Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Demokratyzacja państwa a uczestnictwo w stosunkach międzynarodowych

Autorzy: 
Katarzyna Cieszyńska
Jednym z głównych podmiotów w stosunkach międzynarodowych są suwerenne państwa, które działają w tej sferze poprzez swe władze. Charakter tych władz, może mieć wpływ na to, jak układają się stosunki z innymi państwami, ale nie jest warunkiem uczestnictwa w stosunkach międzynarodowych . Warunkiem koniecznym do tego jest uznana przez inne państwa zdolność organów danego państwa do sprawowania władzy na określonym terytorium.
 
Jednakże niedemokratyczny charakter władzy państwowej nie wyłącza państwa o takim ustroju z sieci stosunków międzynarodowych (czego przejawem jest np. to, że niemal połowa państw należących do ONZ uważana jest za niedemokratyczne lub nie w pełni demokratyczne). Państwa demokratycznie skłonne są do utrzymywania szczególnie bliskich stosunków z innymi państwami o podobnym ustroju, czego przejawem jest m.in. powstawanie organizacji międzynarodowych, do których mogą przystąpić tylko państwa spełniające pewne minimum standardów demokracji (NATO, UE). Jaki jest zatem wpływ demokratyzacji państwa na jego pozycję w stosunkach międzynarodowych? 
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, należy najpierw wyjaśnić czym jest  demokratyzacja.
 
Pojęcie demokratyzacji 
 
Tatu Vanhanen, fiński politolog, analizuje w swej pracy dorobek wiodących autorów podejmujących teoretyczne problemy demokratyzacji . Jak zauważa Vanhanen, współcześni politolodzy i socjolodzy wyjaśnili problem demokratyzacji z wielu różnych perspektyw, dochodząc do różnych wniosków dotyczących czynników mających wpływ na proces demokratyzacji. Vanhanen, cytując Thomasa Sanctona, stwierdza, że większość politologów zgadza się co do tego, że pewne warunki są niezbędne do dokonania się procesu demokratyzacji. Wśród nich są: „znacząco wysoki poziom rozwoju gospodarczego, silna klasa średnia, tradycja tolerancji i poszanowania jednostki, obecność niezależnych grup społecznych i instytucji, gospodarka zorientowana rynkowo i obecność elit gotowych do oddania władzy”. 
 
Juan Linz formułuje pojęcie demokratyzacji, pisząc że „jest [ona] całkowita wtedy, gdy zostało osiągnięte wystarczające porozumienie odnośnie procedur politycznych do stworzenia rządu wybranego w wyborach, kiedy rząd dochodzi do władzy, która jest bezpośrednim rezultatem wolnego i pluralistycznego głosowania, kiedy ten rząd de facto ma uprawnienia do tworzenia nowej polityki i kiedy władza wykonawcza, ustawodawcza i sądownicza tworzone przez nową demokrację nie muszą dzielić władzy z innymi organami  de jure” .
 
Ewolucyjna teoria demokratyzacji Tatu Vanhanena tym wyróżnia się od pozostałych, że zakłada, iż istnieje „wspólny zasadniczy czynnik w procesie demokratyzacji” . Autor wyprowadził takie założenie z zasad neo-darwinowskiej teorii ewolucji, która mówi, że wszystkie ważne cechy życia powstały i rozwinęły się w ciągłej walce o istnienie i że są one podzielone między wszystkich członków istniejących gatunków. Walka o byt jest więc nieunikniona i nieustająca, co jest uwarunkowane ciągłym i powszechnym niedoborem zasobów naturalnych. Według Vanhanena ewolucyjna teoria Darwina dostarcza wyjaśnienia dla polityki prowadzonej przez ludzi i dla walki o władzę – polityka stanowi część ogólnej walki o byt, w której ludzie dążą do użycia wszystkich dostępnych zasobów, dystrybucja władzy politycznej zależy zatem od stopnia dystrybucji zasobów. Zasoby używane jako źródła władzy to według Vanhahena przede wszystkim zasoby ekonomiczne. Teoria Vanhanena próbuje znaleźć wyjaśnienie dla procesu demokratyzacji w zasadach ewolucji, które przypuszczalnie są takie same dla każdego kraju, natomiast pozostałe teorie demokratyzacji szukają wyjaśnienia w czynnikach, które zmieniają się geograficznie, kulturowo lub czasowo. 
 
