Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


"Afgańska ruletka" - wystawa fotograficzna

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Maria Amiri
Obrazem można najlepiej przemówić do wyobraźni ludzkiej. Zdjęcia wykonane przez obiektyw Polaków przekazują to- co uchwycił ich wzrok na afgańskiej ziemi. Trudno przejść obojętnie obok tych zdjęć bez poddania się chwili refleksji. W sobotę odbyło się uroczyste otwarcie wystawy fotograficznej pt. „ Afgańska ruletka”. 
 
Autorami ciekawych zdjęć są Jakub Czermiński oraz Andrzej Machera, którzy spędzili kilka długich miesięcy na misji w Afganistanie. Ubrani w  kremowy misyjny mundur towarzyszyli polskim żołnierzom na patrolach i wyprawach w głąb prowincji Ghazni. Zjechali  kawał ziemi afgańskiej na wschodzie kraju.
 
Byli blisko po obu stronach barykady. Towarzyszyli polskim żołnierzom przy wykonywaniu ich codziennych obowiązków poza bazą, którzy wykonują trudne zadania. To oni są bliżej afgańskich realiów, niż ci którzy nigdy nie wysunęli nosa poza biurka. Zderzyli się z trudnościami z jakimi borykają się mieszkańcy Ghazni. Próbowali uchwycić  w swoich aparatach codzienne życie Afgańczyków. Byli blisko nich, byli wśród nich, byli w centrum tej odmiennej krainy. -Zadziwił mnie stopień nasycenia tamtej rzeczywistości kontrastem. Strach- spokój, radość- gniew, bieda-przepych, sytość- głód, pustynia- zieleń. Wszystkie te przeciwności skupione na małej przestrzeni. I te kolory! – opowiada Jakub Czermiński, dziennikarz- Te twarze, oczy, emocje. To przepiękny świat, surowy, naznaczony tragedią, ale wciąż pociągający, wciąż niezwykły. Takiego chleba jak tam nie jadłem nigdy przedtem. Takiego nieba nie widziałem nigdzie indziej. Zaimponował mi spokój, którym emanują tu starcy. Ta godność, duma, wyciszenie- dodaje z entuzjazmem. 
 
Afganistan jest krajem, który zaskakuje swoją różnorodnością mozaiki. Jest wielokulturowy i wieloetniczny. Każdy region ma swoją specyfikę, którą można dostrzec i poczuć podróżując po tych nieobliczalnych terenach. - Mężczyźni, których spotkałem na swej drodze w Afganistanie byli pozytywnie nastawieni i otwarci na dialog. Nawet jeśli ten dialog był prowadzony tylko przy pomocy aparatu fotograficznego, co było zrozumiałe z racji bariery językowej. Na podstawie swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że spotkani przeze mnie Afgańscy mężczyźni lubili być fotografowani i czynili to z dumą. Jest to cecha charakterystyczna dla ludzi Afganistanu- wspomina Andrzej Machera, psycholog, fotograf – Ciężko mi wypowiadać się na temat Afgańskich kobiet, ponieważ w miejscach, gdzie przebywałem nie były widoczne wcale albo przemykały się one szybko, będąc odzianymi w czadory, które zakrywały je od stóp do głów. Poza tym wszędzie  są dzieci, których spontaniczność, żywiołowość, naturalność i ciekawość świata jest taka sama, jak dzieci w innych miejscach na świecie. Dzieci Afganistanu są pełne tych przymiotów, umieją się cieszyć życiem, mimo trudności i surowości otaczającego je świata- dodaje z podziwem Machera.
 
Wystawa daje do myślenia- motywem przewodnim jest człowiek, który urodził się w kraju ogarniętym wojną. A mógł by  przyjść na świat w Polsce- na drugim końcu świata. Daleko od miejsca, w którym w powietrzu unosi się  zapach krwi,  powszechny jest widok trupów, na oczach giną ludzie, towarzyszy ciągły strach o życie, częste zamachy samobójcze,  panuje  atmosfera  nieustannej walki o przetrwanie. Jednak  w niektórych  regionach dostrzeżemy też namiastkę  pięknych  walorów tego kraju.  
Wydawało by się, że ekspozycja pokazuje rolę  przypadku w życiu. A  ludzkie życie jest jak ruletka. Potrzeba trochę szczęścia, aby urodzić się w danym miejscu- w danym kręgu  kulturowym, w danej społeczności, w danym narodzie, aby życie potoczyło się inaczej. 
 
