Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Droga wojownika. Opowieść o twórcy GROM-u generale Sławomirze Petelickim

Autorzy: 
Jacek Raubo

Nagła śmierć generała Sławomira Petelickiego była niewątpliwie wielkim szokiem dla licznej grupy Polaków. Po pierwszej fali dyskusji dotyczącej bezpośrednio okoliczności śmierci słynnego twórcy jednostki specjalnej GROM pojawiła się potrzeba ukazania sylwetki wyjątkowej postaci, na tle której idealnie uwidoczniły się różne zmiany zachodzące w Polsce doby transformacji ustrojowej oraz pierwszych lat III Rzeczypospolitej. Sławomir Petelicki, bez wątpienia osoba, która nie była jednowymiarowa, stanowiła świadka najważniejszych dla bezpieczeństwa oraz obronności Polski kwestii. Czy to jako oficer wywiadu, czy też później również jako niezłomny budowniczy i późniejszy obrońca dokonań GROM-u, a przy tym zajadły krytyk wszystkiego, co uderzało w interesy państwa polskiego, czy też w ostatnim czasie również ważny komentator spraw społeczno-politycznych, był postacią wzbudzającą liczne kontrowersje.

Sławomir Petelicki charakteryzował się, zgodnie ze wspomnieniami licznych przyjaciół oraz współpracowników, postawą przynosząca mu zarówno wielu sojuszników, ale także liczną grupę zajadłych krytyków czy nawet wrogów. Dlatego jego bogate zawodowe życie, w którym niejako rdzeń stanowi obraz tworzenia oraz częstego stawania do walki w obronie wyjątkowości GROM-u wybijającego się ponad ustandaryzowaną przeciętność, stanowi wręcz idealny temat dla autorów książek. Jedną z nich, która pojawiła się właśnie na polskim rynku wydawniczym, jest „Droga wojownika. Opowieść o twórcy GROM-u generale Sławomirze Petelickim”. Książka została wydana nakładem znanego krakowskiego wydawnictwa Znak literanova, które wcześniej zaistniało m.in. wśród czytelników zainteresowanych tematyką działań amerykańskich jednostek operacji specjalnych.

„Droga wojownika” stanowi zbiór wybranych wspomnień znajomych generała Sławomira Petelickiego, które zebrał oraz przygotował do druku redaktor naczelny jednego z najbardziej rozpoznawalnych na polskim rynku czasopism o tematyce wojskowej, to jest „Militarnego Magazynu Specjalnego Komandos”, Andrzej Wojtas. Opatrzył on książkę wstępem oraz swoistym wprowadzeniem. Wyczuwalne jest w nim bardzo emocjonalne podejście do wzajemnej relacji dziennikarza z generałem S. Petelickim. Podobne emocje towarzyszyć będą wielu innym zawartym w pracy wspomnieniom różnych związanych z generałem osób.

Dalsza część książki została podzielona na sześć rozdziałów. W pierwszym rozdziale, zatytułowanym „Chłopak z Reytana”, czytelnik otrzymuje dwa wspomnienia dotyczące wczesnego okresu życia generała pochodzące od Michała Komara oraz anonimowego kolegi z czasów licealnych. Z obu opowieści wyłania się obraz lekkiego zawadiaki, ale pamiętającego nawet po latach o dawnych kolegach. Niewątpliwie bardzo zabawną jest anegdota o starciu młodego S. Petelickiego ze szkolnym szachistą [s.41]. Wielka szkoda, że twórcy książki nie rozbudowali tej części, jak to miało miejsce chociażby w przypadku książek opisujących dzieje np. amerykańskich wybitnych operatorów sił operacji specjalnych. W końcu to w okresie młodości kształtują się pewne ważne cechy człowieka, które później znajdują swoje odbicie w decyzjach podejmowanych w dorosłym życiu.

Drugi rozdział, „Oficer wywiadu”, dotyczy jednego z najbardziej kontrowersyjnych, patrząc w szczególności na obecną polską dyskusję o służbach specjalnych, etapów w karierze generała S. Petelickiego. Bardzo interesujące wspomnienia m.in. o okresie wspólnej pracy wywiadowczej oraz późniejszej współpracy ze stroną amerykańską, której owocem była pomoc dla budowy nowej polskiej jednostki specjalnej, prezentuje w tym miejscu książki generał Gromosław Czempiński. Można jednak żałować, że inny wieloletni znajomy generała S. Petelickiego, pułkownik Aleksander Makowski, ograniczył się raczej do ogólnego zarysowania sylwetki generała S. Petelickiego.
W rozdziale trzecim, „Narodziny GROM-u”, najlepiej zobrazowane zostało poświęcenie generała na rzecz pomysłu zbudowania nowej jakości wśród polskich jednostek specjalnych. Ze wspomnień obecnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, Andrzeja Brochwicza, Mariusza Łapińskiego czy Andrzeja Barcikowskiego przebija się w głównej mierze obraz niesamowitej woli walki S. Petelickiego w celu stworzenia jednostki, wychodzącej daleko poza ówczesne standardy w warunkach trudnej transformacji. Szczególnie dziś wyjątkowo brzmią słowa ministra Krzysztofa Kozłowskiego, zacytowane przez A. Barcikowskiego, o tym że w okresie weryfikacji na S. Petelickiego wysyłano najwięcej donosów [s.92].

