Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Na drodze do współpracy, czyli zmiany relacji polsko-chińskich w ostatnich 20 latach

Autorzy: 
Michał Jurczenia

Rok 1989 był rokiem naznaczonym ważnymi wydarzeniami nie tylko dla przyszłej historii Polski, ale również dla Chińskiej Republiki Ludowej. Kiedy w naszym kraju kończyła się era Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, w Państwie Środka dochodziło do wydarzeń, które umocniły władzę Komunistycznej Partii Chin i wyznaczyły kształt polityczny Chin na przyszłe lata.

Na skutek przemian ustrojowych jakie dokonały się pod koniec lat 80-tych na obszarze Europy Środkowo-wschodniej, Polska została przesunięta na margines polityki zagranicznej ChRL. Był to skutek zmian politycznych i społecznych zachodzących w naszym kraju. Władze w Pekinie, pamiętne niedawnych wydarzeń na Placu Tiananmen, obawiały się wpływu jaki mógł wywrzeć efekt polskiej transformacji na chińskie elity, które mogłyby chcieć przenieść go na grunt chiński .Jednak przypadek polski był interesujący dla władz chińskich z jeszcze jednej przyczyny. Chodziło o zakres tolerancji Związku Radzieckiego na wydarzenia jakie miały miejsce w kraju nad Wisłą. Większość polityków w Pekinie uważała, że taka pobłażliwość nie będzie miała miejsca w przypadku wyłamywania się innych państw z bloku wschodniego. Jednak wydarzenia „Jesieni Ludów” spowodowały, że musieli oni zweryfikować swoje stanowisko w tej kwestii .

Warszawa w tym czasie była widziana raczej jako peryferyjny obszar euroatlantyckiej strefy wpływów. Pekin nie był wówczas zainteresowany prowadzeniem aktywnej polityki w tej części kontynentu. Swoje priorytety zmieniła również Polska, która po „Jesieni Ludów” znalazła się w nowej rzeczywistości międzynarodowej. Wraz z upadkiem bloku wschodniego i zakończeniem zimnowojennej rywalizacji, dawne sojusze i zależności straciły na znaczeniu. Przed polską polityką zagraniczną pojawiły się wtedy nowe wyzwania. Jednym z głównych celów polityki międzynarodowej było poszukiwanie nowego systemu bezpieczeństwa, który zapewnił by Warszawie gwarancje bezpieczeństwa narodowego . Poszukując takiego zabezpieczenia i szans ekonomicznego rozwoju kraju, dokonywano reorientacji polityki zagranicznej, kierując ją na współpracę i zbliżenie z demokratycznymi krajami zachodnimi oraz strukturami przez nie tworzonymi . Wykształcił się wtedy zachodni kierunek polskiej polityki zagranicznej ukierunkowany na integrację z rozwijającymi się strukturami Unii Europejskiej oraz Organizacją Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). W członkostwie w tych organizacjach upatrywano realizację postawionych sobie celów zapewnienia bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego kraju. Pozaeuropejska polityka zagraniczna została zredukowana do minimum. Kontakty dyplomatyczne pozostały, jednak nie próbowano wprowadzać ich aktywizacji. Partnerstwa szukano głównie z krajami powiązanymi z Zachodem czy to przez historię, czy przez zbliżone relacje polityczne i gospodarcze .

Polską opinię publiczną zaszokowały doniesienia prasowe o wydarzeniach jakie miały miejsce 4 czerwca 1989 roku na Placu Niebiańskiego Spokoju. Społeczeństwo było wstrząśnięte poczynaniami władz chińskich, które dla rozpędzenia demonstrantów użyły czołgów. W Polsce postrzegano to jako zduszenie „ducha wolności” przez brutalny reżim Komunistycznej Partii Chin . Z drugiej strony, obalenie władzy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zostało przyjęte w Państwie Środka jako precedens, którego skutki mogą okazać się niebezpieczne dla władzy KPCh. Ogólnie rzecz ujmując, nasz kraj był traktowany w sposób marginalny przez chińską politykę w Europie Środkowo-wschodniej. Obciążeniem hamującym rozwój bilateralnych stosunków z Chinami było postrzeganie tego państwa przez pryzmat wydarzeń na Placu Tiananmen. Nie bez znaczenia były żywe, antykomunistyczne nastroje podtrzymywane przez świadomość utrzymania się przy władzy KPCh. Jednostronne postrzeganie problemów z jakimi mierzyło się w tym czasie Państwo Środka nie oddawało pełni przemian jakie dokonywały się wówczas w tym azjatyckim państwie. Co prawda partia nadal utrzymała swoją przywódczą rolę, jednak przeistoczenia do jakich dochodziło na gruncie gospodarczym wywierały również swój wpływ na funkcjonowanie samego systemu politycznego. Sytuacji nie zmieniła również wizyta Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który przybył do Chin w 1997 roku na zaproszenie Przewodniczącego ChRL Jiang Zemina. Jak czytamy w oświadczeniu wydanym przez oba kraje, przywódcy państw rozmawiali na temat intensyfikacji wzajemnych kontaktów dyplomatycznych oraz poprawy dwustronnych relacji. Podczas wizyty doszło do podpisania „Umowy o współpracy w zakresie Kwarantanny i Ochrony Zdrowia Zwierząt oraz Planu nt. Współpracy Kulturalnej i Naukowej na lata 1998-2000” .

