Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Bliski Wschód | ARABSKA WIOSNA LUDÓW?

Miasto rewolucji 5 lat po

Autorzy: 
Sylwia Lont

Liczące około 120 tys. mieszkańców tunezyjskie miasto Sidi Bu Zajd jest stolicą centralnego, kompletnie nieznanego turystyce gubernatorstwie o tej samej nazwie.

Syria przedmurzem Chin

Autorzy: 
Karol Dobosz

Minęło już ponad półtora roku od kiedy mieszkańcy Syrii, zachęceni przykładami Tunezji czy Egiptu, wyszli na ulice miast, by wyrazić swoje niezadowolenie z autorytarnych rządów klanu Assadów. Nie trzeba było długo czekać na reakcję władz. Prezydent Baszar al-Assad natychmiast nakazał siłom bezpieczeństwa krwawe stłumienie protestów. Dziś nie mówi się już o powstaniu, ale o wojnie domowej, która na dobre objęła cały kraj. Według szacunków, konflikt pochłonął już ponad 42 tysiące ofiar. Jednak w chwili, gdy „arabska ulica spływa krwią”, społeczność międzynarodowa wciąż debatuje, co należałoby zrobić? Powstaje pytanie, jak to jest możliwe, że Chińska Republika Ludowa nawołując z jednej strony o pomoc humanitarną dla ludności dotkniętej wojną, jednocześnie wetuje wraz z Rosją kolejną rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ? Warto zatem zastanowić się jaką rzeczywiście rolę w polityce zagranicznej Chin pełni Syria, a co za tym idzie jakie korzyści płyną z utrzymania istniejącego stanu rzeczy?

Na Zachodzie minus jeden, w Syrii bez zmian

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Afryka Północna stanie się na długo symbolem wyzwoleńczej walki narodowej przeciwko despotom i dyktatorom. Będzie też symbolem ludzkiej siły, która – choć wydawała się starej i znudzonej Europie mitem pięknych czasów ideologicznych uwertur – nadal jest nośnikiem rewolucyjnych zmian. Przy okazji arabskiej Wiosny Ludów widać też, jak bardzo narody pozornie sobie bliskie, mogą się od siebie różnić.

 

Koniec i początek, czyli same pytania

Autorzy: 
prof. dr hab. Marek Dziekan

20. października 2011 r. z pewnością okaże się ważną datą w historii Libii – ale było już ich wiele – powstanie na pół niezależnego królestwa, obalenie tegoż królestwa, czy wkroczenie Włochów do Libii niemal dokładnie 100 lat temu. Dziś, kiedy brak nam perspektywy historycznej do wydarzeń, których jesteśmy świadkami, nie jesteśmy w stanie wskazać, która z tych dat jest tak naprawdę najważniejsza. Śmierć Mu’ammara al-Kaddafiego, który rządził tym bogatym w ropę naftową państwem formalnie przez 42 lata, jeden miesiąc i 20 dni to koniec pewnej epoki, której nie ośmielę się nazwać, bo na to pozwoli dopiero historia. To jednocześnie początek kolejnej ery, naznaczonej od samego początku znakami zapytania.

Od źródła rozrywki do motoru przemian: portale społecznościowe na Bliskim Wschodzie

Autorzy: 
Tłum. Joanna Dzilińska

Protesty w krajach arabskich na nowo zdefiniowały funkcje internetowych portali społecznościowych, takich jak Facebook i Tweeter. Do niedawna stanowiły one głównie miejsca tworzenia w sieci wirtualnych związków uczuciowych, dziś natomiast są wiodącym motorem zmian w politycznej rzeczywistości.

„Turecki model” – panaceum na bolączki Bliskiego Wschodu?

