Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Minarety nad Afryką

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Arkadiusz Król

Wystarczy tylko spojrzeć na mapę Afryki i zwrócić uwagę na pas lub region rozciągający się od Atlantyku po Morze Czerwone na południe od Sahary. Na tym terytorium toczy się szereg wojen, rebelii, powstań. Wszystkie one mają ten sam charakter, prowadzi je ta sama (ideowo, doktrynalnie, kulturowo) siła, źródło finansowania również jest to same, myśli nadające intelektualny zapęd również mają tę samą genezę. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje 21 państw : Sahara Zachodnia, Mauretania, Mali, Niger, Nigeria, Burkina Faso, Niger, Kamerun, Czad, Republika Środkowej Afryki, Uganda, Kenia, Sudan, Sudan Południowy, Etiopia, Erytrea, Dżibuti, Somalia, Senegal, Gambia, Gwinea i ponad 350 milionów ludzi, z czego ponad połowa w Nigerii.

W Egipcie, Tunezji, Libii i Maroku znana powszechnie jest sytuacja społeczna, polityczna i kulturowa. Stąd właśnie islamiści prowadzą ofensywę wielowymiarową skierowaną na południe kontynentu. Trzeba tutaj zaznaczyć, że islam pozostawał tu najczęściej opakowaniem, retoryką i językiem gestów. Mentalność i zachowania, obrzędowość i umysłowość Afrykanów plasują się w zupełnie innej sferze. Jak zauważa znawca islamu Basam Tibi- Syryjczyk mieszkający w Niemczech, politolog i religioznawca, wykładowca wielu prestiżowych uczelni w islamie zawsze możemy mówić jednocześnie o kulturowej różnorodności i cywilizacyjnej jedności. To zdanie klarownie opisuje przeszłość islamskiej Afryki.

Obecnie oprócz Azji, Afryka jest kontynentem o największej liczbie muzułmanów. Propaganda islamska koncentruje się na oskarżeniach przeciwko Zachodowi i przekonywaniu ludzi, że islam jest tradycyjną religią Afrykanów, podczas gdy chrześcijaństwo miałoby być jedynie religią kolonizatorów. Celem nowo przybyłych islamskich kaznodziejów jest przekształcenie duszy afrykańskiego islamu, ponieważ nie tolerują oni zakorzenienia islamu w miejscowych tradycjach. Wahabici zwalczają te przejawy duchowości afrykańskiej, które bractwa sufich wprowadziły do islamu, a które odrzucane są przez islam ortodoksyjny.

Charakterystycznym rysem islamu afrykańskiego jest niezwykła - do tej pory — popularność różnego rodzaju bractw (jak wspomniano są to struktury i organizmy tworzone na bazie doktryn zbliżonych do sufizmu). Zwłaszcza takie sekty jak Nasirijja (szczególnie popularna w Maroku i Mauretanii), at-Tidżanijja (Senegal, Mauretania, Nigeria, Burkina Faso), Szazilijja (Egipt, Sudan), Muchtarijja (obszar na południe od Sahary od Atlantyku po Jezioro Czad) czy Mawlawijja (ekstatyczne ruchy sufickie z Algierii, Tunezji i Mauretanii) osiągnęły ponad państwowy zasięg i spore społecznie wpływy. Ale i ortodoksi oraz purytanie mieli na Czarnym Lądzie zawsze silne oparcie (choć nie byli nigdy siłą dominującą).

Historia islamu w Afryce liczy prawie 1400 lat. Zarówno idee jak i ludzie przenikały na te tereny z Półwyspu Arabskiego (ojczyzny Mahometa) zarówno przez północne obszary kontynentu wraz z podbojami arabskimi na przełomie VII i VIII wieku jak i przez cieśninę Bab-el-Mandab (,,wrota łez’’) oddzielającą na długości 26 km Jemen i Arabię od Czarnego Lądu. Już na przełomie VII i VIII wieku dochodzi do kontaktu Abisyńczyków, którzy wcześniej przyjęli chrześcijaństwo z muzułmanami.

Także arabscy kupcy i handlarze niewolników przemierzając Afrykę wzdłuż wybrzeży zwłaszcza wschodnich (dotarli do Zanzibaru, na Komory i na tereny dzisiejszego Mozambiku), a także poprzez Saharę do Sahelu i na wybrzeża Zatoki Gwinejskiej, gdzie trudnili się handlem niewolnikami stawali się misjonarzami niosącymi islam rdzennej ludności. Islam w Afryce od początku był ideą ofensywną, związaną przeważnie z militarnymi podbojami i przemocą. Można stwierdzić, że Arabowie (lub ci którzy za nich się uważają) ze swoja cywilizacją byli w historii Czarnego Lądu analogicznym elementem kolonizacji (ze wszystkimi skutkami takiej działalności) Afryki jak mocarstwa europejskie w XVIII i XIX wieku.

Reklama