Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Lew i lis: Rosyjska szkoła dyplomacji

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Bartosz Mroczkowski

Jednym z wielu powodów, dlaczego Rosja przez ostatnie dziesięć lat zyskała status mocarstwa co najmniej regionalnego były rosnące ceny ropy i gazu. Rosjanie przekonali innych potentatów, co do swojej pozycji w regionie i w polityce globalnej stosując zarówno siłę, jak i spryt, utożsamiane przez Machiavellego odpowiednio z lwem i lisem. Aby jednak zając ważną pozycję w światowym układzie sił samo zaplecze surowcowe nie wystarczyło. Potrzebna była ambitna i umiejętna gra na arenie międzynarodowej, reprezentowana przez rosyjską dyplomację, uważaną za posiadającą jedną z najlepiej wyszkolonych kadr na świecie.

Rosja, która przez lata uczestniczyła w najważniejszych decyzjach o charakterze międzynarodowym, od początku lat 90. nagle była pomijana i traktowana często z pogardą. Porażkami niewątpliwie w rosyjskiej dyplomacji stało się rozszerzenie NATO i Unii Europejskiej o kraje byłego bloku sowieckiego, kryzys w Serbii i odłączenie się Kosowa, „Pomarańczowa rewolucja” na Ukrainie, zmiana polityki Gruzji i nakierowanie jej na nurt zachodni. Uważa się, iż za przemianowaniem polityki sentymentów na politykę realizmu stał były minister spraw zagranicznych, a później premier - Jewgienij Primakow, znawca Bliskiego Wschodu i były pracownik KGB (Komitiet Gosudarstwiennoj Biezopasnosti). Taką politykę niewątpliwie kontynuowali Władimir Putin podczas swojej prezydentury, a obecnie premierostwa oraz Dmitrij Miedwiediew, były prezes Gazpromu i obecny prezydent Rosji.

Rosyjska tożsamość

Istotnym Czynnikiem historyczno-kulturowym wpływającym na kształt polityki zagranicznej naszych wschodnich sąsiadów jest przekonanie o wyższości kulturowej oraz pozycji lidera wśród narodów słowiańskich. Przejawia się to w uprzywilejowanych stosunkach z krajami prawosławnymi, takimi jak Serbia. Podczas trwania „Zimnej wojny”, taką rolę odgrywała doktryna komunistyczna, która pomagała w zdobywaniu wpływów w Azji, regionie Pacyfiku oraz Ameryce Południowej. Rozszerzanie wpływów i ekspansję komunizmu stawiano nad rozwojem wewnętrznym.


Myślenie o takich państwach jak Ukraina i Białoruś w kontekście „bliskiej zagranicy” narodziło się po wyzwoleniu w XV wieku spod jarzma Tatarów i późniejszymi staraniami o odzyskanie i scalenie „ziem ruskich”. Z geopolitycznego punktu widzenia i doświadczeń wyciągniętych z wojen z Tatarami, Rosja za wszelką cenę chciała utrzymać dostęp do mórz: Bałtyckiego, Czarnego, a także Oceanu Spokojnego. W tym celu po II wojnie światowej nadając przebieg granicom państw, w tym Polski m.in. na konferencji jałtańskiej i poczdamskiej, chciano zachować wpływy w postaci Obwodu Kaliningradzkiego.


Wojna w Kosowie w 1999 roku i ostentacyjne lekceważenie stanowiska Rosji w tej sprawie diametralnie zmieniło postrzeganie przestrzeni międzynarodowej przez Władimira Putina. Rosja dziś uważa siebie za mocarstwo. Opiera swoje koncepcje na wielobiegunowości świata, podkreślając przy tym znaczenie instytucji międzynarodowych, jak np. ONZ. Zasiada w Radzie Bezpieczeństwa, posiada prawo veta, a to zwiększa jej rolę w podejmowaniu strategicznych decyzji w kwestiach globalnych. W teorii Rosjanie uznają, że tylko RB ONZ stanowi mechanizm przywrócenia pokoju i możliwość zastosowania siły, ale nigdy wbrew naruszeniu Karty NZ, ponieważ mogłoby to zachwiać ładem międzynarodowym. Rosyjski establishment słusznie uważa, że rozwój wewnętrzny jest uzależniony od dobrych relacji z sąsiadami, przede wszystkim z Unią Europejską. Jest to jedna z przyczyn, dla których relacje z Polską uległy w ostatnich latach ociepleniu.