Autorzy: 
Justyna Głogowska

W nakreślaniu przyszłości krajów arabskich, które przeżywają obecnie swoją „Wiosnę Ludów”, coraz częściej przytaczany jest przykład Turcji. Turcji, czyli jedynego kraju islamskiego o demokratycznym ustroju. Turcji, czyli wyjątkowego przykładu laickiego państwa w muzułmańskim świecie. Wreszcie Turcji, w której rządzi postislamistyczna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), ale nie oznacza to jednoczesnego obowiązywania szariatu. Nic dziwnego, że oczy zachodnich przywódców, mediów i analityków oglądają się na Turcję. Ale czy rzeczywiście kraj nad Bosforem może być stawiany za wzór dla Egiptu, Tunezji, Libii czy Syrii?

 

Niespodziewana Rewolucja

Autorzy: 
Rafał Stańczyk

Gdyby wiara w zwycięstwo mogła wygrywać wojny Kadafi musiałby już dawno spakować swoje rzeczy i uciekać z kraju. Ale na razie siły rebeliantów, które od 17 lutego walczą z rządem w Trypolisie, przypominają bardziej pospolite ruszenie niż regularną armię. W drodze do Behghazi zatrzymuje nas patrol sił rewolucyjnych. To czterech młodych chłopaków w wieku około 20 lat, ubrani są w dżinsy i koszulki, jedynie przewieszone przez ramiona AK-47 przypominają, że to zalążek nowych sił zbrojnych. 

Raj na rozstaju dróg

Autorzy: 
Grzegorz Małachowski

Od wybuchu protestów w Bahrajnie minęły już dwa miesiące. Służby bezpieczeństwa usunęły manifestantów z ulic, jednak nie zdusiły rewolty. Patowa sytuacja trwa. Czemu mieszkańcy wyspy postanowili wyjść na ulice i zaprotestować przeciwko swoim władcom? Czy ich postulaty są możliwe do spełnienia? A może protesty doprowadzą do upadku monarchii?

 

Mieszane myśli Obamy w sprawie Libii

Autorzy: 
CFR (tłum. Diana Jasińska)

Robert Danin, starszy analityk ds. Bliskiego Wschodu w rozmowie z redaktorem Council on Foreign Relations, Bernardem Gwertzmanem  rozważa amerykańskie opcje reakcji na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Rozmowa odbyła się przed decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ o interewencji w Libii.

 

Libijska terra incognita

Autorzy: 
Frederic Wehrey (tłum. Diana Jasińska)

Libijczycy jak i reszta cywilizowanego świata, raduje się pozornie nieuniknionym upadkiem Muammara al-Kaddafiego, jednakże kraj ten będzie musiał stawić czoło trudnemu zadaniu naprawy społeczeństwa po długim, traumatycznym i najbardziej orwellowskim reżimie na Bliskim Wschodzie. Libia ma dwa uzasadnione braki w strukturze funkcjonowania państwa, jest to problem braku formalnych instytucji i wady w funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego. W związku z tym, nowa era post-Kaddafiego może być zagrożona przez pojawienie się długo tłumionych, krajowych grup i ich przepychanek o władzę, co na pewno zdezorganizuje scenę polityczną.

Zbyt mało, ale jeszcze nie za późno

Autorzy: 
Diana Jasińska

Władze zachodnich rządów mówią, że mają ograniczone możliwości, aby powstrzymać barbarzyńską wojnę Kaddafiego na jego własnych obywatelach. I to prawda - ale żadne z państw zachodnich nie podjęło jakichkolwiek działań zapobiegających tyranii libijskiego przywódcy. Wielu waszyngtońskich oficjeli dowody trwającej libijskiej masakry przyjęło z niczym nie wzruszoną obojętnością. "Nie mamy aż tak osobistych stosunków dyplomatycznych” ubolewał David Mack, były dyplomata Stanów Zjednoczonych w Afryce Północnej w jednym z artykułów w „Washington Post”.

