Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

dostarcza 
Podaj swój adres e-mail:


Stanisław A. Niewiński

Taktyczna odwilż nad Pacyfikiem - stosunki chińsko-amerykańskie w świetle czerwcowego spotkania Xi Jinpinga i Baracka Obamy

Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

W dniach 7-8 czerwca obecnego roku miało miejsce wydarzenie o bardzo istotnym znaczeniu dla międzynarodowej sytuacji politycznej. Na położonym w Kalifornii ranczu Sunnylands doszło do spotkania pomiędzy przywódcami dwóch największych gospodarek globu – prezydenta USA Baracka Obamy oraz przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga. Rozmowy obu polityków ponownie zaktywizowały światową debatę odnośnie relacji obu mocarstw. Trwający od 2008 r. światowy kryzys gospodarczy doprowadził do licznych zmian na arenie międzynarodowej. W oczach wielu analityków stosunków międzynarodowych Stany Zjednoczone uchodzą za mocarstwo zmierzchające, zaś Chiny są uważane za mocarstwo wschodzące. W takiej sytuacji pojawia się sporo pytań. Jedno z nich jest szczególnie ważne. W dziejach świata niemal zawsze dochodziło do konfliktów zbrojnych pomiędzy zmierzchającym i wschodzącym mocarstwem. Czy będzie tak i tym razem? Czy Chiny zastąpią USA w roli największego globalnego mocarstwa?

Refleksje nad pokoleniową zmianą w Komunistycznej Partii Chin

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

Gdy nie zdążyły jeszcze umilknąć echa wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, po drugiej stronie globu miały miejsce równie doniosłe wydarzenia. W dniu 8 listopada 2012 r. w Pekinie miał miejsce XVIII zjazd Komunistycznej Partii Chin. Jego wynikiem było oficjalne przekazanie władzy nad mocarstwem kolejnemu pokoleniu przedstawicieli partii komunistycznej.

Chiny się zbroją

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

W pierwszej połowie sierpnia bieżącego roku media zajmujące się sprawą obniżenia ratingu amerykańskiej gospodarki podały bardzo interesującą informację. Z portu w mieście Dalian (prowincja Liaoning) wypłynął w morze pierwszy chiński lotniskowiec. Najnowszy nabytek chińskiej marynarki wojennej jest dawnym, nieukończonym radzieckim lotniskowcem o nazwie „Wariag. Chińczycy zakupili go w latach 90-tych od Ukrainy, a następnie zmodernizowali. Okręt nieoficjalnie noszący nazwę „Shi Lang” – od imienia admirała, który w XVII wieku podbił Tajwan – jest kolejnym elementem gwałtownego procesu unowocześniania chińskich sił zbrojnych. Wywołuje on na całym świecie ciekawość, podziw, ale i strach oraz pytania o ostateczny cel chińskich zbrojeń.

Podsumowanie wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach

Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

Przez znaczną część zmierzającego ku końcowi tygodnia byliśmy świadkami wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chińskiej Republice Ludowej. Ostatnia podróż polskiej głowy państwa do Chin miała miejsce aż 14 lat temu. To niemal półtorej dekady różnicy. Obie wizyty odbywały się także w różnym kontekście sytuacyjnym. Prezydent Aleksander Kwaśniewski przybywał do Chin, gdy państwo to znaczyło znaczniej mniej, niż dzisiaj. W Polsce schyłku lat 90tych członkostwo w NATO oraz UE uznawano za dogmat, resztę globu traktując generalnie jako obszary mało istotne. Dzisiaj Chiny są drugą gospodarką świata, zaś świat łaciński traci wiodącą rolę w relacjach międzynarodowych. Biorąc pod uwagę znaczną przestrzeń czasową oraz konteksty dzielące oba te wydarzenia, można śmiało powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z faktem wyjątkowym. Co prezydentowi udało się uzyskać w Państwie Środka?

Kim Dzong Il (1941-2011)

Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

Dziś w godzinach porannych północnokoreańska telewizja poinformowała o śmierci przywódcy tego kraju Kim Dzong Ila. Zgon człowieka rządzącego ostatnim komunistycznym państwem świata nastąpił 17 grudnia o 8:30 czasu miejscowego, czyli o 0:30 czasu polskiego. Jako oficjalny powód śmierci podaje się zawał serca spowodowany „fizycznym i umysłowym przepracowaniem”. Kim Dzong Il miał 69 lat. Panował w Północnej Korei łącznie 17 lat.

Obniżenie ratingu amerykańskiej gospodarki, czyli kłótnie w chimerykańskiej rodzinie

Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

Na początku sierpnia bieżącego roku agencja ratingowa Standard&Poor’s zdecydowała się zmienić ocenę amerykańskiej zdolności kredytowej. Agencja obniżyła ją z poziomu AAA (najwyższego) do AA+. Informacja ta wywołała szok w globalnej gospodarce. Giełdy na całym świecie zanotowały spadki nawet o ponad 5%. Spadek kursu zanotował dolar, natomiast gwałtownie w górę poszybował kurs franka szwajcarskiego. Ekonomiści na całym świecie bili na alarm. Pojawiają się aluzje, że decyzja agencji Standard&Poor’s jest początkiem drugiej fali światowego kryzysu. Politycy – głównie europejscy – starali się umiarkowanie komentować toczące się wydarzenia. Bardzo istotna w tym kontekście wydaje się być ostra reakcja władz Chin, które były bardzo zaniepokojone zaistniałą sytuacją.

Czy Japonia doświadczy politycznego tsunami?

Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

W połowie marca tego roku, cały świat był świadkiem przerażających wydarzeń, które miały miejsce w Japonii. 11 marca w pobliżu miasta Sendai doszło do trzęsienia ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera. Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Kraju Kwitnącej Wiśni od 140 lat. Liczba ofiar i zniszczenia nie były duże, gdyż Japończycy są chyba narodem najlepiej w świecie przygotowanym na takie zagrożenia. Najgorsze miało dopiero nadejść. Trzęsienie ziemi spowodowało ogromną, dochodzącą do 10 m, falę tsunami. Uderzyła ona we wschodnie wybrzeże Japonii. Liczba ofiar tragedii do dziś nie jest w pełni ustalona. Policja twierdzi, że ponad 16 tys. osób należy uznać za zabite, tudzież zaginione. Potwierdzono śmierć 6405 osób. 2409 ludzi jest rannych. Jakby tego było mało doszło do awarii w elektrowniach atomowych w prefekturze Fukushima. Naród, który jako pierwszy doświadczył skutków broni jądrowej, ponownie musi stawić czoło niebezpieczeństwu energii atomowej. Świat z niepokojem oczekuje dalszych wieści z Japonii. Po tragedii orędzie do zbolałego społeczeństwa wygłosił cesarz Akihito. Premier Naoto Kan stwierdził, że kraj przeżywa najpoważniejszy kryzys od czasów II wojny światowej i zaapelował o narodową jedność.

Szczypta refleksji o protestach społecznych w Chinach

Działy Artykułu: 
Autorzy: 
Stanisław A. Niewiński

Chcemy jedzenia, chcemy mieszkań, chcemy sprawiedliwości oraz Niech żyje wolność i demokracja. Do skandowania powyższych haseł podczas demonstracji w 13 największych chińskich miastach zachęcał internetowy apel, opublikowany 20 lutego. Nie wiadomo kto był jego autorem. Przypuszcza się, że mogli nimi być chińscy dysydenci mieszkający zagranicą. Niewykluczone, iż liczyli na spowodowanie w Państwie Środka wydarzeń podobnych do tych, które przeżywa obecnie świat islamski.

Reklama