Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Atlas radykalnego islamu

Autorzy: 
dr Marta Woźniak

We wstępie "Atlasu radykalnego islamu" pod redakcją Xaviera Raufera możemy przeczytać opis charakterystycznej i wiele mówiącej sytuacji – oto w styczniu 2003 roku, na dwa miesiące przed amerykańskim atakiem na Irak, George W. Bush spotyka się z trzema wybitnymi Irakijczykami. Kiedy ci postanawiają omówić kwestię sunnitów i szyitów, zauważają, że prezydent nigdy nie słyszał tych terminów – w rezultacie przez znaczną część spotkania tłumaczą mu, że islam dzieli się na dwa główne nurty…

Praca zbiorowa napisana przez francuskich specjalistów nie ukrywa, że aspiruje do pełnienia roli „remedium na ignorancję” amerykańskich decydentów, ale nie tylko. Wokół niewielu kwestii współcześnie narosło tyle nieporozumień, co wokół religii muzułmańskiej. Po zamachach 11 września 2001 roku w zachodnich mediach islam praktycznie utożsamiono z terroryzmem. Z kolei wielu arabistów starało się przedstawić bardziej pokojowe oblicze muzułmanów, czasem popadając w drugą skrajność i lekceważąc niewygodne fakty.

Atlas radykalnego islamu opisuje najgroźniejsze z punktu widzenia Zachodu frakcje w religii muzułmańskiej, ale czyni to w sposób kompetentny i wyważony. Jego polskie wydanie, liczące aż 468 stron, ukazało się w przekładzie prof. Katarzyny Pachniak, znakomitej arabistki, której nazwisko gwarantuje, że w książce nie znajdą się merytoryczne błędy, zaś użyta terminologia nie będzie prostą kalką z języka obcego (np. w podrozdziale „Od Koranu do wahhabizmu” prof. Pachniak koryguje Anne-Line Didier, która nurty mistyczne w islamie błędnie określa „charyżyzmem”).

Jeśli chodzi o strukturę książki, to – jak sama nazwa wskazuje – jest to atlas, a więc pewnego rodzaju kompendium porządkujące w syntetyczny i chronologiczny sposób informacje na temat zamachów dokonanych przez muzułmanów od początku lat 90. XX wieku do 2007 roku, tj. daty wydania francuskiego oryginału. Recenzowanej pozycji z pewnością nie czyta się jak powieści, lecz raczej wertuje w poszukiwaniu konkretnych informacji, lub ciekawostek, bowiem tok wywodu często przerywany jest szarymi „ramkami”, dzięki którym poznać możemy m.in. profile psychologiczne licznych ekstremistów oraz ich motywacje i najbardziej spektakularne akcje.

Całość podzielono na dwie asymetryczne części – radykalny sunnizm oraz radykalny szyizm. Co ciekawe, autorka tej drugiej, siłą rzeczy skromniejszej objętościowo (szyici stanowią nurt mniejszościowy w islamie) części, ekspertka w dziedzinie fundamentalizmu irańskiego, z obawy przed represjami musi ukrywać się pod pseudonimem „Leyla N.” Pewną asymetrię zaobserwować też można przy opisie poszczególnych obszarów geograficznych, mianowicie zdecydowanie najdokładniej omówiony jest radykalny islam we Francji, z której pochodzą lub z którą są związani autorzy tomu. Muzułmańskiemu fundamentalizmowi w ojczyźnie Woltera poświęcono tyle miejsca, co całej reszcie Europy, której dotyczy rzeczone zjawisko, a więc Niemcom, Belgii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Włochom, Holandii oraz Bałkanom. Polski – na szczęście – kompendium nie obejmuje.

Atlas nie jest jednak europocentryczny – francuscy specjaliści analizują zamachy w niemal wszystkich zakątkach świata, również w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Czytelników zaskoczyć może, że z problemem muzułmańskich radykałów walczy Arabia Saudyjska oraz inne kraje Bliskiego Wschodu, takie jak Jordania, Liban, Turcja, Kuwejt czy Jemen. Interesująca jest rozbudowana część poświęcona Irakowi, w którym do 2008 roku zaangażowani militarnie byli Polacy. Podobnie szczegółowo zostały opisane fundamentalizm w Pakistanie oraz kwestia czeczeńska. Zamachy 11 września w Stanach Zjednoczonych ukazano za to w szerszym kontekście poprzedzających je ataków i spisków, jak również śledztw, aresztowań i reperkusji, jakie spotkały zaangażowanych w nie terrorystów.

Czego w nie znajdziemy w Atlasie? Kwestii, które doczekały się już odrębnych i kompletnych opracowań, a więc konfliktu izraelsko-arabskiego, czy ruchu Braci Muzułmanów, o których tak głośno dziś, gdy w demokratycznych wyborach zdobyli władzę nad Nilem. Autorzy na wstępie zastrzegają, że nie zależy im na medialnym „szołbiznesie” i dlatego nie skupiają się na postaci najsłynniejszego terrorysty na świecie, Osamy Ben Ladena, zabitego kilka lat po ukończeniu książki.
Co dostaniemy w zamian? Możliwe najpełniejsze studium fundamentalistycznych siatek finansowania oraz aktywności radykałów tak sunnickich, jak szyickich na całym globie, wzbogacone piętnastoma mapami. Ponadto od autorów Atlasu oczekiwać możemy krótkiego i jasnego wytłumaczenia specyfiki Al-Kaidy oraz ideologii ruchów salafickich. Interesujący jest zaproponowany podział na trzy pokolenia „bojowników dżihadu”, określanych zbiorczo jako „Afgańczycy” (mimo bardzo różnego pochodzenia etnicznego), co automatycznie odsyła do genezy współczesnego terroryzmu, tj. radykalizacji rzesz ochotników przeszkolonych w Afganistanie w celu wsparcia talibów.

Zrozumienie zjawiska muzułmańskiego ekstremizmu ułatwia wyliczenie cech związanego z nim zagrożenia, które jest jednocześnie nieprzewidywalne, globalne i bezpośrednio proporcjonalne do możliwości interwencji danego państwa w kraju muzułmańskim (to tłumaczy, dlaczego USA są preferowanym celem większości terrorystów); przy czym najgorszego ataku należy dopiero oczekiwać, zaś obrona przed nim „środkami konwencjonalnymi” może być nieskuteczna.

Cytując za autorami książki jednego z ekspertów od antyterroryzmu „radykalizacja nigdy nie była tak silna. (…) Uczestniczymy w mutacji siatek dżihadu z nowymi, dużo młodszymi uczestnikami”. Dzisiejsze pokolenie bojowników czuje się zmarginalizowane i m.in. z tego powodu walczy z „zachodnią dekadencją”, gotowe umierać śmiercią męczeńską dla sprawy. Kluczem do zapobieżenia kolejnym tragediom jest zrozumienie logiki i środowiska potencjalnych zamachowców.

Dlatego Atlas radykalnego islamu to pozycja, do której powinni zajrzeć i niejednokrotnie wracać wszyscy zainteresowani na poważnie muzułmańskim ekstremizmem oraz terroryzmem. Czytając jednak niech nie zapominają, że wojujący islam stanowi ideologię mniejszości członków ummy – muzułmańskiej wspólnoty wierzących, zaś naszkicowana przez francuskich ekspertów mapa jest płynna i zmienna.

Recenzja: Atlas radykalnego islamu, red. Xavier Raufer, przeł. Katarzyna Pachniak, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2011, ss. 468.
 

Tags:

Reklama