Arabska Solidarność

Autorzy: 
Daniel Gołębiowski

„Krzemowa rewolucja”, ” Egipski efekt domina” i „Arabska wiosna ludów”. To określenia, z którymi ostatnio spotykamy się bardzo często. Nie da się ukryć, że część krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu ogarnęła prawdziwa rewolta. Jednak co tak na prawdę jest przyczyną tych wszystkich zmian?

 

O Egipt pytań kilka

Autorzy: 
Amal El-Maaytah


Trudno nie być pełnym entuzjazmu i euforii w reakcji na wydarzenia w Egipcie. Po 18 dniach protestów i 30 latach reżimu, udało się obalić jego symbol – prezydenta Hosniego Mubaraka. Jednak pytanie, które sobie teraz wszyscy obserwatorzy wydarzeń oraz sami Egipcjanie zadają, brzmi – jak dalej będzie wyglądać polityka w Egipcie i kto będzie nią kierował?

 

USA - Egipt: współpraca w walce z terroryzmem

Autorzy: 
Kamil Turecki

Egipt nigdy nie będzie taki sam - powiedział w piątek prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama w specjalnym wystąpieniu po tym, jak Hosni Mubarak po 30 latach rządów ustąpił i wyjechał z Kairu. - Rzadko w naszym życiu mamy możliwość przeżycia chwil, które zmieniają bieg historii. To właśnie taki moment. Głos Egipcjan został wysłuchany - skomentowała amerykańska głowa państwa. Nie wszystko jednak jest klarowne. Dotychczas afrykański kraj był sprzymierzeńcem USA w walce z terroryzmem. Zmiana warty może również oznaczać ewolucję polityki Egiptu względem islamskich fundamentalistów.

BRACTWO MUZUŁMAŃSKIE – ISLAMSKA DEMOKRACJA?

Autorzy: 
Justyna Głogowska

Po ustąpieniu Hosniego Mubaraka z urzędu prezydenta Egiptu wszyscy zadają sobie pytanie „Co dalej?”. Czy władza pozostanie w rękach wojska, czy może zostanie przekazana cywilom poprzez wolne wybory prezydenckie i parlamentarne? Jeśli sprawdzi się drugi scenariusz, jednym z głównych aktorów na egipskiej scenie politycznej będzie Bractwo Muzułmańskie.

 

Ewolucja w Egipcie?

Autorzy: 
Patryk Gorgol

 

Nie ustają protesty w Egipcie. Prezydent Mubarak zapowiedział, iż nie wystartuje w następnych wyborach prezydenckich, ale o tym było już wiadomo przed wybuchem “dni gniewu”. Najważniejsze jest teraz, że do poważnych zmian w Egipcie będzie musiało dojść – pytanie tylko – kiedy?

 

Reakcja USA na sytuację w Egipcie

Autorzy: 
Monika Stawiarska

Od kilku dni w Egipcie mamy do czynienia z tłumami domagających się ustąpienia rządzącego już od 30 lat, autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Ta sytuacja jest według ekspertów znaczącym wyzwaniem w polityce zagranicznej dla administracji Baracka Obamy. W sobotnim wydaniu Los Angeles Times ukazał się artykuł, według którego „to, jak jego administracja poradzi sobie z nieprzewidywalnymi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie, ukształtuje jego wizerunek jako przywódcy w kraju i za granicą”. Tego samego dnia odbyła się narada kierownictwa administracji Obamy, poświęcona wydarzeniom w Egipcie. Uczestniczyli w niej doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Tom Donilon, wiceprezydent Joe Biden, sekretarz stanu Hillary Clinton, szef kancelarii prezydenta William Daley i dyrektor CIA Leon Panetta. Z Waszyngtonem połączyła się również ambasador USA w Egipcie Margaret Scoobey.

Z ostatniej chwili: Mubarak nie będzie startował w najbliższych wyborach, ale jeszcze nie oddaje władzy

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Egipski prezydent Hosni Mubarak przemówił do narodu. Zapewnił o tym, że nie będzie startował w najbliższych wyborach prezydenckich, ale nie odda władzy wcześniej. Mówił o tym, że musi zapewnić pokojowe przekazanie władzy i zapewniał o tym, że jego rolą jest utrzymanie stabilności kraju. Powiedział również, że Egipt jest jego ojczyzną, urodził się i umrze na tej ziemi.

