Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


John Kerry w Etiopii

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Afryka była wczoraj dla Amerykanów dalekim miejscem na mapie, okropnym obrazkiem w telewizji, celem filantropów. Dziś jest miejscem dla turystów i inwestorów.” - mówił w piątek, 2 maja amerykański Sekretarz Stanu, John Kerry w stolicy Etiopii, Addis Abebie.

Kerry zapewniał o wsparciu amerykańskim dla Afryki w rozwiązywaniu konfliktów i problemów zagrażających wzrostowi gospodarczemu i rozwojowi społecznemu. Stany Zjednoczone jako centrum innowacji oraz Afryka – najszybciej rozwijający się rynek mają wspólnie nieskończone możliwości. 

Do 2040 roku Afryka będzie mieć większą siłę roboczą niż Indie albo Chiny, warto więc inwestować teraz w edukację, by ztworzyć młodym możliwość wymiany informacji, rozwoju technologii. Jako przykład współpracy wymienił YALI, program dla młodych liderów. Jeszcze tego lata ma się odbyć w Maroku szczyt światowych przedsiębiorców. Te „największe umysły”, jak ich nazwał Kerry, ma pokazać Afrykańczykom, jak otworzyc możliwości dla przyszłych pokoleń, nauczyć ich, jak zamieniać idee w biznes.

Sekretarz poruszył także kwestie bezpieczeństwa w sensie klasycznym. Brak bezpieczeństwa, zagrożenie przemocą, niekończące się walki stoja na przeszkodzie rozwojowi. Jednakże brzemię przeszłości nie zniknie prędko. Afrykańczycy mają dziś okazję do skierowania torów historii w stronę reform, nie odwetu, w stronę pokoju i dobrobytu, nie zemsty i żalu, powiedział Kerry. Zobowiązanie Afrykańczyków do wygaszenia wszystkich kofliktów zapalnych do roku 2020 nazwał ambitnym. Amerykanie pomogą je osiągnąć poprzez wsparcie finansowe i logistyczne dla sił Unii Afrykańskiej zwalczających Al-Shabaab, Boko Haram i Armię Bożego Oporu. USA będą również kontynuować współpracę z Francją i UA w Republice Środkowoafrykańskiej.

Kerry wymienił także osobno Południowy Sudan, jako państwo potrzebujące takiej pomocy. W czasie swej krótkiej wizyty udało się amerykańskiemu szefowi dyplomacji namówić prezydenta Kiira i przywódcę rebeliantów Machara do rozmów w Etiopii.

Stany Zjednoczone przeznaczyły kilka miliardów dolarów na pomoc dla afrykańskiego rolnictwa, na poprawę jakości nasion, wzmocnienie metod roli, zapobieganie wyjałowieniu gleby, powiązaniu drobnych rolników z lokalnymi rynkami (Comprehensive African Agriculture Development Program). Kolejny miliard dolarów ma wspomóc zwalczanie skutków zmiany klimatu. Afryka powinna wykorzystać fakt, że produkuje mniej dwutlenku węgla niż niejeden naród. Amerykanie przygotowali dotacje w ramach kilku programów dla firm sektora energetycznego, by produkowały tzw. „zieloną” energię.

Mówiąc o sukcesie w zwalczaniu AIDS, John Kerry wspomniał, że 15 lat temu współtworzył pierwsze rozwiązania prawne dotyczące tej choroby (fundament dla PEPFAR). Znacząca redukcja liczby dzieci zarażonych HIV jest według Sekretarza Stanu dowodem, ze jesteśmy świadkami pierwszego pokolenia dzieci bez wirusa.
Kerry wymienił też kilka amerykańskich firm, które wspierają rozwój kontynentu afrykańskiego. IBM przeznaczył 100 milionów dolarów na ulepszenie przesyłu danych dla biznesu i rządów (Big Data), Microsoft tworzy „chmurę” (mawingu) w Kenii, a Google zwiększa dostęp do Internetu.
Administracja Obamy pomaga w zwalczaniu korupcji oraz nielegalnych transakcji finansowych, ponieważ przejrzystość i sprawozdawczość sprzyjają większej konkurencyjności rynków. Kerry zapowiedział w Addis Abebie odnowienie umów handlowych z Afryką (AGOA – African Growth and Opportunity Act). Z 15 największych partnerów handlowych 11 to w przeszłości państwa korzystające z pomocy USA, a obecnie sami pomagają innym. Do takiej przemiany dążymy.
Afrykańczycy sami zaczynają kształtować swoją przyszłość.
 

Reklama