Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Farmakologizacja wojny

Autorzy: 
dr Robert Czulda

Narkotyki i różnego rodzaju substancje odurzające towarzyszą żołnierzom od zarania dziejów. Mimo tego kwestia ta nie znalazła do tej pory odpowiedniego omówienia w polskiej literaturze. Stan ten zmienił doktor Łukasz Kamieński za sprawą swej niezwykle interesującej książki pod tytułem „Farmakologizacja wojny. Historia narkotyków na polu bitwy”.

Praca składa się z prologu oraz trzech wydzielonych chronologicznie rozdziałów. W części pierwszej – we wspomnianym prologu – Autor rozpoczyna narrację od odniesienia się do ludzkiej psychiki, która aby pokonała wewnętrzny strach czasem musi otrzymać wsparcie substancji (dokładnie przedstawiono w tym fragmencie alkohol). Autor pisze (s. 29): „stosunkowo wcześnie zaczęto także eksperymentować z roślinami zawierającymi substancje wpływające upajająco, hipnotycznie oraz pobudzająco na psychikę i ciało”. Jak dodaje (s. 30), farmakologiczne faszerowanie „walczących ma najprawdopodobniej tak długą historię, jak wojna. Pragnienie wojowników i żołnierzy, aby na polu bitwy, być może podczas decydującego starcia z przeciwnikiem, posiąść wyjątkowe, nadludzkie zdolności, towarzyszy każdej wojnie”. Autor zwraca uwagę, że czynnikami mogącymi prowadzić do sięgnięcia po takie substancje jest naturalny, zrozumiały stres oraz chęć oderwania się od normalności, chęć przekroczenia własnych ograniczeń.

Rozdział pierwszy koncentruje się na okresie od czasów przednowoczesnych (opium, haszysz, grzyby, koka) poprzez czasy napoleońskie, wojny opiumowe, wojnę secesyjną, próby z opium, morfiną, wojny kolonialne aż na obu wojnach światowych kończąc. Przykładowo, w odniesieniu do wojsk napoleońskich w Egipcie Autor pisze (s. 82): „podczas aklimatyzacji i adaptacji kulturowej francuskich żołnierzy haszysz zastąpił alkohol jako tradycyjny środek relaksacyjnego odurzania się (…) Chcąc ratować espirit de corps swych oddziałów, z wielką determinacją [dowódcy] postanowili udostępnić żołnierzom ich tradycyjnego, dobrze znanego i mniej groźnego, pocieszyciela: alkohol. W tym celu na zlecenie armii wybudowano fabrykę produkującą brandy i rum”.

Interesująco przedstawia się także farmakologiczne wsparcie walczących podczas II wojny światowej. Jak przyznaje cytowany na łamach książki (s. 157) profesor Nicolas Rasmussen z The University of New South Wales, „niemiecki blitzkrieg w tym stopniu co maszyną napędzany był amfetaminą”. Doktor Kamieński (s. 157) dodaje: „farmakologia stała się tak nieodłącznym towarzyszem wojny błyskawicznej, że należy ją, jako element niemieckiej rewolucji w wojnie lądowej, traktować na równi z czołgiem”. To właśnie podczas wojny 1939 roku przeprowadzono testy na kierowcach, których służba była najdłuższa. Po pomyślnych eksperymentach tabletki rozpowszechniono informując oficjalnie, że dwie eliminują sen na od 3 do 8 godzin. Ł. Kamieński stwierdza (s. 158), że Pervitin, bo o nim mowa, stał się „niemiecką pigułką ataku”, a „żołnierze Wehrmachtu masowo konsumowali „energetyzujące tabletki” podczas ataku na Polskę”. Dopiero spadająca efektywność i wzrost uzależnienia sprawił, że od 1941 roku postanowiono zmniejszyć ich wykorzystanie. Niemiecki minister zdrowia Leonardo Conti ostrzegał (s. 160): „jeśli zwalczasz zmęczenie za pomocą Pervitinu, możesz być pewien, że pewnego dnia dojdzie do załamania sprawności fizycznej. Nie wolno go stosować w każdym przypadku”. Oczywiście nie tylko Niemcy (których Autor notorycznie nazywa nazistami) są w książce przedstawieni – Autor zanalizował przykłady farmakologicznego wsparcia walczących Amerykanów, Brytyjczyków, Japończyków, Rosjan oraz Finów.

