Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Krok od domu Ojca...

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Justyna Cywoniuk

... tak symbolicznie można określić stan zdrowia Jana Pawła II po wydarzeniach, które rozegrały się na Placu Świętego Piotra w dniu 13 maja 1981 roku. To wówczas miał bowiem miejsce zamach na życie Karola Wojtyły. Papieża, który czynnie angażował się w procesy kształtowania ładu międzynarodowego, utożsamiane zarówno z procesami integracyjnymi, jak również tymi, mającymi charakter działań militarnych i paramilitarnych. To właśnie owo zaangażowanie polityczne Ojca Świętego, a także aktywna postawa na arenie międzynarodowej, były przez wiele lat jedynym przypuszczalnym powodem „próby likwidacji“ Polskiego Biskupa Rzymu. 

Niemniej osąd tamtych wydarzeń (pomimo istnienia otwartego konfliktu „bezbożnej, imperialnej ideologii komunistycznej“ z pokojową doktryną chrześcijańskiej Europy, forsowaną przez Jana Pawła II) zmienia swoje oblicze, a wszystkiemu (znowu jest) winien zamachowiec Ali Agca.

To według niego, nie KGB (poszlaki mówiące o spotkaniu z Władimirem Kuziczkinem czy bułgarskimi agentami wywiadu, a także o wydanym wyroku przez Leonida Breżniewa), lecz pokusa zbawienia, stały za nieudaną zbrodnią. Ślad islamski czy wojny religijnej, nie są nowe (wspominali o nich między innymi Wojciech Jaruzelski, Markus Wolf, czy Michaił Gorbaczow), niemniej zdemaskowanie (domniemanego) mocodawcy zamachu w osobie ajatollaha Ruhollah’a Chomeiniego, rzuca cień na dialog międzyreligijny (Chrześcijan z Muzułmanami), promowany w okresie pontyfikatu Polaka.

 Wola Allaha – o której pisze, w swojej książce – w odniesieniu do wydarzeń z maja 1981 roku, Mehmet Ali Agca – nie spełniła się. Odrzucając jednak ingerencję boskiej mocy we wszelkie procesy zachodzące w ludzkim świecie, warto zauważyć, że Agca (już) wielokrotnie podczas trwania procesu (skazującego), zmieniał wersje (w sumie zgodnie z zeznaniami, przesłuchaniami i wywiadami istnieje, w ich zależności od ujawnionych źródeł od 107 do 130) dotyczące motywacji i inspiracji, prowokujących go do popełnienia przestępstwa wobec największego daru boskiego – życia (tym bardziej życia drugiego człowieka). Przytoczony zatem kolejny opis wydarzeń nie może być uznany za wiarygodny, a gotowość zamachowca do męczeństwa (propagowanego przez „ruch radykalizmu islamkiego“), może okazać się jedynie chęcią promocji i osiągnięcia materialnych zysków – co podważa także ideologię czczoną w ramach fundamentalizmu islamskiego.

Należy zatem skupić się wyłącznie na faktach, które mówią, że podczas audiencji generalnej w Watykanie, Jan Paweł II został postrzelony (w brzuch i rękę) przez tureckiego zamachowca, którego pobudki nie są do końca oczywiste. Pomimo odniesionych ran Karol Wojtyła przeżył, a Polski Biskup Rzymu oraz Najwyższy Przywódca Kościoła Rzymskokatolickiego dalej mógł prowadzić swoją misję pokoju, pojednania i dialogu.
 

Reklama