Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Japonia Fotoreportaż

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Dulska

W świątyni Sensō-ji, zwanej też Asakusa Kannon, złapała nas ulewa, ponieważ do Zatoki Tokijskiej zbliżył się tajfun. W Japonii parasol jest niezbędny, tak na słońce, jak i na deszcz…

Jednego wieczoru wybraliśmy się na kolację do restauracji Gonpachi w dzielnicy Roppongi, w której kręcono sceny do filmu Quentina Tarantino „Kill Bill”. Wystrój lokalu nie przypomina zbytnio tego z filmu. Nasz kelner był pół Japończykiem, pół Kubańczykiem. Restauracja zawdzięcza mu mojito z sake zamiast rumu…

Według Japończyków, być w Japonii i nie zobaczyć Nikkō, to jak być w Hiszpanii nie zobaczywszy Alhambry. Szintoistyczne sanktuarium Nikkō Tōshō-gū zostało ufundowane przez Tokugawę Ieyasu (1543 – 1616) w początkach XVII w. Iyeasu założył dynastię szogunów, która władała Japonią aż do upadku feudalnego systemu szogunatu na skutek reform Meiji.

Kondygnacje przebudowanej po pożarze w 1818 roku pagody symbolizują pięć japońskich żywiołów:
ziemię, wodę, ogień, wiatr i niebo.

Święta stajnia, którą zamieszkuje podarowany przez rząd Nowej Zelandii koń, jest ozdobiona ornamentem przedstawiającym alegorię życia człowieka. Słynne trzy małpy pojawiają się w okresie poszukiwania przez młodą małpkę – bohatera cyklu – swojej drogi w życiu.

Nikkō, podobnie jak Tōdaij w Narze, jest celem szkolnych wycieczek.
Byliśmy pod wrażeniem sprawnej organizacji robienia grupowego zdjęcia…

Na wzgórzu ponad świątynią znajduje się mauzoleum Iyeasu. Jego prochy złożone są w brązowej wieży skarbca.

W parku narodowym Nikkō znajduje się jeden z najwyższych (97 m) wodospadów Japonii, Kegon.
Naturalna zapora z lawy utworzyła na rzece Daiya jezioro Chūzenji, nad którym letnie rezydencje posiadają ambasady licznych państw, m.in. Belgii.

Długo zastanawiałam się czy zamieścić to zdjęcie. Jest to jedno z największych i dość skomplikowanych kuriozów, z jakimi zetknęliśmy się w Japonii. Na szczęście obok tzw. western toilets, w większości miejsc można też wybrać tradycyjne, międzynarodowe „sławojki”.

Reklama