Nowa sytuacja na scenie stosunków międzynarodowych po zakończeniu zimnej wojny
 
Pogłębianie się kryzysu politycznego ZSRR i rozpad tego państwa w grudniu 1991 było następstwem zakończenia zimnej wojny w sposób oznaczający sukces sojuszu państw demokratycznych skupionych wokół USA. Te wydarzenia stworzyły nową sytuację międzynarodową - powstał jednobiegunowy system światowy, którego istotę stanowiła hegemonia USA jako jedynego w pełni światowego supermocarstwa. 
 
Hegemonia Stanów Zjednoczonych oznacza istnienie amerykańskich interesów we wszystkich częściach świata, wielką przewagę militarną USA nad innymi państwami, dysponowanie ogromnym potencjałem gospodarczym i technologicznym oraz dysponowanie „miękką siłą”, czyli oddziaływanie na cały świat kulturą masową . Za czasów prezydentury Georga H. Busha i Billa Clintona USA wykorzystywały swą potęgę do umacniania współpracy państw demokratycznych  i rozwiązywania w ramach tej współpracy najważniejszych problemów światowych. Przykładem jest chociażby operacja „Pustynna Burza”, czyli oswobodzenie Kuwejtu po napaści Iraku w 1990 roku za czasów Busha. Natomiast jednym z głównych filarów polityki zagranicznej Clintona było wspieranie i promowanie demokracji . Okres prezydentury Clintona cechowała współpraca USA z Unią Europejską, przy zachowaniu spoistości NATO, przy jednoczesnym budowaniu dobrych stosunków z Rosją i Chinami . Za prezydentury G.W. Busha nastąpiła zmiana doktryny działania będąca następstwem ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Priorytetem stała się walka z terroryzmem i szczepienie idei budowania demokracji w państwach niedemokratycznych (wojna w Afganistanie –  2001, wojna w Iraku – 2003). Jak zauważa Jerzy Wiatr, „polityka prowadzona przez prezydenta G.W. Busha osłabiła pozycję Stanów Zjednoczonych i tym samym zachwiała jednobiegunowym systemem stosunków międzynarodowych” .
Rozpad ZSRR doprowadził także do zmiany statusu państw w Europie Środkowo – Wschodniej, które na początku lat 90. przeszły proces demokratyzacji. W wyniku tego procesu „doszło do przyjmowania przez poszczególne kraje tego regionu nowej roli międzynarodowej” . Państwa Europy Środkowo – Wschodniej zaczęły poszukiwać nowych koncepcji w polityce zagranicznej, kierując się przy tym następującymi zasadami i priorytetami: eksponowanie suwerenności, dominacja orientacji prozachodniej i proeuropejskiej, deklarowanie gotowości do współpracy dobrosąsiedzkiej i regionalnej . 
 
Pewnego rodzaju ukoronowaniem kompletnej demokratyzacji jest obecność państwa w strukturach NATO i Unii Europejskiej. Rozszerzenie UE w roku 2004 (Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia, Malta oraz Cypr) i 2007 (Bułgaria i Rumunia) było przede wszystkim konsekwencją zmiany ustroju w dawnych państwach komunistycznych. Członkostwo w tych instytucjach z jednej strony przynosi wymierne korzyści gospodarczo – ekonomiczne, z drugiej zaś strony, istnienie demokratycznego sytemu rządzenia jest warunkiem koniecznym członkostwa.
 