-Poznawałem ludność i charakter Afganistanu. Zrozumiałem, że trwa tam gra w „ruletkę życia” . Jeżeli zapewnisz sobie dostęp do wody, ubrań, lekarza,- wygrasz. Jeśli Ci się nie uda- zginiesz. Proste reguły, lecz jakże trudna rozgrywka- komentuje Andrzej Machera. W podobnym tonie o afgańskich realiach życia wypowiada się Jakub Czermiński.- Mieszkańcy wiosek nie chcą płacić haraczu bandytom, nie chcą się bać. Mają zupełnie normalne marzenia- żeby most był cały, a droga przejezdna; żeby nikt nie strzelał do karetek, żeby zimą dzieci nie umierały z głodu i zimna, żeby gubernator nie kombinował, a policja nie kradła”- tak opisuje rzeczywistość Czermiński. 
 
Sa to tak przyziemne rzeczy o których myślą i marzą  Afgańczycy. Są to sprawy o których Polak by nawet nie dopuścił do myśli, bo nie istnieją tutaj tego typu zagrożenia. Tak jak odmienne są losy ludzkie, tak i odmienne sa spostrzeżenia i potrzeby ludzkie na różnych kontynentach.
 
To co łączy Afganistan i Polskę- to jest przede wszystkim  położenie geograficzne. Afganistan leży w sercu Azji, a Polska w sercu Europy. Jednak różnią się jak niebo i ziemia. Choćby to co dostrzeżemy na niebie afgańskim, nie dostrzeżemy na polskim.-Zapamiętałem piękny widok afgańskiego nieba. Zapada ciemność, panuje cisza, wszędzie gwiazdy, Niepowtarzalny, fantastyczny widok drogi mlecznej. Takiego nieba nocą nigdzie nie widziałem- wspomina Czermiński. 
 
Tą wystawą autorzy wystawy chcieli złamać stereotyp Afganistanu jako kraju, w którym pierwszoplanowymi postaciami są żołnierze ISAF.- Chciałem pokazać, Pasztunów, Hazarów i Tadżyków- to jest ich kraj, ich życie, ich cierpienie, ich radość- wyjaśnia Czermiński-W „Afgańskiej Ruletce” wojsko wprowadza jedynie kontekst- dodaje.
 
Fotografie pokazują ludzi, dla których polscy żołnierze tam pojechali. Przy pomocy reportażu i portretu autorzy chcieli przybliżyć Polakom kulturę i codzienne twarze wschodniego Afganistanu. To są u nas sprawy w zasadzie nieznane i odległe. 
 
Idea wystawy fotografii zrodziła się spontanicznie u autorów. - W czasie pobytu na ziemi Afgańskiej, rozmawiałem z różnymi ludźmi, niektórzy z nich wspomnieli, że warto, by było pokazać te zdjęcia szerszej publiczności. Te słowa, utwierdziły mnie w przekonaniu, że wystawa fotografii może przybliżyć Polakom piękny, surowy i kontrastowy świat, jakim jest Afganistan- opowiada Machera- Bardzo się cieszę, że udało mi się zainteresować Jakuba Czermińskiego ideą wystawy fotografii o Afganistanie. Powiem szczerze, że pewną trudność nastręczało nadanie tytułu wystawie. Wierzę, być może naiwnie, że tytuł jaki nadaliśmy wystawie: "Afgańska ruletka" okazał się trafny-dodaje z zadowoleniem.
 
Tytuł ekspozycji  „Afgańska ruletka” poprzez swoja symbolikę oddaję rzeczywistość  życia w Afganistanie. Takie wystawy fotograficzne przybliżają ludziom poprzez obraz dalekie odmienne i nieznane kraje. 
 
Zdjęcia z afgańskiej prowincji Ghazni  można oglądać do 10 kwietnia, na ul. Brackiej 18, Foto- Galeria- Cafe Studio 18, w Warszawie. Warto nadmienić, iż na otwarcie przybyło wiele gości, w tym zarówno miłośników Afganistanu, jak i osób ciekawych świata. W tle grała muzyka afgańska na przemian z muzyka bollywood. Jako namiastkę kuchni afgańskiej przygotowano dla gości chleb afgański. Ściany lokalu były ozdobione oryginalną fotografią. Autorzy po przemówieniu zebrali duże oklaski od zebranych gości. Ich opowieści i wspomnienia z Afganistanu, choć krótkie z pewnością utkwiły w pamięci zebranych uczestników.  Niestety na Wernisaż nie dojechał reprezentant Afganistanu, konsul ambasady afgańskiej w Warszawie. Otwarcie przesunęło się, ponieważ wszyscy czekali na przybycie przedstawiciela Ambasady. Nie zmienia to faktu, że mimo braku afgańskich przedstawicieli, wystawa była strzałem w dziesiątkę.  
 
 
Autor: Jakub Czermiński
 
Autor: Jakub Czermiński
 
Autor: Jakub Czermiński
 
Autor: Andrzej Machera
 
Autor: Andrzej Machera
 
Autor: Andrzej Machera
 

Wystawę pod tytułem "Afgańska ruletka" można oglądać do 10 kwietnia do 10 kwietnia, na ul. Brackiej 18, Foto- Galeria- Cafe Studio 18, w Warszawie

Reklama