Rozdział drugi koncentruje się na zimnej wojnie. Autor rozpoczyna od wojny w Korei (1950 – 1953), która zapewne większości z nas nie kojarzy się z narkotykami. To jednak założenie błędne. Jak pisze (s. 194), „w końcu w 1952 roku dowództwo zdało sobie sprawę z wagi problemu. Nadużywanie narkotyków zaczęto jednak postrzegać jako jedną z metod konspiracyjnej wojny komunistów. Środki odurzające traktowano jako zagrożenie nie tylko dla zdrowia fizycznego oddziałów, ale także dla ich morale. Narkotyki miały, jak twierdzono, poważnie nadwątlić odporność młodych Amerykanów na ideologię komunistyczną”. Na s. 195 Autor dodaje, iż „żołnierze zaopatrywali się w narkotyki zwykle w Korei Południowej oraz w trakcie pobytów na przepustkach w Japonii”.

Skoro o zimnej wojnie mowa to nie mogło zabraknąć amerykańskich eksperymentów na ludziach z użyciem środków psychochemicznych. Już w latach pięćdziesiątych LSD znalazło się pod bacznym okiem CIA. W latach sześćdziesiątych. LSD była podawana eksperymentalnie brytyjskim żołnierzom, a w latach siedemdziesiątych testy przeprowadzała armia Czechosłowacji. Autor słusznie zauważa (s. 226), iż „wizje chmury środków obezwładniających, zwłaszcza LSD, która rozpylona nad wojskami nieprzyjaciela paraliżowałaby nawet najlepiej wyszkolone i zdyscyplinowane oddziały, nie zabijając ich ani nie raniąc, wydawała się niezwykle atrakcyjna”.

Autor niezwykle ciekawie i drobiazgowo przedstawił także inne aspekty – kontrowersyjny program MKULTRA, który był prowadzony przez wywiad, a także wsparcie farmakologiczne podczas wojny w Wietnamie – zarówno w aspekcie narkotyków rozdawanych przez armię jak i tych używanych przez żołnierzy. W Wietnamie nadal podawano amfetaminę, głównie pilotom. Żołnierze preferowali jednak marihuanę, która była jednak szczególnie zwalczana, bo jej efekty nie przynosiły zwiększenia wartości bojowych, lecz wręcz odwrotnie. Żołnierz po marihuanie (która była wtedy kojarzona z ruchem pacyfistycznym i antywojennym) tracił swoje walory bojowe – był ospały i łagodny. Ostatni podrozdział tej części traktuje o Armii Czerwonej w Afganistanie.

Część trzecia koncentruje się na współczesności. Autor zauważa (s. 359), iż „powstańcy z Iraku, bojownicy w Afganistanie, grupy rebeliantów w Ugandzie, Liberii i Sierra Leone, bojownicy i terroryści czeczeńscy, zwalczające się ugrupowania w Somalii i wielu innych walczących w niezachodni sposób używają narkotyków (…) Coraz częściej przeciwnicy, z jakimi muszą się mierzyć żołnierze sił narodowych, znajdują się pod wpływem silnych środków odurzających”. Wystarczy wymienić wojnę w Iraku. „New York Times” pisał swego czasu iż „w Faludży Marines donosili, że musieli zmienić swoją taktykę, bo wróg był prawdopodobnie pod wpływem narkotyków. Standardowy strzał w tułów nie był w stanie ich zatrzymać. Niektórzy przyrównywali to do filmu „Noc Żywych Trupów”, bo ludzie, którzy powinni byli zginąć, nadal atakowali”.

Autor przedstawia także problem wykorzystania narkotyków do przekształcenia dzieci w żołnierzy (pojawienie się zjawiska, dostępność mniejszego i lżejszego uzbrojenia, użycie narkotyków, zalety dzieci – żołnierzy, rekrutacja i szkolenie, kary i nagrody, problem nałogu”. Nie zabrakło również problemu narkotyków we współczesnych siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych.

Praca bez wątpienia może zostać określona mianem naukowej. Autor skorzystał z imponującej ilości artykułów (także z zakresu medycyny), publikacji książkowych, a także encyklopedii. Doktor Kamieński świetnie wybrnął z pojawiającej się często słabości prac naukowych – pomimo jej charakteru to profesjonalne i wyczerpujące kompendium czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie. Na pochwałę zasługuje dobry wybór tematów. Ich bogactwo i różnorodność to duży plus pracy.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że praca wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego jest niezwykle udana, stanowi dobrze i profesjonalnie przygotowaną analizę na temat farmakologizacji wojen. Książka z pewnością zainteresuje wszystkich sympatyków historii oraz wojen.