Szachownica w Europie

W stosunkach z Unią Europejską rosyjski establishment umiejętnie dobiera sobie partnerów do rozmów spośród z państw „twardego jądra” jak Francuzi, Niemcy i Włosi, lekceważąc przy tym resztę członków, którzy są w sporze z FR lub nie mają z nią zbieżnych interesów. Polityka zagraniczna Władimira Putina, a teraz Dmitrija Miedwiediewa sugeruje, że uwaga rosyjskich decydentów skierowane jest na UE. Rosyjska dyplomacja która, od 9 marca 2004 roku prowadzona jest przez Siergieja Ławrowa, uchodzi za twardą, ostrą i pragmatyczną.

W wymiarze europejskim do sukcesów rosyjskiej dyplomacji można uznać np. doprowadzenie za polskimi plecami do budowy gazociągu północnego. Dodatkowym atutem na plus dla gazociągu jest udział zachodnich inwestorów. Udziałowcami jest rosyjski Gazprom (51%), niemieckie E.ON Ruhrgas (20%), BASF Wintershall (20%) i holenderska Gasunie (9%). Zdaniem wielu ekonomistów projekt jest nieopłacalny. Miną lata zanim inwestycja zwróci się. Realizatorem projektu jest spółka Nord Stream kierowana przez byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. Powstał także pomysł na realizację kolejnego projektu Gazpromu z węgierskim MOL – rurociągu południowego – South Stream (odnogi od gazociągu Błękitnego). Wyhamowanie dążeń Ukrainy w kierunku Zachodu, w miarę spokojne relację z południowymi sąsiadami są kolejnymi sukcesami rosyjskiej dyplomacji. Rosjanom nie udało się przekonać społeczności międzynarodowej do nawiązania stosunków dyplomatycznych i uznania dwóch zbuntowanych gruzińskich republik – Abchazji i Osetii Południowej za niepodległe państwa. Kontakty z Francją i Włochami mają charakter bardziej prestiżowy w przeciwieństwie do Niemiec, które są jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych kraju i kupują najwięcej gazu od spośród wszystkich państw Unii.

Relacje z Polską

W ostatnich latach Warszawa mocno angażowała się w wydarzenia na obszarze uznawanym przez Moskwę za jej strefę wpływów. Silne poparcie w zasadzie całej polskiej elity politycznej „Pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie na przełomie 2004 i 2005 roku, wywołało oburzenie w Rosji i pogłębiło nieufność w stosunku do Zachodu. W Polsce przedstawiano przemiany na Ukrainie w kontekście walki Polaków o demokracje pod butem Związku Radzieckiego. Rosyjską odpowiedzią, było umorzenie 11 marca 2005 r. śledztwa w sprawie Katynia, odbierając tej zbrodni znamiona ludobójstwa, a w dniach 8-9 maja (rocznica zakończenia II Wojny Światowej) Putin w swoim przemówieniu o narodach walczących z hitlerowcami pominął Polskę.


Relacje polsko-rosyjskie z poziomu politycznego przeniosły się na restrykcje gospodarcze. 10 listopada 2005 roku Rosja wydała czasowy zakaz importu mięsa, a cztery dni później zakaz ten objął także produkty roślinne. Strona rosyjska tłumaczyła swoje zachowanie tym, że Polska naruszyła normy weterynaryjne i fitosanitarne oraz fałszowała świadectwa eksportowe. W efekcie Polska wyniosła problem na poziom Unii Europejskiej, blokując rozpoczęcia negocjacji między Unią a Federacją Rosyjską w sprawie nowego traktatu o partnerstwie i współpracy. Na drodze do porozumienia stoi nie tylko nierozwiązana sprawa katyńska, ale i katastrofa smoleńska oraz przedstawiony niedawno raport MAK. Zaskakująco szybko opublikowany dokument wraz z nieprzygotowaną i spóźnioną odpowiedzią polskiego premiera spowodowały, że agencje informacyjne na całym świecie podały tylko jedną wersję wydarzeń. Z politycznego punktu widzenia Rosjanie przyczynili się do silnego napięcia wśród polskiej elity politycznej, a co za tym idzie nieporozumień nawet w samej partii rządzącej. Przemyślanym zagraniem było także zaproszenie generała Wojciecha Jaruzelskiego do Moskwy na obchody zwycięstwa nad hitlerowcami, oraz gra dyplomatyczna dotycząca zaproszenia prezydenta Kaczyńskiego na obchody rocznicy mordu katyńskiego (ostatecznie nie dotarł on na uroczystości; samolot TU-154 rozbił się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku).

