Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Afryka

Polska rusza na podbój Afryki

Autorzy: 
Patryk Zając

Chińczycy, Brytyjczycy, Francuzi, Amerykanie, a nawet Turcy już od dawna pławią się bezwstydnie w „gospodarczym neokolonializmie”. Polacy natomiast z trudem próbują wbić biało-czerwony sztandar w twardą afrykańską glebę, która zdaje się pomału, ale konsekwentnie, pękać pod jego naporem. Program polskiego rządu „Go Africa” zdaje się odnosić sukces. Kolejne misje gospodarcze do krajów Afryki z udziałem przedstawicieli władz i przedsiębiorców dają nadzieję na szybki rozwój wzajemnych relacji.

O misjach bez retuszu

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk

Praca misjonarza chrześcijańskiego w Afryce jest nieraz bardzo gorzka, trudna i pełna pokus. Przeczytajcie ten frapujący esej, napisany przez ks. dra Przemysława Marka Szewczyka, prezesa stowarzyszenia Dom Wschodni – Domus Orientalis, przebywającego w tej chwili w Kairze, pośród misjonarzy ze zgromadzenia misyjnego „Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA)”. Z Kairu:

Drony w Afryce

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Pierwsze drony pojawiły się nad Afryką w 2006 roku, jednak pierwszą misją bojową uzbrojonego bezzałogowca było zabicie Mohammeda Atefa w listopadzie 2001 roku. Jeszcze tydzień przed zamachami na Nowy Jork i Waszyngton drony nie były gotowe, choć prace nad uzbrojeniem trwały od lat.

Wyposażone w kamery czy aparaty fotograficzne samoloty bezzałogowe (ang. Unmanned Aerial Vehicle, UAV) latały już nad Irakiem w 1991 roku: odbyły ponad 300 udanych misji w ramach operacji „Pustynna Burza”. Pierwotnie dzielono je na trzy grupy według zasięgu operowania, obecnie wyróżnia się dwie grupy: taktyczne – zasięg do 200 km (tactical) oraz o wydłużonym zasięgu – powyżej 200 km (endurance). Dronami dalekiego zasięgu są Predator oraz Global Hawke. 

John Kerry w Etiopii

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Afryka była wczoraj dla Amerykanów dalekim miejscem na mapie, okropnym obrazkiem w telewizji, celem filantropów. Dziś jest miejscem dla turystów i inwestorów.” - mówił w piątek, 2 maja amerykański Sekretarz Stanu, John Kerry w stolicy Etiopii, Addis Abebie.

Kerry zapewniał o wsparciu amerykańskim dla Afryki w rozwiązywaniu konfliktów i problemów zagrażających wzrostowi gospodarczemu i rozwojowi społecznemu. Stany Zjednoczone jako centrum innowacji oraz Afryka – najszybciej rozwijający się rynek mają wspólnie nieskończone możliwości. 

WANTED - Joseph Kony

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

Stany Zjednoczone zdecydowały się wysłać do Ugandy dodatkowe siły w celu złapania Josepha Kony'ego, lidera Armii Bożego Oporu. Kony jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny od 2005 roku za zbrodnie wojenne. Pod koniec lat 80. dwudziestego wieku rząd Ugandy podpisał porozumienie z rebeliantami, pozwalając im wstąpić do ugandyjskiego wojska. Z porozumienia wyłamał się Joseph Kony, tworząc własną armię dla chrześcijańskiej i demokratycznej Ugandy (ang. Uganda Christian Democratic Army). 

Minarety nad Afryką

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Arkadiusz Król

Wystarczy tylko spojrzeć na mapę Afryki i zwrócić uwagę na pas lub region rozciągający się od Atlantyku po Morze Czerwone na południe od Sahary. Na tym terytorium toczy się szereg wojen, rebelii, powstań. Wszystkie one mają ten sam charakter, prowadzi je ta sama (ideowo, doktrynalnie, kulturowo) siła, źródło finansowania również jest to same, myśli nadające intelektualny zapęd również mają tę samą genezę. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje 21 państw : Sahara Zachodnia, Mauretania, Mali, Niger, Nigeria, Burkina Faso, Niger, Kamerun, Czad, Republika Środkowej Afryki, Uganda, Kenia, Sudan, Sudan Południowy, Etiopia, Erytrea, Dżibuti, Somalia, Senegal, Gambia, Gwinea i ponad 350 milionów ludzi, z czego ponad połowa w Nigerii.

Flintlock 2014

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Anna Krzywkowska

W środę, 12 marca zakończyła się 9 odsłona wielonarodowej operacji „Flintlock”. Coroczne ćwiczenia Afrykańczyków pod okiem instruktorów z US AFRICOM tym razem odbyły się w Nigrze, w miejscowości Diffa, przy granicy z Nigerią.Nigryjscy żołnierze uczyli się prawidłowo zatrzymywać i przeszukiwać podejrzanych, a przede wszystkim zatrzymywać osoby stawiające opór. W szerokim zakresie ćwiczeń brały udział jednostki lądowe i lotnicze z 16 państw.

Koszmar Europejczyków w kolonialnej Afryce – magia czy medycyna?

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Sabina Brakoniecka

Można powiedzieć, że Europejczycy w dobie kolonializmu podbili Afrykę siłą. Pojawili się na kontynencie ze swoją nowoczesną bronią, karabinami i pistoletami, przeciwstawiając je afrykańskim włóczniom i łukom. Manifestacja europejskiej siły militarnej sprawiła, że Afrykanie musieli liczyć się z nowymi władzami kolonialnymi i poddawać się – przynajmniej częściowo – ich rozkazom. Nie w każdym jednak aspekcie współistnienia z Afrykanami europejska potęga militarna, ekonomiczna i technologiczna okazywała się skuteczna. Czasami nie wystarczała, by rozproszyć lęk, który ogarniał Europejczyków w związku z afrykańskimi chorobami, przerażającą siłą natury, czy w końcu z działalnością związków rytualnych, uzdrawiaczy i czarowników.

Interwencja militarna w Mali. Jak współcześnie rozstrzygnąć kwestię interwencji militarnych na świecie?

Autorzy: 
Dr Dominika Dróżdż

Interwencja humanitarna pozostawała od XIX w. problemem nierozwiązanym, trudnym do usytuowania wśród instytucji prawa międzynarodowego publicznego. W XX w. zaproponowano kilka koncepcji dotyczących interwencji przy użyciu siły zbrojnej. Pierwszą z nich była koncepcja prawa do interwencji humanitarnych autorstwa Bernarda Kouchnera. Koncepcja prawa do interwencji humanitarnej została zastąpiona przez koncepcję odpowiedzialności za ochronę.

Weźmy udział w interwencji w Mali

Autorzy: 
Robert Czulda

O kryzysie w Mali i perspektywie polskiej interwencji z senatorem Maciejem Grubskim, zastępcą przewodniczącego senackiej Komisji Obrony Narodowej, rozmawia Robert Czulda.

Reklama