 

A w międzyczasie w Jordanii...

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

W obliczu rosnących protestów przeciwko wzrostowi cen paliw i żywności, król Jordanii Abdullah II postanowił o rozwiązaniu rządu Samira Rifai'ego. Nowych szefem rządu został były generał, a także były ambasador Jordanii w Izraelu Maaruf Bakhit. Obserwując sytuację ma się wrażenie pewnego de javu i przypomina się poprzednie rozwiązanie rządu pod presją zarzutów o nieuczciwe wybory parlamentarne. Ponadto, Maaruf Bakhit pełnił już w przeszłości funkcję premiera i odszedł w atmosferze oskarżeń o nieumiejętność przeprowadzenia reform. A takie właśnie zadanie dostał od króla przy nominacji.

To koniec Mubaraka

Autorzy: 
Justyna Głogowska

Do demonstrantów, którzy wyszli na ulice Kairu, dołączyło ostatnio Bractwo Muzułmańskie. To należące do opozycji ugrupowanie powinno szczególnie niepokoić egipskiego prezydenta. W ciągu 30 lat sprawowania władzy Hosni Mubarak skutecznie ograniczał polityczne wpływy islamistów, delegalizując Bractwo Muzułmańskie z obaw, że mogłoby ono dojść do władzy. Stosunek do ugrupowań o profilu religijnym symbolizuje autorytarne rządy Mubaraka, który chce być postrzegany jako obrońca egipskiego sekularyzmu.

 

Zamieszki antyrządowe w Jemenie

Autorzy: 
Martyna Nejman

Po Tunezji i Egipcie przyszedł czas na Jemen. Protesty antyrządowe rozpoczęły się w 27 stycznia w czterech różnych częściach miasta, a ich celem jest obalenie rządów prezydenta Alego Abdullaha Saliha, który urząd sprawuje nieprzerwanie od 32 lat.

„Prezydent Tunezji odszedł po 20 latach. 30 lat w Jemenie wystarczy” - krzyczeli demonstranci, żądając rezygnacji Saliha, który w 2006 roku po raz kolejny wybrany został na kadencję, trwającą 7 lat. Opozycjoniści twierdzą również, że parlament zamierza wprowadzić poprawkę do konstytucji umożliwiającą Salihowi dożywotnią prezydenturę. Zapowiedział on z resztą, że zamierza przekazać urząd swojemu synowi.

Z ostatniej chwili: Zamieszki w Egipcie - Mohammed el-Baradei wśród protestujących w Kairze

Autorzy: 
Amal El-Maaytah

Obrazki przypominają zdjęcia ze stanu wojennego anno 1981. Samochody policyjne potrącają ludzi, leje się gaz łzawiący. Wydaje się, że jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń. Policję w tłumieniu protestów i zamieszek zastąpiło regularne wojsko, od którego protestujący – w Kairze i Aleksandrii domagają się obalenia obecnej władzy.
Z jednej strony, rewolucja ta jest oznaką bardzo pozytywnego zrywu narodowego, z drugiej jednak strony destabilizacja Egiptu oznacza destabilizację całego Bliskiego Wschodu.
 

Dzień Gniewu w Egipcie

Autorzy: 
Patryk Gorgol

 

W takich opałach w czasie swoich 30-letnich rządów Hosni Mubarak jeszcze nie był. Po raz pierwszy ludzie w tak dużej ilości i z tak jasno określonym “programem” (odejście prezydenta) wyszli na ulice. Atmosferę – i tak gorącą -dodatkowo podgrzewają media poprzez publikację informacji prawdziwych, jak liczba zabitych i rannych (ok. 100 i ok. 3000) oraz tych mniej sprawdzonych według których prezydent Mubarak miałby uciec do … Izraela. Naturalnie, taki oczywisty nonsens, jak ten z Izraelem, był powtarzany przez wszelkie media.