Demokratyzacja jako instrument usprawiedliwiający interwencje zbrojne.
 
G.W. Bush usprawiedliwiał uderzenie USA na Irak w 2003 roku tym, że celem zbrojnego obalenia rządów Saddama Husajna jest zbudowanie demokracji. Czy takie odgórne „wdrażanie” demokracji jest możliwe i skuteczne? O ile zwycięstwo militarne w wojnie z Irakiem przyszło Stanom Zjednoczonym łatwo, to zupełnie inaczej wyglądała sprawa realizacji strategii powojennej. „Narastający zbrojny opór przeciwko wojskom koalicji, powtarzające się akty sabotażu, niepewne środowisko polityczne, błędy w doborze współpracowników ze strony irackiej, to czynniki, które podważyły amerykańskie przekonanie o tym, że Irak w krótkim czasie da się przekształcić w kraj stabilny, bezpieczny, który zapoczątkuje swoistą rewolucję demokratyczną na Bliskim Wschodzie” .
 
Innym przykładem na nieskuteczność „wdrażania demokracji” jest sytuacja na Haiti w latach 1994 – 2004. W roku 1994 doszło w tym kraju do interwencji humanitarnej autoryzowanej przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w trybie rozdziału VII z powodu upadku, a właściwie przerwania demokracji. Operacja nazwana przez Pentagon „Przywrócić Demokrację” jest  kontrowersyjnym przypadkiem, gdyż głównym celem interwencji było przywrócenie do władzy demokratycznie wybranych władz, co oznaczało podważenie dominującej w prawie międzynarodowym i stosunkach międzynarodowych zasady efektywności na rzecz zasady legalizmu . Po raz pierwszy na naruszenia praw człowieka wskazano w rezolucji ONZ z maja 1993 nakładającej na Haiti embargo handlowe i finansowe, które nie przyniosły jednak efektu. W lipcu 1994 kolejna rezolucja upoważniła państwa członkowskie do podjęcia wszelkich środków w celu przywrócenia do władzy prezydenta Aristide, który został jej pozbawiony w wyniku zamachu stanu. Drugi akt interwencji humanitarnej miał miejsce w lutym 2004, kiedy to po wielodniowych zamieszkach wewnętrznych, obalono prezydenta Aristide, który opuścił kraj a już następnego dnia zaczęła się interwencja autoryzowana przez Radę Bezpieczeństwa. Paradoksem jest, że w ciągu 10 lat doszło na Haiti do dwóch interwencji autoryzowanych przez ONZ – jednej w celu przywrócenia do władzy prezydenta Aristide i drugiej w celu opanowania chaosu po jego nieudolnych rządach.
Zbigniew Brzeziński stwierdził, że „demokracja może powstać jedynie w drodze długiego, ograniczonego procesu, a próba narzucenia jej nieprzygotowanemu, tradycyjnemu społeczeństwu musi skończyć się niepowodzeniem” . To zdanie, jak i definicje demokratyzacji przytoczone na początku tego artykułu oraz powyższe przykłady sugerują, że próby odgórnego „wdrażania” demokracji nie kończą się sukcesem oraz że demokratyzacja staje się także niebezpiecznym narzędziem w rękach mocarstw do tworzenia nowego układu we współczesnych stosunkach międzynarodowych.
 