Trudności we wzajemnych relacjach nie oznaczały jednak zaprzestania dialogu politycznego. W 1994 roku Premier Waldemar Pawlak udał się z oficjalną wizytą do Chin. Podczas rozmów strona chińska wyraziła zrozumienie dla starań Polski o członkostwo w Unii Europejskiej i na rzecz przyjęcia w struktury NATO. W tym samym roku z wizytą w ChRL przebywał Marszałek Sejmu Józef Oleksy. Trzy lata wcześniej do Państwa Środka udał się Minister Spraw Zagranicznych RP Krzysztof Skubiszewski . Na tej wizycie ustanowiono wznowienie dwustronnych konsultacji politycznych jakie miały odbywać się na szczeblu podsekretarza stanu. Również Polska stała się celem wizyt polityków chińskich. Nasz kraj odwiedzili m.in. Li Ruihuan, Przewodniczący Chińskiej Ludowej Konferencji Konsultatywnej, oraz Li Lianching, wiceminister do spraw gospodarczych. W 1995 roku miało dojść do wizyty w Polsce Premiera Li Penga, jednak została ona odwołana na skutek groźby demonstracji i szeregu nieprzychylnych artykułów w prasie na jego temat. W 1998 roku w Warszawie miały miejsce konsultacje na szczeblu wiceministrów spraw zagranicznych, które ujawniły szereg rozbieżności pomiędzy stronami na kwestie gospodarcze, globalizacyjne oraz, co najważniejsze dla Pekinu, kwestia polskich stosunków z Tajwanem. Ponadto strona chińska miała zastrzeżenia do nadmiernego, ich zdaniem, nagłaśniania przez polską prasę kwestii łamania praw człowieka w Chinach. Konsultacje odbywają się corocznie na przemian raz w Warszawie raz w Pekinie .

Kwestie praw człowieka okazywały się spornym punktem w relacjach polsko-chińskich również później. W 1999 roku Polska wraz ze Stanami Zjednoczonymi zgłosiła do Komisji Praw Człowieka ONZ projekt rezolucji potępiający Państwo Środka za naruszanie tych praw w Tybecie. Została ona jednak odrzucona przez większość państw. Jak pokazuje ten przykład, choć kraje Zachodnie wielokrotnie upominały Pekin o przestrzeganie praw człowieka, to jednak nie odważyły się poprzeć przedstawionej im rezolucji. Kwestia ta wciąż jest jedną z ważniejszych spraw w kontekście dwustronnych relacji. Jest to spowodowane wyczuleniem polskich elit politycznych oraz społecznych na tym punkcie. Z drugiej strony odmienna tradycja Chin oraz konfucjański system wartości sprawia, że Pekin dziwi się dlaczego kraje Zachodu przewiązują do tej kwestii tak dużą wagę skoro jeszcze nie tak dawno same je łamały .

