Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Mistrzowie kina: Luis Garcia Berlanga

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Kamila Budecka
Kino, nie bez powodu nosi nazwę dziewiątej muzy, muzy która natchnęła wielu i z wielu zrobiła mistrzów. Wśród nich zaszczytne miejsce należy do nieżyjącego już utalentowanego, hiszpańskiego reżysera i scenarzysty, Luisa Garcii Berlangi. 
 
Był on niewątpliwie wybitną postacią światowego kina. Urodził się 12 czerwca 1921 roku w Walencji. Początkowo widział siebie jako prawnika, dlatego zdecydował się na studia prawnicze. Nie było to jednak jego powołaniem. Zmienił kierunek na filozofię, ale i ta droga nie była mu przeznaczona. Dopiero w 1947 roku po wstąpieniu do Instytutu Kinematografii w Madrycie odnalazł swoje miejsce. Debiutował jako reżyser w 1951 roku filmem „Esa pareja feliz” („Ta szczęśliwa para”), który stworzył z pomocą Juana Antonia Bardema.
 
Od tego momentu okrzyknięto go reformatorem powojennego kina hiszpańskiego. Tematy, które podejmował w swoich filmach były, bowiem reakcją na zmiany, jakie zachodziły w ówczesnym społeczeństwie. „El Verdugo” („Kat”) z 1962 roku, „Señor Marshall” („Pan Marshall”) czy „Bien Venido” („Dzień dobry”) to obrazy odzwierciedlające problemy, z jakimi borykali się ludzie po epoce frankistowskiej. We wspomnianym „Kacie” reżyser ukazuje nieudolność biurokracji, hipokryzję społeczeństwa, które dopuszcza karę śmierci, ale nie akceptuje, a wręcz wyklucza i tak nielicznych, którzy zdecydowali się wykonywać ten zawód. Ponadto jest to jeden z pierwszych sygnałów odejścia ludzi od Kościoła. Berlanga pokazuje, że często to finansowe, a nie duchowe zaangażowanie jest tym, które premiują księża, przez co wielu wiernych odwraca się od wiary.
 
Jego twórczość określano mianem ironicznej. W czasach dyktatury udawało mu się w inteligentny sposób przenieść krytykę, nie zwracając jednocześnie uwagi cenzorów. 
 
Po raz pierwszy jego talent został doceniony w 1986 roku, kiedy to otrzymał Nagrodę Księcia Asturii. W 1993 roku wygrał Goye, (hiszpańską narodową nagrodę filmową), przyznawaną przez Hiszpańską Akademię Sztuki Filmowej za „Todos a la cárcel” ( „Wszyscy do więzienia”). Jego film „Plácido” („Łagodny”) był w 1961 nominowany do Oskara w kategorii najlepszy film obcojęzyczny. Otrzymał także Złoty Medal Sztuk Pięknych, Nagrodę Narodową Kinematografii w 1980. Ponadto jego filmy były obecne na największych festiwalach filmowych na świecie w Cannes, Wenecji, Montrealu czy Berlinie. Podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karłowych Warach dołączył do grona jednego z dziesięciu najwybitniejszych reżyserów na świecie. Zmarł 13 listopada 2010 w Madrycie mając 89 lat.
 
Jego ostatnie pożegnanie miało miejsce w Kaplicy Akademii Filmowej w obecności najbliższej rodziny i miłośników jego wielkiego talentu. Przez blisko trzy godziny kaplica wypełniona była ludźmi, którzy kochali mistrza. Jego syn José Luis nie ukrywał wzruszenia i podziękował wszystkim za przybycie. Na ceremonii obecna była również żona zmarłego, María Jesús Manrique. José Luis Borau, były już dyrektor Akademii, wieloletni przyjaciel Berlangi powiedział, że „magiczna formuła kina Berlangi to połączenie kwasoty, humoru, dobroci jak i złośliwości... .W jego obrazach po raz pierwszy zobaczyliśmy siebie, innych niż dotychczas i od tego momentu mogliśmy poznać lepiej swoje wnętrze”. Słowa podziwu wyraził także Gutiérrez Aragón, mówiąc, że reżyser skupiał się na problemach Hiszpanii będąc kronikarzem jej historii, zwyczajów i idei. Podczas uroczystości wystawiono księgi żałobne. Na stronach jednej z nich wpisał się José Andrés Torres Mora, rzecznik Kongresu do spraw Kultury: „Straciliśmy wielkiego mistrza kultury, życia i wolności, mistrza w dosłownym znaczeniu tego słowa, od którego zawsze można było się czegoś nauczyć, dowiedzieć”.
 
Luis Garcia Berlanga był niewątpliwie mistrzem kina, mistrzem słowa i dla wielu już na zawsze nim pozostanie.
 

Reklama