„Przestali się bać” – początek jaśminowej rewolucji w Egipcie?

Autorzy: 
dr Marta Woźniak

Po raz pierwszy przestaliśmy się bać – powiedział mi dziś znajomy Egipcjanin od roku mieszkający w Polsce. – Dzięki Facebookowi wiedziałem od kilku dni, że na 25 stycznia szykowana jest akcja, ale nie miałem pojęcia, że tylu ludzi weźmie udział w manifestacji. Myśmy zawsze bali się policji, a teraz nie – przepełniła się czara gniewu. Egipcjanie postanowili pokazać rządowi i światu, że pragną zmian.

 

Tunezyjskie męczeństwo

Autorzy: 
Martyna Zielińska

Kojarzoną dotąd głównie z letnimi wakacjami Tunezję wstrząsnęła w ostatnim czasie krwawa rewolucja. Wybuch niepokojów w tym kraju zaskoczył wszystkich znawców tematu. Do tej pory uważano ten kraj za stabilny oraz spokojny. Zaskoczeniem dla wszystkich był fakt, że prezydent Tunezji uciekł z kraju, a nowopowołany rząd tymczasowy podejmuje nieudane jako dotąd próby uspokojenia sytuacji.

Oblicze dyktatury

Autorzy: 
Beata Dellali i Sonia Azzam

Jaśmin jest pięknym, delikatnym kwiatem o ślicznym zapachu. To, co dzieje się w Tunezji jest brutalne i krwawe, dlatego trudno mi zrozumieć, dlaczego media europejskie nazwały te wydarzenia rewolucją “jaśminową”. Żyłam pod rządami Ben Alego i partii RCD 23 lat i wiem, o co walczą moi rodacy. Solidaryzuję się z nimi z całego serca i płaczę nad każdym Tunezyjczykiem, który oddał życie w tej nierównej walce. Jestem dumna z bycia Tunezyjką!

Reakcje francuskich dzienników na sytuację w Tunezji

Autorzy: 
Bartłomiej Rękawek

W pierwszej połowie stycznia, kiedy media w Polsce analizowały rosyjski raport dotyczący katastrofy smoleńskiej, dzienniki francuskie koncentrowały się na sytuacji w Tunezji. Temat dosłownie zdominował wszystkie możliwe serwisy informacyjne. Zainteresowanie mediów nad Sekwaną nie powinno dziwić, Tunezja była wszak do 1956 roku francuskim protektoratem, a w samej Francji żyje obecnie około 600 tysięcy Tunezyjczyków. Choć nowe tematy wkraczają już nieśmiało na okładki prasy codziennej, Rewolucja – zwana przez wielu „jaśminową” – pozostaje wciąż jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń.

Z arabskich mediów: Odrodzenie arabskiego aktywizmu

Autorzy: 
Lamis Andoni

Mohamed Bou’aziz, młody Tunezyjczyk, który dokonał aktu samopodpalenia 17 grudnia zeszłego roku, wyłania się jako symbol szerszego apelu milionów młodych Arabów, którzy zmagają się z trudnymi warunkami życiowymi.Tak jak wielu Arabów, Bou’aziz - który dziś leczy silne poparzenia - odkrył, że uniwersytecki dyplom nie wystarcza, by zdobyć zatrudnienie. Zajął się sprzedażą owoców. Jednak gdy policja zkonfiskowała jego stragan, podpalił się w akcie rozpaczy i sprzeciwu. Jego czyn był iskrą, która wznieciła protesty w całej Tunezji. Korzeni tego tunezyjskiego “powstania” należy doszukiwać się w śmiercionośnym połączeniu biedy, bezrobocia i politycznej represji: trzech elementów charakterystycznych dla społeczeństw arabskich.

Reklama