Znacząca normalizacja stosunków nastąpiła dopiero po przejęciu resortu Spraw Zagranicznych przez Władysława Bartoszewskiego. To właśnie na skutek jego starań doszło w 2000 roku do serii wzajemnych wizyt o równych szczeblach. W. Bartoszewski gościł w Chinach a w tym samym roku do polski przybył jego odpowiednik Tang Jiaxuan. Podczas spotkania chiński minister został przyjęty przez Marszałka Sejmu RP Macieja Płażyńskiego, Premiera Jerzego Buzka oraz Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W 2000 roku do Chin udała się delegacja Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz sejmowa Komisja Praw Człowieka i Praworządności. Z chińskiej strony nasz kraj odwiedziła w 2001 roku Komisja Spraw Zagranicznych OZPL. Z tej okazji w gmachu polskiego Sejmu odbyło się sympozjum na temat praw człowieka, w których uczestniczyła delegacja chińska. Spotkanie nie przyciągnęło jednak uwagi polskich parlamentarzystów, nieliczni tylko ich przedstawiciele zdawali sobie sprawę ze złożoności postrzegania i interpretowania praw człowieka we współczesnym świecie. Jednym z celów sympozjum było przedstawienie stronie polskiej odmiennej wizji owych praw właśnie ze względu na odmienność kulturową oraz realia historyczno-gospodarcze. Strona polska miała okazję przedstawić swoje zdanie w tej sprawie. Jednak niskie zainteresowanie sprawiło, że nawiązanie poważniejszego dialogu w powyższej kwestii zostało utrudnione .

Wstąpienie Polski w 2004 roku do struktur UE dało polsko-chińskim stosunkom nowy bodziec rozwoju. Polska przestała być postrzegana jako peryferyjny kraj Europy Środkowo-wschodniej. Zaczęła być traktowana jako liczący się gracz w tej części kontynent oraz w całej Unii. Ponadto współpraca na linii Warszawa – Pekin nabrała dwupoziomowego charakteru. Polska funkcjonując w ramach wspólnoty europejskiej prowadzi swoją politykę na płaszczyźnie narodowej i unijnej . Dowodem na wzrost znaczenia Polski w politycznej układance Pekinu była wizyta Przewodniczącego ChRL Hu Jintao w Warszawie, podczas której zostało podpisane wspólnego oświadczenia regulującego dwustronne relacje. Doszło również do zawarcia szeregu umów międzyrządowych o współpracy gospodarczej. Ponadto ratyfikowano porozumienia o współpracy w dziedzinie edukacji na lata 2004-2006, oraz protokół o współpracy w dziedzinie kultury, który miał obowiązywać przez ten sam okres czasu . Prezydent Kwaśniewski spotkał się rok wcześniej z przewodniczącym Hu Jintao w Sankt Petersburgu w 2003 roku, gdzie obaj gościli z okazji 300-lecia miasta .

Wizyta Premiera Donalda Tuska w 2008 roku w Pekinie podczas której doszło do spotkania z Hu Jintao i premierem Wen Jiabao miała służyć podtrzymaniu dialogu politycznego. W 2011 roku w grudniu Prezydent RP Bronisław Komorowski udał się z wizytą do Pekinu, podczas której doszło do podpisania oświadczenia o strategicznym partnerstwie pomiędzy oboma krajami .

Obok rozwoju relacji politycznych idą relacje gospodarcze, które bezpośrednio po przemianach ustrojowych uległy znacznemu pogorszeniu. Polska nie była atrakcyjnym partnerem dla strony chińskiej pod względem gospodarczym. Warszawa nie posiadała nowoczesnych technologii, które Chiny tak potrzebowały dla unowocześnienia swojej gospodarki. Spowodowane to było jednostronnym odejściem Polski od rozliczania transakcji przez clearing i przejście na rozliczenia wolnodewizowe. Okazało się to katastrofalne w skutkach dla polskich eksporterów do Chin. Przedsiębiorstwa mając swobodę wyboru postanowiły sprowadzać leprze jakościowo towary z Japonii i Europy Zachodniej. Przez takie postępowanie nasze obroty z ChRL spadły z 1mld USD w 1986 roku do zaledwie 80 mln USD w roku 1991 . W kolejnych latach wartość obrotów handlowych systematyczne rosła, jednak odbywało się to na skutek wzrostu polskiego importu, za czym szedł niestabilny i niski eksport. Efektem tego był szybko pogłębiający się deficyt handlowy. W 1993 roku podpisano umowę o stosunkach handlowych i gospodarczych, na której mocy strony przyznały sobie klauzulę najwyższego uprzywilejowania. Dzięki niej udało się podnieść obroty handlowe do wartości jakie miały one w połowie lat osiemdziesiątych. Największy wzrost naszego eksportu przyniósł rok 2002, kiedy to doszło do podpisania kontraktu wartego 400 mln USD na dostawę do Państwa Środka polskiej miedzi oraz na sprzedaż 1 200 samochodów Daewoo FSO .