Irańska karta

W polityce globalnej Rosjanie „grają” ze Stanami Zjednoczonymi wzajemnymi strefami wpływów. Za rządów Władimira Putina ociepliły się relacje z Wenezuelą, Kubą i Nikaraguą – wrogami USA w Ameryce Południowej i Środkowej. Opiera się to głównie na wymianie handlowej oraz bardzo niepokojących kontraktach na dozbrajanie armii w nowoczesną rosyjską flotę powietrzną, rakiety przeciwlotnicze czy też broń lekką.

Strategiczne położenie Iranu i bardzo napięte wzajemne relacje z USA są nieustannie wykorzystywane przez Rosję na zasadzie wywierania nacisku. Rosyjskie interesy wobec Iranu mają charakter wielowymiarowy - dotyczą kwestii regionalnych (na obszarze Kaukazu, Azji Centralnej i Bliskiego Wschodu), współpracy w energetyce i wymiany gospodarczej. Z informacji, jakie podaje Ośrodek Studiów Wschodnich Iran jest ważnym partnerem Rosji we współpracy wojskowej. Do 2009 roku Iran zakupił od Rosji 29 zestawów przeciwlotniczych Tor-M1, samoloty MiG-29 i Su-25, śmigłowce Mi-171 oraz systemy radarowe. Poza pieniędzmi ze sprzedaży sprzętu Rosja zaangażowana jest także w jego modernizację (m.in. samolotów Su-24 i MiG-29). Rosyjska dyplomacja bardzo umiejętnie stawia kroki na szachownicy międzynarodowej, czego przykładem jest rezygnacja 7 października 2010 roku z realizacji kontraktu na sprzedaż Iranowi systemów rakietowych S-300. Z perspektywy czasu wydaje się być to planowanym ruchem w celu poprawy stosunków z Izraelem i USA, w ramach nacisku na Iran, jak i Stany Zjednoczone. Rosja poniosła ogromne straty finansowe z powodu braku jego realizacji. Obejmował on 5 systemów przeciwrakietowych S-300 PMU-1 wartych 800 mln dolarów. Analitycy zgodnie uznali, że wykorzystywanie przez Rosję irańskiej karty w Radzie Bezpieczeństwa i zgoda na niektóre sankcje proponowane przez USA to element większej rozgrywki pomiędzy Miedwiediewem a Obamą. Silna presja ze strony USA, zwiększająca się współpraca techniczno-wojskowa z Izraele czy ratyfikacja układu START znacznie polepszyły relacje z USA i jednocześnie przedstawiły Rosję jako przewidywalnego i pragmatycznego partnera.

Ocena: celujący

Specyficzne położenie geograficzne na dwóch kontynentach zwiększa ambicje rosyjskie w procesie decyzyjnym w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego. Rosyjska polityka zagraniczna charakteryzuje się pragmatyzmem, a realizacja strategicznych celów była i jest powiązana z jej możliwościami. Przejawia się to w odejściu od sowieckiego rozumienia mocarstwowości polegającego na zaangażowaniu i uczestniczeniu w każdym wydarzeniu o charakterze światowym, skupiając się na wybranych zagadnieniach, istotnych z punktu widzenia rosyjskiej racji stanu. Dostrzegając znaczenie siły w stosunkach międzynarodowych, Rosjanie systematycznie modernizują armię, jednak w ich koncepcji polityki zagranicznej nie odgrywa ona już tak znaczącej roli jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Obecnie potęgę państwa mierzy się także (a może przede wszystkim) siłą i innowacyjnością gospodarki, stąd prestiżowa przynależność do klubu G8 i G20.

Rosja umiejętnie wykorzystują swoją pozycję jako największego państwa prawosławnego, zawiązując przy tym mocniejsze relacje z państwami byłej Jugosławii. Punktem zaczepienia na Bliskim Wschodzie jest Teheran i wykorzystywanie pozycji nieformalnego ambasadora w RB, naciskając przy tym na USA. Azjatycki wątek to problem terytorialny w sprawach przynależności Wysp Kurylskich z Japonią. Wszystkie te elementy nakazują uważać, że Rosjanie prowadzą bardzo przemyślaną politykę na każdej płaszczyźnie stosunków międzynarodowych. Odnosi się to do każdego kontynentu i regionu, w którym mają interesy. Skuteczne planowanie, zazwyczaj przekłada się na skuteczne realizowanie, a to zasługa niezwykle kompetentnej kadry rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MID), uznawanej za jedną z najlepszych na świecie.

Autor jest absolwentem stosunków międzynarodowych o specjalizacji komunikowanie międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim, stypendystą London Metropolian University i stażystą w Konsulacie Generalnym RP w Los Angeles.
 

Reklama