Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Najemnik

Autorzy: 
Andrzej Kozłowski

Wojna towarzyszy człowiekowi od początków jego istnienia. Jednym przynosiła glorię i sławę, innym ból i cierpienie, a dla jeszcze innej grupy była doskonałym źródłem zarobku. Tę ostatnią grupę tworzą najemnicy, którzy brali udział w niemal każdym konflikcie, który wybuchł na świecie.

Nic więc dziwnego, że zawód najemnika wojennego powszechnie uważa się za jednej z najstarszych. Swoje usługi sprzedawali świetnie wyszkoleni greccy wojownicy w czasach starożytnych, włoscy kondotierzy w epoce renesansu, hascy fizylierzy podczas amerykańskiej wojny o niepodległość czy współcześnie: żołnierze najemni walczący w Iraku i konfliktach regionalnych w Afryce.

Obecnie zauważa się znaczny wzrost popularności najemników, a prywatne firmy wojskowe (Private Military Company – PMC) wyrastają jak grzyby po deszczu. Zapotrzebowanie na ich usługi wynika m.in. ze zmiany charakteru konfliktu, gdzie odchodzi się od masowych starć na wielką skalę oraz z wrażliwości zachodniej opinii publicznej na straty wśród własnych wojsk – śmierć najemników takich kontrowersji nie budzi. Recenzowana książka zatytułowana „Najemnik” opowiada historią jednego z pracowników brytyjskiego PMC, uważanego z najlepszego w swoim fachu Johna Geddesa, który jest zarazem autorem książki.

Książka składa się z 14 rozdziałów, przedmowy do polskiej wydania, w której autor składa hołd polskim lotnikom walczącym w bitwie o Anglię, oraz umieszczonego na samym końcu poradnika przetrwania. Głównym celem autora książki było jak najdokładniejszego odwzorowanie życie i pracy żołnierza najemnego w XXI wieku. Cel ten nie do końca się udał. Geddes skupił się wyłącznie na opisie swojej działalności w Iraku, rzadko wspominając o innych operacjach i praktycznie nie pisząc nic o funkcjonowaniu, sposobach rekrutacji przez Private Military Company – PMC. Przystępując do lektury książki liczyłem właśnie na taki opis, mając nadzieje że umożliwi mi ona lepsze poznanie działalności tych organizacji. Otrzymałem jednak obraz przygód Geddesa w Iraku, które są interesujące, ale czytając je miałem uczucie deja vu. Są one bardzo zbliżone do wspomnień żołnierzy amerykańskich czy brytyjskich walczących w tym konflikcie. Oczywiście akcja jest wartką, opisy walk ciekawe i szczegółowe, ale nie stanowią one niczego nowego w tym temacie.

Czasami jednak autor potrafi zaskoczyć ciekawymi informacji. Ma to miejsce m.in. przy opisywaniu pracy kobiet – kontraktów w Iraku, które często wykonują identyczne misje jak mężczyźni, czasem robiąc to zdecydowanie lepiej.

Dbałość o detale widać na każdej stronie, w szczególności ujawnia się to w ostatniej części pracy, gdzie Geddes prezentuje najważniejsze porady umożliwiające przetrwanie w takim kraju jak Irak, kładąc szczególny nacisk na znajomość lokalnej kultury i obyczajów.

W książce zabrakło mi również psychologicznych rozważań głównego bohatera i wpływu jego pracy na zdrowie psychiczne. Pojawia się wprawdzie krótki wątek alkoholizmu, z którym problem miał główny bohater, ale fragment ten jest bardzo krótki.

Od strony technicznej jak zawsze wydawnictwo Znak stanęło na wysokości zadania. Okładka książki przedstawiająca uzbrojonego najemnika, perfekcyjnie oddaje klimat powieści. Sam tekst, dzięki przejrzystej czcionce o odpowiednich rozmiarach, czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Duża w tym zasługa autora pracy, który w przejrzysty sposób opisał swoje przygody.

Podsumowując, jeżeli ktoś szuka opowieści o losach najemników podczas wojny w Iraku, powinien po tę książę sięgnąć. Dowie się on kilku interesujących szczegółów, które wcześniej były nieznane opinii publicznej Jeżeli jednak, czytelnik ma nadzieję pogłębić swoją wiedzą o funkcjonowaniu PMC czy życiu najemników, powinien poszukać innego tytułu. Niestety książka „Najemnik” nie wykorzystuje potencjału, który w niej drzemie. Zamiast obrazu współczesnego zawodu najemnika otrzymujemy zbiór interesujących, ale brzmiących podobnie opisów przebiegu walk.

Tags:

Reklama