razu. Lopez tłumaczy, że takie postępowanie może sprowokować tylko kolejne porwania. Emocje i psychologiczna rozgrywka to niezwykle istotne aspekty książki, które zostały przedstawione w bardzo wyrazisty sposób, pozwalając czytelnikowi naprawdę wejść w skórę negocjatora.

Czytelnik dowie się też o podstawowych technikach negocjacyjnych, jakich błędów powinno się uniknąć, jak skutecznie prowadzić dialog z przestępcami. Wprawdzie Lopez nie ujawnia całego warsztatu swojej pracy, książka w końcu nie jest podręcznikiem, ale powieścią, to i tak ilość wiedzy na temat prowadzenia negocjacji jest imponująca. Dla większości czytelników ciekawe będą również sugestie, jak powinien zachowywać się porwany człowiek. Takie detale jak patrzenie w oczy, czy poruszanie się i optymistyczne myślenie mogą okazać się kluczowe dla przetrwania. Innym aspektem, który wzbudził moje zainteresowanie, było przedstawienie różnych rodzajów prowadzenia negocjacji, w zależności kto jest porywaczem. O dziwo, zdaniem autora do najcięższych przeciwników zalicza on somalijskich piratów. Wskazuje on na ich odpowiednie przygotowanie merytoryczne oraz sprzyjające warunki geograficzne, powodujące że odbicie porwanych jest praktycznie niewykonalne.

Do pewnych wad książki należy zaliczyć oprawę graficzną, która nie oddaje jej klimatu. Widzimy na niej policjanta z bronią w ręku, jednak w dalszej części dowiadujemy się, że Lopez nigdy nie pracował jako glina. Co więcej stosowanie broni przez negocjatorów jest złamaniem jednej z dwóch podstawowych zasad tej profesji. Jest to jednak niewielki mankament, który nie przeszkodzi w odbiorze tej świetnej książki.

Podsumowując, "Negocjator" Bena Lopeza to naprawdę interesująca pozycja, która umożliwi każdemu kto po nią sięgnie zapoznanie się z tajnikami pracy negocjatora, zagłębienie się w psychologiczną rozgrywkę pomiędzy negocjatorem i porywaczami .

Ben Lopez, Negocjator, tłum. Mariusz Gądek, wyd. Znak, Kraków 2013, s. 315.
 

Tags:

Reklama