Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Kto przyjmie nowych imigrantów?

Autorzy: 
Jakub Kędzior

Ostatni kryzys ekonomiczny sprawił, że stosunek do imigrantów w Stanach Zjednoczonych znacznie się pogorszył. Po raz kolejny mogliśmy usłyszeć jak to przybysze z Ameryki Południowej oraz innych zakątków świata zabierają Amerykanom miejsca pracy. Kilka stanów zamierzało nawet wprowadzić nowe regulacje, które miały zahamować napływ nowych osadników. Wśród ogólnie nieprzychylnych imigrantom reakcji bardzo wyróżnił się gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo, który zaprosił ich do swojego stanu.

Wielu obserwatorów zastanawia się skąd takie stanowisko Cuomo. Środowiska demokratyczne co prawda typują go na następcę Baracka Obamy w walce o fotel prezydencki, jednak prowadzenie kampanii już teraz wydaje się zbyt wczesne. Jednak nie sposób nie zauważyć, że w stanie Nowy Jork obecnie około 40% mieszkańców stanowią osoby urodzone poza granicami Stanów Zjednoczonych, a większość z nich to Latynosi, którzy tradycyjnie już wspierają Demokratów. Jeżeli Cuomo uzyska ich poparcie, jego szansę na zwycięstwo w prawyborach oraz we właściwych już wyborach prezydenckich znacznie wzrastają.

W bardzo patetycznych słowach, powołując się na Statuę Wolności gubernator Nowego Jorku przedstawił swój projekt, zachęcający nowych przybyszów do osiedlania się w tym stanie. Zawiera on między innymi możliwość załatwienia spraw urzędowych w wielu językach oraz zwiększenie ilości kontraktów stanowych dla mniejszości narodowych i kobiet.

Już w 2010 roku nowojorska policja (NYPD) rozpoczęła werbowanie imigrantów do swoich szeregów, co miało oczywiście związek z dużym napływem nowej ludności i ze znajomością tego środowiska przez tychże imigrantów. Oczywiście funkcjonariuszem NYPD może zostać tylko Amerykanin, więc przybyszom potrzebny jest Certificate of Naturalization jednak to także można obejść, ponieważ osoba posiadająca tylko czasowy pobyt, może zostać zatrudniona jako Traffic Enforcement Agent. Jak więc widać drzwi NYPD zostały szeroko otwarte już kilka lat temu.

Sytuacja w Nowym Jorku bardzo mocno kontrastuje z tym, co aktualnie dzieje się w pozostałych stanach, które rozpoczęły walkę z imigrantami. Legislatury stanowe Arizony, Georgii i Michigan zamierzają lub już zmieniły swoje prawo, na zdecydowanie bardziej restrykcyjne wobec nowych przybyszów.

W stanie Arizona zmieniono metody walki z nielegalnymi przybyszami. Zamiast ich aresztować rozpoczęto politykę odstraszania, która ma zniechęcić, zwłaszcza obywateli Meksyku, do przekraczania granicy z USA. Szeryfowie okręgów graniczących bezpośrednio z Meksykiem otrzymali rozkazy, aby nie zatrzymywać imigrantów, tylko straszyć ich tak, żeby nie wracali. Sprawa ta być może otrze się o sądy, ponieważ kilka osób oskarża szefów Straży Granicznej o działania mające jedynie poprawić swoje statystyki. Niemniej jednak, pokazuje to bardzo negatywny stosunek Amerykanów do przybyszów zza południowej granicy, zwłaszcza ostatnimi czasy.

Obecnie większość białych mieszkańców USA zamiast wystosowywać zaproszenia w stylu Cuomo, woli stawiać płoty i ogrodzenia, które pozwoliłyby uwolnić się od obcych. W Kalifornii powstała nawet organizacja Californians for Population Stabilization (CAPS), która zrzesza mieszkańców tego stanu. W statucie ma zapisaną walkę o poprawę jakości życia mieszkańców Kalifornii, jednak głównie skupia się na wprowadzeniu bardziej restrykcyjnych przepisów dla imigrantów, oraz poprawie sytuacji swoich członków na rynku pracy. Co ciekawa CAPS jest przeciwna także legalnie pracującym imigrantom, którzy według niej, także zabierają miejsca pracy należne ludziom urodzonym w tym stanie. Organizacja zażądała nawet ograniczenia wiz dla wykwalifikowanych pracowników Doliny Krzemowej.

W stanie gdzie w niektórych miastach bezrobocie sięga 20% nie może dziwić wzrost radykalnych ruchów, jednak w Kalifornii, gdzie populacja Latynosów od dość dawna jest spora, szczególnie widać, że Amerykanie są coraz bardziej niechętni nowym przybyszom.

W niedalekiej przyszłości będziemy mieli okazję zobaczyć w jakim kierunku pójdzie polityka Stanów Zjednoczonych wobec imigrantów. Warto na bieżąco śledzić ich działania, oraz nastroje społeczeństwa amerykańskiego, ponieważ w świetle ostatnich wydarzeń w Afryce Północnej oraz wcześniejszych we Francji, niebawem Stany mogą mieć podobne problemy, a wiadomo, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach.
 

Reklama