Szczególne przypadki  - Chińska Republika Ludowa i Federacja Rosyjska
 
Zasadnym jest postawienie pytania o rolę demokratyzacji w przypadku Chińskiej Republiki Ludowej i Federacji Rosyjskiej – dwóch potęg o ustrojach, które nie są demokracjami typu zachodniego.
W Chinach po śmierci Mao Tse-tunga (1976) do władzy doszła grupa komunistycznych reformatorów, którzy skupili się na reformach gospodarczych, odkładając zmiany polityczne na dalszy plan. Inaczej bowiem niż reformatorzy radzieccy uważali oni, że warunkiem utrzymania stabilności państwa, bez której reformy polityczne skończyłyby się porażką i chaosem, jest zadowolenie obywateli, którego nie da się uzyskać bez wyraźniej i trwałej poprawy sytuacji ekonomicznej. „Chińscy reformatorzy nie porzucając oficjalnie symboliki komunistycznej odeszli daleko od ideologicznych dogmatów oficjalnej doktryny. Dziś są bardziej partią chińskiego interesu narodowego, czy nawet chińskiego nacjonalizmu, niż rewolucyjną partią walczącą o światowe zwycięstwo komunizmu” – stwierdza Jerzy Wiatr . Autor zaznacza, że przyjęcie nacjonalistycznej ideologii jako podstawy zbiorowej identyfikacji tworzy silną legitymizację systemu. Jak bowiem dowodzą badania socjologiczne, różne są źródła legitymizacji systemów politycznych i nie zawsze wynikają one z demokratycznych wyborów. „Chiny nie są państwem demokratycznym, ale stopień identyfikowania się ich obywateli z państwem (...) jest wysoki, być może wyższy niż w niektórych państwach demokratycznych” .
 
Rosja Putina i Miedwiediewa nie jest demokracją zachodniego typu, gdyż zbyt słaba jest kontrola nad rządzącymi a władze państwowe mają niemal monopolistyczną pozycję w środkach masowego przekazu . O’Donnell nazywa tego typu ustrój demokracją delegacyjną, gdzie prezydent ma zdecydowane poparcie większości obywateli, co znajduje wyraz w wygrywaniu wyborów. Głowa państwa jest uważana za ucieleśnienie narodu, a także za twórcę definicji interesów narodu i ich strażnika . Zbigniew Brzeziński opisuje ustrój współczesnej Rosji jako opierający się na nagłym, lecz przejściowym bogactwie kraju. „Dostatek rodzi bierne przyzwolenie i czynne wsparcie zogniskowane na osobie Putina, który wstrzymał, a potem odwrócił polityczną ewolucję ku konstytucjonalnej demokracji. Demokratyczna ewolucja pod rządami Jelcyna była chaotyczna (...). Nie była to jeszcze w pełni zinstytucjonalizowana liberalna demokracja, ale kraj, potykając się, zmierzał w jej kierunku. W takiej Rosji Putin mógł dominować na politycznej scenie (...). KGB-owska przeszłość, radziecka mocarstwowa pycha i troska o własny majątek popchnęły go w inną stronę – z historyczną szkodą dla Rosji. (...) Zwrot Rosji ku politycznemu autorytaryzmowi nie był koniecznością, ale wyborem” .  
 
Mimo, że Chiny i Rosja nie są państwami zdemokratyzowanymi, ogrywają niezwykle ważna rolę w stosunkach międzynarodowych. Wynika to z innych czynników, które świadczą o potędze danego państwa. Te grupy czynników tworzą: potencjał ekonomiczno-militarny, potencjał terytorialno-ludnościowo-cywilizacyjny oraz elementy subiektywne (zdolność adaptacyjna państwa do zmian w środowisku międzynarodowym, sposób postrzegania potęgi państwa przez nie samo i inne państwa, elastyczność struktur decyzyjnych w państwie) .
 
Podsumowanie – wielowymiarowa rola demokratyzacji w stosunkach międzynarodowych.
 
Demokratyzacja państwa to proces złożony i długotrwały. Demokratyczny lub niedemokratyczny charakter władz państwowych może mieć istotny wpływ na położenie danego państwa w stosunkach międzynarodowych.
Znaczący wpływ na zmianę sceny stosunków międzynarodowych miały demokratyzacje państw Europy Środkowo-Wschodniej, które dokonały się po zakończeniu zimnej wojny i rozpadzie ZSRR. Dzięki demokratyzacji grupa państw tego regionu Europy mogła przystąpić do struktur Unii Europejskiej i NATO, co dostarcza wymiernych korzyści gospodarczo – ekonomiczne, jednocześnie istnienie demokratycznego sytemu rządzenia jest niezbędnym warunkiem członkostwa.
 
