Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Japonia Fotoreportaż

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Dulska

Japonia jaką zobaczyliśmy z mężem (udaliśmy się tam w podróż poślubną) okazała się niemal dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażaliśmy. Podczas dziesięciodniowego pobytu na Honsiu we wrześniu 2010, zobaczyliśmy wielkie metropolie, jak Tokio czy Osaka oraz malownicze miejscowości, jak Takayama, Uji, czy Hakone. Największe wrażenie wywarło na nas Kioto, które – rzecz charakterystyczna dla wielu byłych stolic – mimo całej nowoczesności, zachowało swą tradycyjną osobowość.

Przyzwyczajeni do widoku japońskich „pielgrzymek” w Europie, spodziewaliśmy się, że w Japonii spotkamy wielu turystów europejskich i amerykańskich. Ku naszemu zdziwieniu, w kolejkach po bilety w większości obiektów obok nas tłoczyli się właśnie Japończycy, którzy – jak się dowiedzieliśmy – dopiero teraz odkrywają swój własny kraj.
 

Brama Ote-mon, prowadząca do zamku w Osace. Jest to jeden z niewielu oryginalnych elementów zamku, zbudowany w 1628 roku. Przez bramę widać nowoczesne centrum Osaki, trzeciego pod względem wielkości miasta Japonii.

Zamek w Osace. Obecny budynek jest rekonstrukcją wykonaną w latach trzydziestych. Oryginalna forteca, wzniesiona w latach 80-tych XVI w. przez daimyō (pana feudalnego) Toyotomi Hideyoshi, była największym zamkiem Japonii. Naszą uwagę w mieszczącym się wewnątrz muzeum zwróciły podpisy pod przepięknymi, choć zniszczonymi szkatułami inkrustowanymi masą perłową, które brzmiały mniej więcej tak: obiekt odzyskany z rąk Europejczyków, którzy poprzez przeróbki doprowadzili go do obecnego stanu. Nie ukrywam, że zrobiło nam się trochę wstyd…

Wokół zamku roztacza się park, w którym Japończycy ukrywają się przed słońcem i upałem.

Orce, jako demonowi morskiemu, Japończycy przypisywali moc gaszenia pożarów. Dlatego też jej wizerunek umieszczany był na bramach wejściowych i ozdobnych zakończeniach dachówek. Niestety lary te nie były jednak zbyt skuteczne, a większość oryginalnych zabudowań Japonii sprzed reformy Meiji strawił ogień.

Stoisko z czymś na ząb.

Umeda Sky Building w Osace. Futurystyczna konstrukcja, zwana obserwatorium pływającego ogrodu, to panoramiczny taras widokowy na wysokości 173 m, do którego z 35 na 40 piętro prowadzi przeźroczysty tunel z ruchomymi schodami.

Wewnątrz Umeda Sky Building można znaleźć prawie wszystko, od makiety parku Neverland, po wystawę poświęconą dwustronnym stosunkom japońsko – kazachskim. Kazachstan, dzięki swym pokładom metali ziem rzadkich, ma szansę zostania ważnym partnerem handlowym Japonii.

Ograniczona przestrzeń zmusza japońskich architektów do poszukiwania coraz to oryginalniejszych rozwiązań…

W wielu emblematycznych miejscach, japońscy narzeczeni zostawiają kłódki ze swoimi imionami.

Zamek i otaczający go park wyróżniają się na tle lasu betonowych wieżowców.

 

Reklama