Autor: Łukasz Kamieński
Tytuł: Farmakologizacja wojny. Historia narkotyków na polu bitwy
ISBN: 978-83-233-3415-6
rok: 2012
format: B5
stron:508
oprawa: miękka


SPIS TREŚCI

Wstęp 11
Problemy definicyjne i konceptualne: narkotyki i uzależnienie 14
Argument 19
Podejście 20
Pytania badawcze 22
Układ książki 23

Prolog 27

1. Farmakologicznie wspomagane armie 29

2. Alkohol 34
Imperium na rumie zbudowane 37
Etos wódki 41
Wojna totalna w oparach prohibicji 43
II wojna światowa 48
Alkohol na wojnie po II wojnie światowej 54

Część pierwsza: od czasów przednowoczesnych do końca II wojny światowej 59

1. Czasy przednowoczesne: opium, haszysz, grzyby i koka 61
Homer, cudowny napój zapomnienia i lotos 61
Asasyni i archetyp niezachodniego odurzonego wojownika/terrorysty 64
Zjadacze muchomorów 68
Inkowie i energetyzująca koka 75
Koka w oblężonym La Paz 79

2. Napoleon w Egipcie i haszyszowe przygody Europejczyków 81

3. Wojny opiumowe 90
Opiumowe armie 97

4. Wojna secesyjna, opium, morfina i „żołnierska choroba” 105
Medycyna, opium i morfina 106
Poranione ciało żołnierza 111
Zabójcze choroby 115
Zbawienne opiaty 119
Mit „żołnierskiej choroby”? 123

5. Wojny kolonialne i przerażający „barbarzyńcy” 130
Zulusi 130
Moro 134

6. Od koki do kokainy: I wojna światowa 139
Pierwsze eksperymenty Europejczyków z koką i kokainą 139
Wojenny boom kokainowy 142
Wielka Wojna i panika narkotykowa w Wielkiej Brytanii 146

7. II wojna światowa i „speedowe” armie 151
Amfetamina, czyli „speed” 151
Naziści 152
Narkotyki w Trzeciej Rzeszy 152
Wielki wódz... 153
... i jego armie 156
Brytyjczycy 162
Amerykanie 166
Japończycy 170
Finowie: przypadek szczególny 180
Rosjanie 184
Konkluzja 185

Część druga: zimna wojna 189

1. Od wojny w Korei do wojny o kontrolę nad umysłem 191
Wojna w Korei 191
Kontrowersyjny „epizod jeniecki” 199

2. W poszukiwaniu nowych wspaniałych technik i rodzajów broni 210
Amerykańskie wojskowe eksperymenty na ludziach z użyciem środków psychochemicznych 212
Zwiastuny 212
Edgewood Arsenal: „alchemiczna” fabryka psychochemicznych marzeń armii 215
Halucynogenny arsenał „kotwicy demokracji”: w poszukiwaniu nieśmiercionośnej broni psychochemicznej 221
Halucynogenny arsenał „imperium wolności”: w poszukiwaniu serum prawdy 235

3. Narkotyki w służbie wywiadu. MKULTRA: supertajny program CIA 243
Mroczna zagadka zimnej wojny: śmierć Franka Olsona 243
Mind the „mind gap”, czyli początki MKULTRA 250
Cele i środki programu MKULTRA 261
Trzy fazy 264
Faza pierwsza: rozpoznanie 264
Faza druga: eksperymentowanie 269
Faza trzecia: wdrożenie 281
Gdzie się podziały zasady norymberskie? 287
„Ultra” podsumowanie 295

4. Wietnam: pierwsza wojna farmakologiczna 300
Wojna inna niż poprzednie 300
Narkotyki rozdawane przez armię 304
Narkotyki zażywane przez żołnierzy 307
Dlaczego...? 315
Mit narkotykowej armii 331
Bolesny powrót żołnierza do domu 334

5. Armia Czerwona w Afganistanie i problem narkomanii 340
Radziecki Wietnam 340
Znarkotyzowana 40. Armia 345
Narkotyki jako broń i źródło finansowania działań zbrojnych 353

Część trzecia: w stronę współczesności 357

1. Współczesne farmakologicznie wspomagane nieregularne armie 359

2. Narkotykowa transformacja dzieci w żołnierzy 368
Nowe-stare zjawisko 368
Nowy typ wojen? 371
Coraz mniejsze i lżejsze uzbrojenie 373
Trzeci element triady: narkotyki 374
Zalety dzieci-żołnierzy 375
Rekrutacja i szkolenie 378
Wzmacnianie morale, zwiększanie odwagi i podsycanie okrucieństwa 384
Nagradzanie 390
Nałóg: przeszkoda w skutecznej demobilizacji i reintegracji 392
Naćpane „dzieci kałasznikowa” jako wyzwanie dla zachodnich armii 396

3. Narkotyki we współczesnych amerykańskich siłach zbrojnych 402
Go pills, czyli piloci „na speedzie” 402
Problem (nad)używania narkotyków przez żołnierzy 412

Zakończenie 417
Epilog: wojna jako narkotyk 435
Spis tabel 447
Bibliografia 449
Indeks nazwisk 481
Indeks rzeczowy 495
Summary 507

Tags:

Reklama