Rozdział czwarty, zatytułowany „Pięść”, jest najdłuższym w całej książce i stanowi swoisty crème de la crème „Drogi wojownika”. Zebrano w nim dwanaście relacji operatorów GROM-u, którzy z bliska mogli obserwować narodziny oraz rozwój obecnie jednej z najważniejszych jednostek specjalnych świata, która nie tylko pobierała nauki od SAS, SBS, GSG 9, Delta Force czy też Navy SEALs, ale również dokładała swoją cegiełkę do rozwoju taktyki działań sił operacji specjalnych. Ze słów operatorów pełniących w jednostce różne funkcje, czy to snajperów czy płetwonurków, rysuje się obraz GROM-u jako trwałego symbolu profesjonalizmu, a przede wszystkim punktu odniesienia dla szerszego grona polskich żołnierzy, policjantów czy służących w BOR. Niewątpliwie w ich ujęciu GROM na zawsze pozostanie pomnikiem uporu oraz pomysłowości generała S. Petelickiego, który stanowił dla nich wsparcie nawet po problematycznym opuszczeniu jednostki. Można odczuć, że gdy opadnie kurz wszystkich płytkich debat politycznych, to właśnie z głosu operatorów tej jednostki będziemy mogli dostrzec, że był to polski Charles Beckwith.

Rozdział piąty, „Ojciec”, to dalsze rozważania dotyczące wpływu postaci generała na różnych operatorów GROM-u. Co ważne, większość wypowiadających się czy to operatorów czy znajomych, nie przedstawia obrazu człowieka z marmuru nie bojąc się pisać o przywarach generała. Narracja jest bardzo podobna jak w przypadku poprzedzającego rozdziału i może wydawać się, że wyróżnienie kolejnego samodzielnego rozdziału było związane z potrzebą zachowania zrównoważonego podziału pracy. Na marginesie należy ubolewać, że do dziś otwarcie nie rozliczono tych wszystkich działań, których bezpośrednim skutkiem było odsunięcie generała S. Petelickiego od jednostki.

Ostatni rozdział, „Generał”, to ukazanie S. Petelickiego jako człowieka, który służbę ojczyźnie miał zakodowaną w genach, niezależnie od miejsca swej działalności. Niezależnie czy chodziło o to, aby uratować ręce jednego z operatorów GROM-u czy też walczyć o standardy w polskiej dyskusji o wojsku, generał rzeczywiście okazał się prawdziwym Generałem. Szczególnie wzruszające jest, zaprezentowane na samym końcu książki, wspomnienie o generale i jego dziele pochodzące od „cichociemnego”, bohatera II wojny światowej generała Stefana Klemensa Bałuk ps. „Starba”. Dobitnie, w słowach weterana, widać, że jednostka GROM stał się nie tylko swoistym łącznikiem z najlepszymi zagranicznymi jednostkami operacji specjalnych, ale również zespoliła chwalebną historię polskich komandosów z okresu II wojny światowej z teraźniejszością.

Podsumowując, książka „Droga wojownika” warta jest przeczytania oraz powinna być dostrzeżona nie tylko przez zainteresowanych tematyką związaną z funkcjonowaniem jednostki GROM. Walorem są częstokroć bardzo emocjonalne wspomnienia o wybitnej postaci, jaką był generał S. Petelicki. Ich wartość podnosi również przekaz informacji, mogących służyć do analizy problematycznego tła społeczno-politycznych przemian w Polsce. Warto nadmienić, że osoby wypowiadające się w książce częstokroć same są ważnymi postaciami w historii transformacji ustrojowej oraz współczesnej III Rzeczypospolitej.

„Droga wojownika” ma jednakże kilka widocznych minusów, które muszą być podkreślone w recenzji. Przede wszystkim zabrakło nawet lakonicznej próby stworzenia na początku książki lub na jej końcu spójnego biogramu generała, a może nawet podsumowania dokonań zawodowych. Czytelnikowi może być trudno zbudować całościowy obraz sylwetki S. Petelickiego, szczególnie, że pojawiające się w opisach wydarzenia odnoszą się do różnych etapów w jego życiu i nawet podział na rozdziały nie ułatwia uzyskania po lekturze całokształtu jego kariery. W pewnym sensie podobny zarzut można sformułować do braku zawarcia wyjaśnienia, w głównej mierze będzie to problem dla czytelnika nie znającego się na wojskowości i tematyce sił specjalnych, pewnych specjalistycznych nazw występujących w różnych wspomnieniach, przede wszystkim operatorów GROM-u. Niewątpliwie zabrakło również rozszerzenia niektórych wspomnień. Stąd też czytelnik może mieć wrażenie w pewnym sensie rozchwiania narracji. Być może redaktor A. Wojtas, zbierający głosy różnych współpracowników oraz znajomych generała S. Petelickiego, mógł mocniej naciskać na więcej szczegółów w niektórych zawartych w „Drodze wojownika” wypowiedziach. Uczciwie można stwierdzić, że czasami czuje się niedosyt i recenzowana książka jawi się jako tylko wprowadzenie do sylwetki generała S. Petelickiego.

Nawet jednak pomimo tych braków można być zadowolonym, że książka pojawiła się na polskim rynku wydawniczym. Lektura „Drogi wojownika” nie będzie na pewno czasem straconym, a może wręcz uzmysłowić wielu fakt, że w Polsce bycie wojownikiem w codziennym życiu jest możliwe… oczywiście jeśli człowiek dysponuje taką wewnętrzną siłą jaką miał generał S. Petelicki.
 

Tags:

Reklama