Według polskich danych w latach 2000-2010 wartość obrotów handlowych z Chinami wzrosła 18-krotnie z 960 mln do 18 091 mln USD. Sprawia to, że handel z azjatyckim kolosem generuje prawie połowę polskiego deficytu. Jest to problem większości krajów naszego regionu, które są traktowane przez Chiny jako rynek zbytu dla ich towarów. Różnice jakie mogą występować w polskich i chińskich danych spowodowane są udziałem handlu pośredniego, głównie przez Hongkong i Makao.

Według danych Ministerstwa Gospodarki polski eksport do Chin w głównej mierze składa się z wyrobów metalurgicznych oraz wyrobów przemysłu elektromaszynowego i chemicznego, łącznie stanowią one 88% polskiego eksportu. Chińczycy do Polski eksportują wyroby przemysłu elektromaszynowego, towary włókiennicze, zabawki, meble, telefony oraz części zamienne do komputerów .

Odejście od systemu socjalistycznego miało swoje implikacje również jeśli chodzi o współpracę na polu kultury. Spowodowało to, że ciężar rozwoju współpracy kulturalnej przeszedł ze sfery rządowej na prywatnych sponsorów, organizacje samorządowe oraz impresaria działające na zasadach wolnorynkowych. O normalizacji w dziedzinie wymiany kulturalnej możemy mówić dopiero od 1997 roku i wizycie w Chinach Prezydenta Kwaśniewskiego, gdzie podpisano porozumienie o współpracy kulturalnej i naukowej. Współdziałanie polskich oraz chińskich partnerów zaczęło przyjmować różne formy od współpracy rządowej, przez współdziałanie komercyjnych podmiotów. Wzrosła również kooperacja pomiędzy miastami obu krajów, które zaczęły nawiązywać ze sobą kontakty, w których jedną z istotniejszych punktów była wymiana kulturowa .

Kolejnym bodźcem w dziedzinie intensyfikacji współpracy kulturalnej była wizyta Hu Jintao w Polsce. W 2005 roku odbyły się Dni Kultury Polskiej w Chinach a w następnym roku Dni Kultury Chińskiej w Polsce. Postanowiono że podobne dni obu państw będą odbywać się w obu krajach naprzemiennie i tak w 2013 roku jest przewidziany jako Dni Kultury Chińskiej w Polsce. Do Chin przybywają polscy dyrygenci, Krzysztof Penderecki oraz Jan Kasprzak dawali koncerty w najbardziej prestiżowych salach. Ten pierwszy zasiada nawet członkiem rady programowej Oriental Art Center w Szanghaju . W 2011 roku Pekin był jednym z głównych miast, w których zrealizowano specjalne programy kulturalne związane z polskim przewodnictwem w Radzie Unii Europejskiej .

Za kulminacyjny moment promocji Polski w Państwie Środka należy uznać wystawę Expo 2010 w Szanghaju, przy okazji której propagowano polską kulturę oraz promowano współpracę gospodarczą i naukową. Dzień Polski miał miejsce 22 maja 2010 roku, delegacji RP przewodniczył Bogda Zdrojewski Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Polski pawilon został doceniony przez obserwatorów i w ramach 2010 CBN Marketing Awards for Expo 2010 Shanghai China otrzymał nagrodę w kategorii „Najlepsza Promocja Kraju” .

Pomimo wielu osiągnięć nadal pozostaje wiele do zrobienia w dziedzinie polsko-chińskiej współpracy. Wejście Polski do Unii Europejskiej dało nam dodatkowe atuty do budowy dobrych relacji z Chińczykami, które jak wiemy stanowią podłoże dla współpracy gospodarczej i kulturalnej. Prowadzenie wspólnego dialogu umożliwia promowanie własnych interesów oraz poprawę i uatrakcyjnienie własnego wizerunku, na czym powinno stronie polskiej zależeć. Wsparte to powinno być większą intensyfikacją spotkań oraz konsultacji polityków na najwyższym szczeblu. Szczególnie ważną kwestią jest sprawa deficytu handlowego z Chinami i jego redukcja. Szansy należy upatrywać w transferze maszyn górniczych i technologii ochrony środowiska, na którą sami obywatele Państwa Środka zwracają coraz większą uwagę.
 

Michał Jurczenia - doktorant Uniwersytetu Zielonogórskiego, specjalizuje się w przemianach społecznych i gospodarczych Chin oraz relacjach Polski z Państwem Środka po 1989 roku.

Reklama