Demokratyzacja staje się także instrumentem do tworzenia nowego układu we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Pod hasłem demokratyzacji dopuszcza się do interwencji w państwach niedemokratycznych, czego konkretnym przykładem jest interwencja humanitarna na Haiti oraz interwencja zbrojna USA w Iraku. Idea „wdrażania” demokracji przez USA na Bliskim Wschodzie stała się jedną z głównych przyczyn osłabienia hegemonii Stanów Zjednoczonych na świecie, zmieniając tym samym system jednobiegunowy na system wielobiegunowy w stosunkach międzynarodowych.
 
Odrębne przypadki stanowią Chińska Republika Ludowa i Federacja Rosyjska, które są potęgami w systemie stosunków międzynarodowych o ustrojach niedemokratycznych. Pozycja tych państw ma swoje umocowanie m.in. w sile militarnej, zasobach ludzkich, potencjale ekonomiczno - technologicznym i terytorialnym.
 
Jerzy Wiatr twierdzi, że obecnie wytwarza się nowy system wielobiegunowy, który nie będzie wyłącznie systemem dominacji największych potęg, lecz systemem partnerstwa wielu państw o nierównym potencjale . Państwa te mają różne systemy polityczne i choć systemy demokratyczne są w XXI wieku liczniejsze niż kiedykolwiek w historii, to znaczne obszary kuli ziemskiej są rządzone przez systemy autorytarne. „Zrozumiałe jest, że wyznający idee demokratyczne obywatele i tworzone przez nich organizacje społeczeństwa obywatelskiego upominają się o prawa człowieka i demokrację w państwach, gdzie zasady te nie są respektowane. Czym jednak innym jest polityka państw. Gdyby państwa demokratyczne uzależniały swoje partnerstwo z Rosją, Chinami, Wietnamem czy innymi państwami autorytarnymi od zmiany ustroju tych państw, musiałoby to prowadzić do nowej ideologicznej zimnej wojny” – pisze Wiatr . Choć demokratyzacja nie jest głównym czynnikiem determinującym współczesne stosunki międzynarodowe, to z pewnością jest istotnym czynnikiem mającym wpływ na kształtowanie się polityki państw i ich udziału na scenie stosunków międzynarodowych.
 
 

BIBLIOGRAFIA:

 
Brzeziński Z., Druga szansa, Świat Książki, Warszawa 2007
 
Brzeziński Z., Wielkie bankructwo. Narodziny i śmierć komunizmu w XX wieku, Instytut Literacki, Paryż 1990
 
Cziomer E., Zyblikiewicz L., Zarys współczesnych stosunków międzynarodowych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005
 
Domagała A., Interwencja humanitarna w stosunkach międzynarodowych, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz – Wrocław 2008
 
Linz J., Problems of Democratic Transition and Consolidation: Southern Europe, South Africa and Post-Communist Europe, The John Hopkins University Press, USA 1996
 
Łoś-Nowak T., Stosunki międzynarodowe. Teorie – systemy – uczestnicy, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2006
 
Płudowski T. (red.),  Ameryka. Polityka i stosunki międzynarodowe, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2008
 
Śpiewak P. (red.), Przyszłość demokracji. Wybór tekstów, Fundacja ALETHEIA, Warszawa 2005
 
Vanhanen T., Prospects of Democracy. A Study of 172 Countries, Routledge, Londyn 1997
 
Wiatr J., Zarys nauki o stosunkach międzynarodowych, Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, Warszawa 2008
 
Brzeziński Z., Komunizm, kapitalizm, putinizm, Gazeta Wyborcza, [dokument elektroniczny], tryb dostępu: http://wyborcza.pl/1,97557,5165173.html, stan na 30 grudnia 2009
 

Reklama